Jeszcze niedawno nasz świat wyglądał zupełnie inaczej. W dobie szybkiego internetu i natychmiastowego obiegu informacji, warto przypomnieć sobie czasy, gdy człowiek musiał się nagłowić, jak na odległość nadać wiadomość.

„Halo. Historia komunikowania się” to książka popularnonaukowa napisana z myślą o młodszych czytelnikach, ale dorośli również znajdą tu coś dla siebie. Momentami można odnieść wrażenie że to książka przygodowa, bo pełna jest niezwykłych przypadków, dzięki którym powstały przełomowe wynalazki.

Sporo tu kodów, szyfrów i tajnych alfabetów. Dowiadujemy się, czym są tam-tamy, kipu czy poczta pneumatyczna, o co chodzi z wielbłądami pocztowymi i dlaczego seria książek o Harrym Potterze, która oryginalnie ma siedem tomów, w wersji dla niewidomych liczy ich aż 36.

- Chyba nie byłam na tej lekcji, na której mówili o tych wszystkich rzeczach - śmieje się ilustratorka książki Anita Graboś.

Z jednej strony „Halo historia komunikowania się” odpowiada na podstawowe dziecięce pytania (dlaczego szympansy nie mówią, dlaczego alfabet nosi nazwę „alfabet”), z drugiej strony autorka powołuje się na najnowsze badania i odnosi się do aktualnych wydarzeń (czy wiesz, że do 2050 roku prawdopodobnie połowa mieszkańców ziemi będzie w stanie porozumieć się w języku angielskim albo że do 2025 roku rząd Kazachstanu zamierza zastąpić cyrylicę alfabetem łacińskim?).

Książka „Halo. Historia komunikowania się” była pretekstem do naszej rozmowy z autorką Lilianą Fabisińską i ilustratorką Anitą Graboś.

 

Posłuchaj podcastu: