Plus postanowił ten mechanizm uporządkować. Nowa oferta opiera się na zasadzie, którą można zapamiętać po jednym przeczytaniu: 1 zł daje 10 GB internetu, nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y oraz jeden dzień korzystania z usług. Mam wrażenie, że właśnie tego od dawna brakowało w prepaidzie – taryfy, którą da się wyjaśnić bez tabeli i kalkulatora.
Jedna złotówka, jeden dzień i konkretna paczka danych
Mechanizm działa proporcjonalnie do kwoty. Przy 2 zł użytkownik otrzymuje 20 GB na dwa dni, 10 zł oznacza 100 GB na 10 dni, a 30 zł daje 300 GB na 30 dni. W tym modelu 30 zł jest maksymalną kwotą pobieraną na pojedynczy pakiet.
Takie rozwiązanie pozwala dopasować wydatki do realnego sposobu korzystania z telefonu. Kto potrzebuje numeru przez kilka dni, może uruchomić krótszy okres. Osoba korzystająca z telefonu przez cały miesiąc wybierze wariant za 30 zł. Odpada porównywanie kilku nazw pakietów i sprawdzanie, czy każdy z nich obejmuje rozmowy albo wiadomości.
10 GB dziennie to przy tym ilość danych, która dla wielu osób będzie bardziej niż wystarczająca. W miesięcznym wariancie mówimy o 300 GB, czyli zapasie pozwalającym swobodnie korzystać z mediów społecznościowych, map, komunikatorów, muzyki i wideo.
Prepaid wreszcie można policzyć bez instrukcji obsługi
Operatorzy przez lata przyzwyczaili nas do ofert przypominających menu w restauracji, która bardzo chce zadowolić każdego. Wariantów przybywa, nazwy zaczynają się mieszać, a klient po kilku minutach porównywania traci pewność, czy wybrał dobrze.
Z badania W gąszczu produktów i ofert. Jak wybierają Polacy? wynika, że połowę ankietowanych przytłacza zbyt szeroki wybór produktów i usług. Jednocześnie 70% badanych podczas zakupów kieruje się przede wszystkim prostotą i zrozumiałością oferty.
Trudno mi się temu dziwić. Większość osób nie chce analizować taryf telefonicznych dla samej przyjemności porównywania. Chcemy wiedzieć, ile zapłacimy, co otrzymamy i na jak długo. Nowy model odpowiada na te trzy pytania jednym równaniem.
Prostota ma też wymiar praktyczny. Łatwiej zaplanować koszt numeru używanego przez dziecko, seniora, osobę przyjeżdżającą do Polski na krótki czas albo kogoś, kto potrzebuje dodatkowej karty do drugiego telefonu. Prepaid odzyskuje w ten sposób swoją pierwotną rolę – daje elastyczność i pozwala płacić za taki okres, jaki rzeczywiście jest potrzebny.

Jak działa odnowienie pakietu?
Warto znać szczegół, który ułatwia zarządzanie środkami. Kolejny pakiet odnawia się na podstawie salda dostępnego na koncie w dniu odnowienia, przy czym pobrana zostanie maksymalnie kwota 30 zł. Gdy podczas aktywnego okresu doładujemy konto ponownie, pieniądze zwiększą saldo i zostaną wykorzystane przy kolejnym odnowieniu.
Przykładowo, doładowanie za 15 zł uruchamia 150 GB i usługi bez limitu na 15 dni. Kolejne 10 zł wpłacone w tym czasie pozostanie na koncie. Po zakończeniu pierwszego okresu, o ile środki nadal będą dostępne, aktywuje się następny pakiet za 10 zł, obejmujący 100 GB i 10 dni.
Niewykorzystane gigabajty mogą przechodzić dalej, jeśli zachowana zostanie ciągłość pakietu i w dniu odnowienia na koncie będzie co najmniej 1 zł. To ważny element, bo duże paczki danych mają sens także wtedy, gdy użytkownik nie musi nerwowo zużywać ich przed końcem terminu.
Oferta dla nowych i obecnych klientów
Nowi użytkownicy mogą kupić starter za 5 zł. Obejmuje on 50 GB internetu na pięć dni oraz nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y. Pakiet startowy uruchamia się automatycznie po rejestracji i aktywacji karty.
Po jego zakończeniu można kontynuować korzystanie z modelu 1 zł = 1 dzień. Kontynuację da się włączyć w aplikacji iPlus lub przez bezpłatny SMS o treści AKTYWUJE OFERTA1 wysłany pod numer 2601. Następnie wystarczy zadbać o odpowiednie środki na koncie.
Z nowej oferty mogą skorzystać również obecni klienci Plusa na Kartę. Osoby korzystające z taryf GIGA Plus, Elastyczna lub Prosto na Kartę mogą zlecić przejście wcześniej, a nowy model uruchomi się po zakończeniu aktualnego pakietu. Dzięki temu dotychczasowe świadczenia nie przepadają w połowie okresu.
Myślę, że właśnie takie rozwiązania mają dziś największą szansę przekonać osoby zmęczone analizowaniem regulaminów i pilnowaniem kilku terminów. Klient nadal decyduje, ile chce wydać, ale znacznie szybciej rozumie konsekwencje tej decyzji. Jedna złotówka oznacza dzień usług i 10 GB.
