Przesilenie letnie będzie w tym roku najwcześniej od 228 lat. Przyczyną tego jest człowiek?

20 czerwca o godzinie 22:50 czasu polskiego na półkuli północnej będzie miało miejsce przesilenie letnie (na południowej – zimowe). Okazuje się, że będzie ono zachodzić najwcześniej od 228 lat. Przyczyn tego stanu rzeczy musimy szukać w kalendarzu, który obecnie stosujemy na świecie.
Zdjęcie poglądowe

Zdjęcie poglądowe

Druga połowa czerwca to czas najkrótszych nocy w roku. Na północy Polski w bezchmurne dni potrafi być widno na horyzoncie nawet do 23. Jest to wyjątkowy okres, który również niektórzy świętują w Noc Kupały lub inaczej Noc Świętojańską. Co ciekawe, wspomniane święta nie odbywają się dokładnie w najkrótszą noc w roku, a 2-3 doby później.

Czytaj też: Gdy nadchodzi przesilenie letnie, ten niemal 1000-letni artefakt zachowuje się w nietypowy sposób

W 2024 roku przesilenie letnie będzie miało miejsce już 20 czerwca o godzinie 22:50. Jest to moment, w którym biegun północny Ziemi jest najbardziej nachylony w stronę Słońca. Takie ustawienie naszej planety względem najbliższej gwiazdy bezpośrednio wpływa na owe wydłużanie i skracanie się długości dnia.

Tak wygląda nocne niebo podczas przesilenia letniego w Laponii / źródło: Wikimedia Commons, CC BY-SA 1.0

Przesilenie letnie w Polsce nastąpi w tym roku rekordowo wcześnie

Tegoroczne lato okazuje się również przychodzić rekordowo wcześnie. Ostatni raz tak było w 1796 roku, czyli 228 lat temu. Dlaczego tak się dzieje? Ethan Siegel na łamach Big Think wyjaśnia, że przyczyna tego stanu rzeczy jest w kalendarzu gregoriańskim, który stosujemy. Charakteryzuje się on pewnymi fluktuacjami, które sumarycznie sprawiają, że dana data na Ziemi pokrywa się maksymalnie wiernie z ustawieniem planety względem Słońca.

Czytaj też: 10 dni, których nie było. Nowy kalendarz wprowadził niemałe zamieszanie

Czas pełnego obiegu Ziemi wokół Słońca wynosi 365,242189 dnia – wylicza naukowiec. Kalendarz gregoriański z latami przestępnymi przyjmuje jednak średnią długość roku jako 365,2425 dnia. Jak doskonale wiemy, co cztery lat przypada rok przestępny, kiedy to luty ma 29 dni. Przypada on w tych latach, których ostatnie dwie cyfry roku są podzielne przez cztery (np. 2024). W latach przestępnych moment przesilenia letniego (jak i zimowego oraz obu równonocy) przypada wcześniej dokładnie o 18 godzin, 11 minut i 14,87 sekundy.

To jednak nie wszystko. Taki system sprawiłby, że rok średnio trwałby aż 365,25 dnia – w skali stulecia różnica między czasem zegarowym a słonecznym robiłaby się kolosalna. Dlatego w kalendarzu gregoriańskim jest jeszcze mechanizm swoistego „usuwania lat przestępnych” w przypadku roku, który kończy się dwoma zerami, ale pierwsze dwie cyfry nie są podzielne przez cztery. W rezultacie rok 2000 był przestępny, ale 1900 już nie i 2100 także nie będzie.

Czytaj też: Kalendarz Majów był tak dobrze zaplanowany, że aż trudno w to uwierzyć. Potwierdziły się przypuszczenia na jego temat

Naukowiec podsumowuje, że w obecnym układzie w każdym kolejnym roku przestępnym przesilenie letnie następuje 45 minut wcześniej. Doprowadzi to finalnie do stanu, kiedy w 2096 roku (ostatnim przestępnym w tym stuleciu) lato zacznie się już 20 czerwca już o 8:32 polskiego czasu (a na wyspach Oceanii jeszcze 19 czerwca!). Następnie „cykl się zresetuje”, a astronomiczny początek najcieplejszej pory roku z powrotem będziemy świętować 21 czerwca.