Przypadkowe odkrycie w czasie prac konserwatorskich
Znalezisko znajdowało się na głębokości ponad jednego metra pod powierzchnią ziemi. W ceramicznym naczyniu ukryto łącznie 33 przedmioty wykonane ze złota, srebra i brązu. Wśród nich znajdowały się pierścienie, kolczyki oraz ozdoby o charakterystycznej formie, typowej dla okresu Dvaravati, przypadającego na wczesne średniowiecze Azji Południowo-Wschodniej. Badacze podkreślają, że styl i technika wykonania wskazują na wysoki poziom rzemiosła oraz rozwiniętą kulturę artystyczną tamtych czasów.
Czytaj też: Poszukiwacze odnaleźli grób d’Artagnana! Wiemy, gdzie spoczywa bohater słynnej powieści
To jednak nie był koniec odkryć. W trakcie dalszych prac archeologicznych ich autorzy natknęli się na kolejne obiekty, w tym cienkie metalowe płytki wykonane techniką repusowania, czyli zdobienia poprzez wybijanie wzoru od odwrotnej strony. Jedna z nich, wykonana ze złota, przedstawia Buddę w pozycji nauczyciela, z charakterystycznymi cechami ikonograficznymi, takimi jak spiralne loki włosów, wydłużone uszy oraz aureola wokół głowy. Inna, wykonana ze stopu cyny i ołowiu, ukazuje stojącą postać Buddy w towarzystwie dwóch asystujących figur, z których jedna może być interpretowana jako lokalna forma boga Brahmy.
Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudził również zestaw metalowych warstw ukrytych w glinie i cemencie, odnaleziony w pobliżu głowy posągu. Ich dokładna forma pozostaje niejasna z powodu uszkodzeń, jednak lokalizacja sugeruje, iż mogły one stanowić ofiarę rytualną złożoną w trakcie powstawania lub późniejszego użytkowania świątyni. Takie praktyki były powszechne w dawnych kulturach buddyjskich i miały na celu symboliczne uświęcenie miejsca kultu.
Jeden z najstarszych posągów w całym kraju
Sam posąg, pod którym doszło do odkrycia, uchodzi za jeden z najstarszych i najdłuższych w Tajlandii. Mierząca około 13 metrów rzeźba powstała najprawdopodobniej w VII wieku i stanowi wyjątkowy przykład wczesnej sztuki buddyjskiej regionu. Znalezisko dodatkowo potwierdza znaczenie tego miejsca jako ważnego ośrodka religijnego i artystycznego w epoce Dvaravati, kiedy buddyzm odgrywał kluczową rolę w kształtowaniu lokalnych tradycji i tożsamości kulturowej.
Czytaj też: Egiptolodzy zajrzeli tam, gdzie nauka jeszcze nie sięgnęła. Dostrzegli nieznane obiekty sprzed tysięcy lat
Odnalezione artefakty zostały przekazane do Muzeum Narodowego w Phimai, gdzie poddawane są obecnie procesom konserwacji i szczegółowej analizie. Eksperci liczą, że dalsze badania pozwolą lepiej zrozumieć zarówno funkcję odkrytych przedmiotów, jak i kontekst religijny oraz społeczny, w którym powstały. Już teraz jednak wiadomo, że odkrycie będzie istotne w kontekście badań nad rozwojem sztuki buddyjskiej w Azji Południowo-Wschodniej i stanowi niezwykle cenne świadectwo duchowego życia sprzed ponad tysiąca lat.

