powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Po ponad 40 latach Bultaco znów rusza w teren. Wybrało zaskakująco rozsądną drogę

Powroty wielkich motocyklowych marek zawsze uruchamiają wyobraźnię. Wystarczy stary emblemat na zbiorniku, kilka zdjęć z szutrowej drogi i natychmiast zaczyna się rozmowa o legendzie, tradycji oraz maszynach, które kiedyś wisiały na plakatach w garażach.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Po ponad 40 latach Bultaco znów rusza w teren. Wybrało zaskakująco rozsądną drogę
Chcesz czytać więcej treści jak „Po ponad 40 latach Bultaco znów rusza w teren. Wybrało zaskakująco rozsądną drogę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Przy Bultaco emocje są szczególnie uzasadnione. Hiszpańska marka przez dekady była związana z trialem, enduro i lekkimi motocyklami sportowymi, a jej fabryka zakończyła działalność w 1983 roku. Teraz na scenę wjeżdża Bultaco Rally GT 300. Benzynowe, lekkie adventure o bardzo znajomo wyglądającej sylwetce.

I właśnie ten ostatni szczegół sprawia, że patrzę na ten powrót z większym zainteresowaniem. Rally GT 300 wygląda atrakcyjnie, wpisuje się w jeden z ciekawszych trendów współczesnego rynku i ma szansę być motocyklem dostępnym dla znacznie większej grupy kierowców niż ogromne, kosztowne adventure. Jednocześnie trudno przeoczyć, że technicznie zaczyna życie z pewnym skrótem.

Bultaco zamiast 1200 cm3 wybiera lekką 300

Pierwszy wybór nowego Bultaco wydaje mi się całkiem rozsądny. Zamiast pchać się w segment motocykli ważących ponad 200 kg i próbować konkurować z największymi graczami, marka przygotowała Rally GT 300. Wszystko wskazuje na jednostkę jednocylindrową o pojemności 292 cm3, chłodzoną cieczą i rozwijającą około 28 KM. Motocykl znajduje się obecnie w końcowej fazie testów, a kompletna specyfikacja, wersje kolorystyczne i cena mają zostać ujawnione przed rozpoczęciem sprzedaży.

28 KM nikogo nie wyrwie z butów na autostradzie. W lekkiej maszynie wyprawowo-terenowej trudno jednak uznać to za wadę już na starcie. Coraz więcej motocyklistów odkrywa, że na szutrowej drodze dodatkowe 80 KM bywa głównie dodatkową pozycją w katalogu, natomiast kilkadziesiąt kilogramów mniej czuć przy każdym nawrocie, postoju i podnoszeniu motocykla po niewinnym kontakcie z ziemią.

Rally GT 300 ma też naturalnie pasować do kategorii A2. I tu widzę dla niej sporo sensu – jako motocykl dla kogoś, kto chce jeździć zarówno po asfalcie, jak i po drogach, które nawigacja opisuje z niepokojącą pewnością jako przejezdne.

Powrót legendy z chińskim rodowodem

Problem, a może po prostu ciekawy znak naszych czasów, zaczyna się po dokładniejszym obejrzeniu motocykla. Rally GT 300 mocno przypomina Leonart Rally 300. Podobieństwa obejmują konstrukcję, zbiornik, owiewki, koła czy przednią część motocykla. Leonart jest hiszpańską marką, ale jego Rally 300 powstaje w Chinach.

Według dotychczasowych informacji właśnie ten model może stanowić bazę dla nowego Bultaco. Leonart wykorzystuje jednocylindrowy silnik o pojemności 292 cm3 i mocy około 28 KM, więc zbieżność liczb również trudno uznać za przypadkową.

Czy odbiera mi to ochotę na Bultaco? Niekoniecznie. Rynek motocyklowy od dawna żyje współdzielonymi platformami, silnikami i produkcją rozrzuconą między kontynentami. Bardziej interesuje mnie, ile własnego charakteru Hiszpanie zdołają wprowadzić do gotowej bazy. Inna kalibracja zawieszenia, geometria, elektronika, hamulce czy wyposażenie mogą mieć znacznie większe znaczenie niż miejsce spawania ramy.

Jeżeli jednak różnice skończą się przede wszystkim na grafice i słynnym znaczku z uniesionym kciukiem, część fanów może poczuć niedosyt. Bultaco ma przecież nazwę obciążoną znacznie większymi oczekiwaniami niż marka powstająca od zera.

Cena może zdecydować, czy nostalgia wystarczy

Właśnie dlatego istotna będzie cena. Bultaco jeszcze jej oficjalnie nie podało. Dla orientacji Leonart Rally 300, z którym nowy model jest łączony, kosztuje według dostępnych informacji około 3999 euro, czyli około 17 200 zł.

Jeżeli Rally GT 300 pozostanie w podobnych okolicach, może zrobić się interesująco. Za tę kwotę dostajemy motocykl wyglądający jak niewielka maszyna rajdowa, z pozycją umożliwiającą jazdę na stojąco, szprychowymi kołami i konstrukcją zachęcającą do opuszczenia asfaltu. Na zdjęciach wygląda też zdecydowanie poważniej, niż sugerowałaby pojemność silnika.

Mam wrażenie, że właśnie takie motocykle odpowiadają na lekkie zmęczenie wyścigiem na moc i kilogramy wyposażenia. Duże adventure potrafią być wspaniałymi maszynami turystycznymi, ale czasem zaczynają przypominać SUV-y na dwóch kołach – imponujące, komfortowe i wyposażone tak bogato, że przewrócenie ich na kamienistej ścieżce boli jeszcze przed dotknięciem ziemi.

300-ka daje zupełnie inną perspektywę. Można zapakować kilka rzeczy, wybrać małą drogę i znacznie mniej przejmować się tym, co zaczyna się za końcem asfaltu.

Bultaco ma nazwę. Teraz musi jeszcze nadać jej współczesną treść

Marka została założona przez Paco Bultó pod koniec lat 50. i przez lata zbudowała mocną pozycję w sporcie oraz terenowej części motocyklowego świata. Pierwszą Bultaco była Tralla 101, później przyszły modele, dzięki którym logo z charakterystycznym kciukiem stało się rozpoznawalne daleko poza Hiszpanią. Po zamknięciu fabryki w 1983 roku podejmowano już próbę reaktywacji marki, między innymi poprzez elektryczne jednoślady.

@tirilla19 Vuelve Bultaco. La primera será la Suricata 300 y próximamente la seguirán otros modelos. #bultaco#bultacosuricata#300#bultaco300#bultacosuricata300♬ Fleeting Sparks – Sirian Nox

Rally GT 300 ma szansę rozpocząć znacznie ciekawszy rozdział, bo wraca do świata spalinowych motocykli i terenu, z którym Bultaco było historycznie związane.

Pozostaje tylko kwestia proporcji między dziedzictwem a współczesną ekonomią produkcji. Nazwa Bultaco może otworzyć drzwi i przyciągnąć ludzi do salonu. Później liczyć się będzie masa, prowadzenie, trwałość, cena i zachowanie motocykla tam, gdzie asfalt zmienia się w kurz.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Po ponad 40 latach Bultaco znów rusza w teren. Wybrało zaskakująco rozsądną drogę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX