Wynika to z faktu, iż ściany komórkowe roślin składają się z celulozy, która może przewodzić prąd elektryczny po odpowiednim podgrzaniu w określonych warunkach. Niestety, proces spalania, znany jako karbonizacja, może łatwo niszczyć trójwymiarowe struktury, które umożliwiają wytwarzanie półprzewodników z celulozy. 

Przełomowe mogą okazać się w tym przypadku osiągnięcia autorów pracy opublikowanej na łamach ACS Nano, którzy opisali proces obróbki umożliwiający podgrzewanie nanopapieru bez uszkadzania jego struktury zarówno w nano- jak i makroskali. Naukowcy związani z tym pomysłem musieli nie tylko zrealizować pomysł tak, dało się dostroić nanopapier do tego stopnia, by zyskał właściwości elektryczne potrzebne do wybranych zastosowań. Kluczowe było bowiem również umożliwienie projektowania struktur o dużej powierzchni i wielu porach, zmiennych w zależności od zastosowania.

Złoty środek udało się osiągnąć dzięki wieloetapowemu procesowi, który zapewnia szeroką kontrolę nad produktem końcowym. Jak do tej pory twórcy wykorzystali swoją nową technikę do stworzenia dwóch stosunkowo prostych urządzeń. Półprzewodnik z nanopapieru posłużył za czujnik do monitorowania przepływu pary wodnej przez dwa różne rodzaje masek i mógł rejestrować impulsy zsynchronizowane z wydechami. Cząsteczki wody zawarte w powietrzu wydychanym przez użytkownika tymczasowo obniżały opór elektryczny czujnika. Kiedy ten został natomiast przymocowany do maski chirurgicznej, czujnik nie rejestrował takich impulsów. Zaobserwowano spadek oporu czujnika, co sugeruje możliwość wychwytywania pary wodnej przez maskę chirurgiczną.

Z kolei umieszczenie półprzewodnika w postaci nanopapieru na ogniwie biopaliwowym napędzanym glukozą sprawiło, że materiał zyskał 14-krotnie większą gęstość mocy niż komercyjnie stosowany arkusz grafitowy. Jak dodają twórcy, zachowanie struktury i możliwość jej dostrajania są bardzo obiecujące w kontekście zastosowania nanomateriałów w używanych na co dzień urządzeniach. Takie rozwiązanie mogłoby zyskać popularność między innymi w elektronice opartej na częściach o roślinnym pochodzeniu. 

"Zastosowaliśmy obróbkę jodową, która okazała się bardzo skuteczna w ochronie nanostruktury nanopapieru. W połączeniu z przestrzennie kontrolowanym podgrzewaniem oznaczało to, że obróbka pirolityczna nie zmieniała znacząco zaprojektowanych struktur, a wybraną temperaturę można było wykorzystać do kontrolowania właściwości elektrycznych." - wyjaśnił jeden z autorów badań, Hirotaka Koga