Choć w kwietniu mija 31 lat słynnego teleskopu NASA na orbicie Ziemi, promujący dokonania Hubble’a serwis internetowy nadal wie zachwycić. W ramach Zdjęcia Tygodnia wrócono do Mgławicy Welonu, obłoku kolorowego gazu 2100 lat świetlnych od nas w gwiazdozbiorze Łabędzia.
ESA/Hubble & NASA, Z. Levay
Piszemy powrót, bo to samo zdjęcie w nieco innej formie było już pokazywane przez NASA 6 lat temu. Dziś, dzięki nowym technikom przetwarzania obrazu wyciągnięto z mgławicy szczegóły pokazując delikatne włókna i nici z których uszyte są resztki potężnej gwiazdy, która 10 tys. lat temu przeszła w stan supernowej widowiskowo, zapewne, eksplodując.

To co zostało po kataklizmie rozchodzi się po wszechświecie z prędkością 1,5 mln km/h. Jeżeli ktoś nie pamięta, to średnica Ziemi wynosi ponad 12,5 tys. km. Policzenie prędkości było możliwe dzięki porównaniu zdjęć wykonanych przez Hubble’a na przestrzeni 18 lat. Animacja poniżej pokazuje ruch włókien mgławicy jaki dokonał się między 1997 a 2015 rokiem.

 Zmiany dotyczą zjonizowanego tlenu (barwa niebieska na zdjęciu), zjonizowanego wodoru i azotu (czerwienie).  To jak wygląda dziś Mgławica Welonu, pozostałość po gwieździe mającej masę 20 naszych Słońc, to efekt rozchodzenia się „gwiezdnego gruzu” wraz z falą uderzeniową w chmurze gazu wyemitowanego jeszcze przed wybuchem umierającej gwiazdy. Tam, gdzie fala uderzeniowa wchodzi w kontakt z gazem, ich wysoce energetyczna reakcja rozgrzewa i jonizuje gaz nadając mu różne kolory. Obszary zielone na zdjęciu to miejsca, gdzie gaz ostygł bo nie miał kontaktu z falą uderzeniową po supernowej.

Do stworzenia pokazywanego tu zdjęcia dokonano obserwacji z pomocą Kamerą Szerokiego Pola nr. 3 stosując 5 różnych filtrów. Oprogramowanie do obróbki końcowej (post-processing) w 2021 roku pozwoliło wyciągnąć niewidoczne dotąd szczegóły na podstawie tych samych danych, które pozyskano 6 lat temu.