powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Mamy nowy okręt! Polska właśnie wzmocniła bezpieczeństwo na Bałtyku

Na początku lipca 2025 roku w Gdańsku Polacy otworzyli nowy rozdział naszej krajowej marynarki wojennej, kiedy to okręt ORP Jerzy Różycki po raz pierwszy “zasmakował” swoim kadłubem wód Morza Bałtyckiego.

M
Mateusz Łysoń
02.07.2025·3 minuty·
Mamy nowy okręt! Polska właśnie wzmocniła bezpieczeństwo na Bałtyku

W gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding miało miejsce uroczyste zwodowanie pierwszego okrętu typu Delfin, który został nazwany na cześć kryptologa z czasów II wojny światowej. Z perspektywy Polski jest to wielki przełom w zakresie morskiego rozpoznania elektronicznego i obrony regionalnej. Nowy okręt stanowi bowiem odpowiedź na zmieniające się zagrożenia na Bałtyku, a to szczególnie w kontekście rosnącej aktywności wywiadowczej w rejonach podwodnych.

Okręt ORP Jerzy Różycki już w wodzie, ale ciągle nie na służbie

Nasz polski projekt DELFIN zakłada budowę dwóch okrętów klasy SIGINT (Signals Intelligence), a więc tych “szpiegowskich”, bo odpowiadających za rozpoznanie sygnałowe. Program jest realizowany przez szwedzką firmę Saab, która to jest głównym wykonawcą, a wspiera ją polska firma Remontowa Shipbuilding przy jednoczesnym wsparciu projektowym MMC Ship Design. ORP Jerzy Różycki to pierwsza z dwóch planowanych jednostek bazujących na platformie szwedzkiego HMS Artemis, który jest okrętem nowym, jako że wszedł do służby w 2024 roku.

https://twitter.com/MarWojRP/status/1940026223725367801?

Czytaj też:Chiny mają nową broń. Nie straszny jej arktyczny mróz i saharyjski piach

Okręt ma długość około 74 metrów i wyporność bliską 3000 ton. Na jego pokładzie znajdzie się miejsce dla 35–40 członków załogi, rozmieszczonych w 35 kajutach z 40 kojami. Napęd zapewniają mu z kolei cztery generatory dieslowsko-elektryczne o mocy 990 kW każdy, które nie tylko zaspokajają potrzeby napędowe, ale i dostarczają moc do urządzeń elektronicznych o wysokim poborze mocy. Nie są to byle systemy, bo okręty SIGINT takie jak ORP Jerzy Różycki to nie tylko “podsłuchiwacze”, a w praktyce zaawansowane pływające centra dowodzenia. Ich główną rolą jest rzeczywiście przechwytywanie sygnałów radarowych, łączności okrętowej i podwodnej, wykrywanie czujników akustycznych oraz prowadzenie rozpoznania obrazowego na szerokim spektrum elektromagnetycznym. W tych jednostkach nie chodzi więc o siłę ognia, ale o dominację informacyjną, a to akurat na Bałtyku pełnym kabli podmorskich, farm wiatrowych i korytarzy dla okrętów podwodnych staje się kluczowym węzłem wywiadowczym w sieci NATO.

Czytaj też:Rosja i Chiny mogą się bać. Amerykańskie czołgi przechodzą tajemniczą transformację stealth

ORP Jerzy Różycki został zwodowany wprawdzie z ukończonym kadłubem, ale nadal wymaga instalacji systemów misji oraz przejścia testów portowych (HAT) i morskich (SAT), które wykona stocznia Remontowa. Dopiero po nich nastąpi szkolenie załogi i oficjalne wejście do służby. Wraz z drugim okrętem będzie gotowy do realizowania misji do 2027 roku, zastępując wysłużone i ewidentnie przestarzałe okręty Projektu 863, czyli ORP Hydrograf i ORP Nawigator, które zostały zbudowane jeszcze w latach 70. Pozostaje więc pytanie – czy na pewno potrzebujemy takich okrętów?

Czy okręty SIGNIT na Morzu Bałtyckim są ważne?

Dlaczego akurat teraz stawia się na okręty SIGINT? W ostatnich latach znacząco wzrosła aktywność cichych flot i okrętów podwodnych, a przede wszystkim wzrosło ryzyko sabotażu podwodnego, co obejmuje niszczenie kabli telekomunikacyjnych i gazociągów. W takich realiach “widzenie i słyszenie” pod falami jest równie ważne jak rakiety na pokładzie, a inwestując w rozpoznanie elektroniczne, Polska wzmacnia swoją autonomię, integruje się w większym stopniu z sojuszem NATO i przygotowuje na zagrożenia hybrydowe.

Czytaj też:Rosja ma nowe myśliwce i to wiele nam mówi. Czy to na pewno rewolucja?

ORP Jerzy Różycki to tym samym więcej niż nowy okręt szpiegowski. To pływający dowód strategicznego myślenia o bezpieczeństwie Bałtyku, który w regionie, gdzie milczenie bywa najgłośniejszym sygnałem, staje się strażnikiem podmorskich szlaków i danych.

M

Mateusz Łysoń

Pisze od 2016 roku na przeróżne tematy - od gier, po nowe technologie i na najpotężniejszych systemach wojennych kończąc. Poza tym tworzy gry i jest autorem książki fantasy pod tytułem Powrót do Korzeni.

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX