Badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Volkswagen Financial Services pokazuje, że awarii w trasie obawia się 47% kierowców. To więcej niż korków, remontów, objazdów czy nawet kolizji. Wakacyjny stres często pojawia się więc jeszcze przed wyjazdem, zwłaszcza przy pierwszym niepokojącym dźwięku spod maski.
Samochód daje swobodę, którą trudno zastąpić
Powody wyboru auta są bardzo konkretne. 48% badanych ceni możliwość podróżowania we własnym tempie, 47% bezpośredni dojazd do celu, a 40% brak konieczności podporządkowania się rozkładom jazdy. Do tego dochodzą komfort wskazany przez 44% respondentów oraz możliwość zabrania większej liczby rzeczy, ważna dla 45%.
Trudno mi się temu dziwić. Wakacyjny bagaż ma niezwykłą zdolność rozmnażania się tuż przed wyjazdem. Obok ubrań pojawia się torba z jedzeniem, sprzęt sportowy, zapasowe buty, zabawki, kosmetyki i kilka przedmiotów, które miały zostać w domu, ale ostatecznie lądują w bagażniku. Samochód pozwala zabrać ten cały mały dom ze sobą i przestać liczyć każdy kilogram.
Znaczenie auta rośnie szczególnie podczas rodzinnych podróży. Wśród osób w wieku 25-34 lata 38% badanych wskazuje, że jazda samochodem jest wygodniejsza, gdy podróżuje się z dziećmi. W kolejnej grupie wiekowej odsetek ten wynosi 35%. Osoby w wieku 35-44 lata szczególnie doceniają również możliwość przewiezienia większego bagażu lub sprzętu oraz dojazdu bezpośrednio do celu.
Na papierze są to procenty. W praktyce chodzi o mniej przesiadek, mniej nerwowego zerkania na zegarek i większą szansę, że rodzinny wyjazd rozpocznie się bez logistycznego maratonu.
Największy stres czeka pod maską
Wakacyjne plany potrafimy przygotować naprawdę dokładnie. Sprawdzamy trasę, noclegi, pogodę, restauracje, parkingi i atrakcje. Najbardziej boimy się jednak zdarzeń, których nie da się wpisać do kalendarza. Awarię samochodu wskazało 47% respondentów, natomiast korki, remonty i objazdy oraz ryzyko kolizji po 40%.

Ten wynik sporo mówi o współczesnym podróżowaniu. Sam korek irytuje, ale zwykle oznacza opóźnienie. Usterka może uruchomić cały łańcuch problemów: holowanie, poszukiwanie warsztatu, zmianę rezerwacji, dodatkowy nocleg i nieplanowane wydatki. Wystarczy jedna kontrolka, żeby wakacyjny budżet zaczął przypominać dokument wymagający pilnej korekty.
Obawy nie rozkładają się równo. Awarii boi się 48% kobiet i 45% mężczyzn. Kobiety częściej wskazują także ryzyko kolizji – 44% wobec 36% wśród mężczyzn. Wyraźniejszy niepokój widać również u młodych kierowców. W tej grupie usterki obawia się 55% badanych, podczas gdy wśród osób w wieku 45-65 lat jest to 46%. Młodsi rzadziej deklarują też pewność, że ich auto zostało dobrze przygotowane do dłuższej drogi.
Bezpieczeństwo coraz częściej oznacza przewidywalność
Jeszcze kilka lat temu przygotowanie auta do wakacji wielu osobom kojarzyło się głównie z kontrolą oleju, ciśnienia w oponach i płynu do spryskiwaczy. Dziś coraz większe znaczenie ma cały system wsparcia dostępny po drodze. Assistance, ubezpieczenie, pakiet serwisowy czy samochód zastępczy stają się elementami planowania podróży podobnie jak nocleg i trasa.
Katarzyna Turosieńska, członkini zarządu i rzeczniczka prasowa Polskiej Izby Turystyki, zwraca uwagę, że współcześni turyści coraz mocniej cenią bezpieczeństwo oraz przewidywalność podróży. Ma to szczególne znaczenie podczas wyjazdów zagranicznych, gdy bariera językowa, nieznajomość lokalnych procedur i ceny usług mogą dodatkowo podnieść poziom stresu.
Pomoc obejmująca organizację holowania, dalszego transportu, zakwaterowania lub auta zastępczego pozwala szybciej wrócić do planu, zamiast spędzać pół urlopu na telefonach do przypadkowych warsztatów.

Z tego samego powodu coraz większe zainteresowanie mogą budzić modele użytkowania samochodu, które łączą stałą miesięczną opłatę z serwisem, ubezpieczeniem i assistance. W takim kierunku rozwijają się między innymi oferty najmu Volkswagen Financial Services. Dla kierowcy liczy się przede wszystkim ograniczenie ryzyka niespodziewanych kosztów i dostęp do nowszego auta wyposażonego w aktualne systemy bezpieczeństwa. Zakres usług zależy oczywiście od konkretnej umowy, ale sama potrzeba przewidywalności jest dziś bardzo wyraźna.
Wakacyjna wolność potrzebuje planu awaryjnego
Samochód pozostaje ważnym elementem letnich wyjazdów, bo dobrze pasuje do sposobu, w jaki chcemy dziś odpoczywać. Coraz chętniej organizujemy krótsze wypady, odwiedzamy miejsca poza głównymi szlakami i zostawiamy sobie przestrzeń na spontaniczną zmianę planów. Jak podkreśla Katarzyna Turosieńska, auto szczególnie doceniają rodziny z dziećmi, osoby zabierające dużo bagażu oraz turyści wybierający częstsze podróże.
Mam wrażenie, że wakacyjna niezależność coraz rzadziej oznacza po prostu posiadanie kluczyków. Liczy się także pewność, że w razie problemu ktoś odbierze telefon, zorganizuje pomoc i pozwoli zachować kontrolę nad kosztami. Pełny bak nadal daje poczucie wolności, ale spokojna głowa wymaga dziś czegoś więcej niż dobrej playlisty i mapy zapisanej w telefonie.
