„Too Young to Drink” (czyli: zbyt młode, by pić) to hasło międzynarodowej kampanii, która ma uświadomić, jak poważne mogą być konsekwencje picia alkoholu w ciąży. Kampania została uruchomiona z okazji Międzynarodowego Dnia FASD, który jest obchodzony 9 września.

Termin FASD (Fetal Alkohol Spectrum Disorder) określa zespół objawów, które mogą wystąpić u dzieci, których matki spożywały alkohol w czasie ciąży. Picie alkoholu w ciąży sprawia, że trunek przenika przez łożysko i działa także na rozwijające się dziecko. Po ok. 40 minutach od spożycia dziecko ma w organizmie takie samo stężenie alkoholu jak matka. Sposób reagowania na alkohol jest jednak inny. Dziecko nie ma jeszcze dobrze wykształconej wątroby, która w dorosłym organizmie metabolizuje alkohol. 

Alkohol uszkadza najbardziej mózg, a w drugiej kolejności narządy wewnętrzne dziecka. Skutki mogą być tragiczne. Kłopoty z nauką, koncentracją, a nawet słyszeniem i rozumieniem - to tylko niektóre z nich. Dziecko, którego matka piła alkohol w ciąży może ponosić tego konsekwencje przez całe swoje życie. Inne rysy twarzy czy nietypowe zachowanie mogą utrudniać mu nawiązywanie relacji i radzenie sobie w wielu codziennych sytuacjach. 

FASD jest obecnie najczęstszą przyczyną upośledzenia umysłowego na Zachodzie. W Polsce każdego roku w szpitalach rodzi się więcej dzieci z FASD niż z zespołem Downa. A można temu całkowicie zapobiec. Jak? Metoda jest tylko jedna. Wystarczy całkowicie wyeliminować alkohol z diety w czasie ciąży. O tym przypominają organizatorzy kampanii, czyli ponad 60 organizacji z 30 krajów świata, w tym: European FASD Alliance, NO FAS - National Organisation Fetal Alcohol Syndrome, European Alcohol Policy Alliance i Azienda Ulss 9 Treviso.

Czytaj także: