MEDYTACJA USPRAWNIA MÓZG

Ośmiotygodniowy program medytacji uważności (mindfulness) powoduje zmiany w obszarach mózgu odpowiedzialnych za pamięć, empatie i stres. Wyniki badania przeprowadzonego przez zespół z Massachusetts General Hospital (MGH) opublikowano w „Psychiatry Research: Neuroimaging”. „Mimo ze medytacja wiąże się przede wszystkim z fizycznym odpoczynkiem, przynosi także korzyści psychiczne” – podkreśla Sara Lazar z MGH Psychiatric Neuroimaging Research Program.

Wcześniejsze badania wykazały, ze istnieją różnice w budowie mózgu u osób medytujących i tych, które nie praktykują medytacji. U pierwszych zauważono zgrubienie kory czołowej w obszarach związanych z koncentracja uwagi i integracja emocjonalna. Nie dowiedziono jednak, ze te różnice są spowodowane jedynie medytacja, a nie innymi czynnikami. Tym razem badaniom rezonansem magnetycznym poddano 16 osób, które wzięły udział w ośmiotygodniowym programie redukcji stresu, opartym na mindfulness (Mindfulness- Based Stress Reduction, MBSR). Badano je dwa tygodnie przed tym treningiem i po nim. Oczywiście równocześnie zbadano także grupę kontrolna, która nie medytowała. Medytacja mindfulness, rozpropagowana przez amerykańskiego psychiatre Jona Kabata Zinna, polega na swiadomym i uważnym skupianiu się na chwili obecnej, na doznaniach płynących tu i teraz ze świata zewnętrznego i wewnętrznego.

Badania za pomocą rezonansu magnetycznego wykazały u medytujących wzrost gęstości istoty szarej w hipokampie (ważnym ośrodku pamięci i uczenia się) i w obszarach odpowiadających za samoświadomość, współczucie i introspekcje. Osoby medytujące zauważyły u siebie niższy poziomu stresu, co potwierdziło się w spadku gęstości istoty szarej w jadrze migdałowatym, odgrywającym ważna role w powstawaniu stresu i przygnębienia.

RACHUNKI ZA TELEFON A OWULACJA

Mężczyźni bardziej zabiegają o względy kobiet będących w płodnej fazie cyklu – wykazała Martie Haselton z University of California w Los Angeles. W tym okresie kobiety są bardziej skłonne do zdrad, a ich partnerzy staja sie o nie bardziej zazdrośni. Steven Gangestad z University of New Mexico dowiódł, ze np. częściej telefonują do swoich partnerek. Gangestad zauważył to, prowadząc badania z udziałem 82 kobiet, które musiały wypełnić szczegółowe ankiety dotyczące swoich mężów bądź chłopaków i tego, jak sa przez nich kontrolowane. Co więcej, okazało się, ze bardziej skłonni do pilnowania swoich kobiet są mężczyźni mniej atrakcyjni.

ROZMIAR MA ZNACZENIE

Właścicielki dużych psów są dla mężczyzn atrakcyjniejsze niż miłośniczki miniaturowych ras. Richard Wiseman z University of Hertfordshire i Caroline Watt z University of Edinburgh postanowili sprawdzić, czy wielkość psów ma tez wpływ na nasze wybory konsumenckie. Do księgarń trafiła z ich inicjatywy książka, której okładkę wydrukowano w dwóch wersjach: na obu widniała kobieta z psem, ale w jednej z wersji psa powiększono cyfrowo. Okazało się, ze panowie częściej wybierali właśnie te książkę. Zapytani dlaczego, ani razu nie wskazali na psa, co dowodzi – zdaniem Wisemana - ze wpływ rozmiaru psa na decyzje konsumenta jest nieuświadamiany.

WIEM, JAK JEM

Większość Polaków uważa, ze odżywia się zdrowo (69 proc.) lub bardzo zdrowo (7 proc.). To subiektywna opinia. A fakty? Co piaty z nas rezygnuje ze śniadania, a co czwarty jada mniej niż trzy razy dziennie. Co dwunasty codziennie jada główny ciepły posiłek poza domem, co jedenasty zaś stołuje się na mieście kilka razy w tygodniu. 20 proc. przyznaje, ze kilka razy w tygodniu jada późną kolacje.

Źródło: CBOS, 2010

RUSZ REKA, ZEBY RUSZYC GŁOWA

Nie tylko Włosi maja problem z trzymaniem rak spokojnie podczas mówienia. Czasem po prostu inaczej się nie da (spróbujcie wyjaśnić, co to jest korba, nie używając gestów)! Naukowcy uważają, ze gesty mogą nawet wpływać na to, jak myślimy.

Psychologowie Sian Beilock i Susan Goldin-Meadow z University of Chicago poprosili badanych, by rozwiązali łamigłówkę nazywana wieżami Hanoi. Chodzi o to, aby przełożyć w inne miejsce, z zachowaniem kształtu, piramidę składająca się z kilku krążków (każdy o innej średnicy), przy czym nie wolno kłaść większego krążka na mniejszym ani przekładać kilku krążków równocześnie. Kiedy badani uporali się z tym zadaniem, zostali poproszeni do innego pomieszczania i mieli opowiedzieć, jak rozwiązali zagadkę (to właściwie niemożliwe bez używania rak). Potem jeszcze raz układali wieże. Tyle ze niektórym zamieniono krążki tak, ze najmniejszy, wcześniej do podniesienia jedna ręka, teraz trzeba było dźwignąć obiema. Ludzie, którzy używali jednej ręki, opowiadając o rozwiązaniu łamigłówki, a teraz musieli użyć dwu, mieli problem – rozwiązanie zadania zajęło im więcej czasu niż tym, którym krążków nie zamieniano. Zdaniem Goldin-Meadow i Beilocka pokazuje to, ze gesty wpływają na to, jak myślimy. W umysłach badanych rozwiązanie układanki zostało ścisłe powiązane z konkretnymi gestami.

GEN WOJOWNIKA POMAGA PODEJMOWAC DECYZJE

Kiedy odkryto gen MAOA-L (tzw. gen wojownika), kontrolujący przepływ sygnałów chemicznych w mózgu, przypuszczano, ze sprawia on, iż jesteśmy bardziej agresywni. Teraz okazuje się, ze dzięki niemu przede wszystkim lepiej dbamy o swoje interesy – donosi magazyn „New Scientist”. Jak twierdzi Cary Frydman z California Institute of Technology w Pasadenie, gen wojownika pomaga w podejmowaniu decyzji. Rzeczywiście, nosiciele tej mutacji bywają impulsywni i mogą robić wrażenie agresywnych. Zdaniem Frydmana jednak, „oni po prostu dokonują lepszych wyborów”. Frydman przeprowadził badania z udziałem 83 ochotników. Mężczyźni mieli podjąć decyzje w 140 sprawach, na każdy wybór dostali trzy minuty. Decyzje dotyczyły pieniędzy. Jeśli panowie wybierali opcje pewna – otrzymywali 2 dolary, jesli ryzykowali, mogli zyskać 10 dolarów lub stracić 5. Okazuje się, ze nosicielom genu wojownika decyzje przynosiły więcej korzyści.

INTELIGENCJA EMOCJONALNA ROSNIE Z WIEKIEM

Starszym ludziom trudniej niż młodym milczeć o swoich uczuciach, ale łatwiej niż młodzi dostrzegają pozytywne strony stresujących sytuacji – uważają naukowcy z University of California w Berkeley. Zespół pracujący pod kierunkiem psychologa Roberta Levensona postanowił prześledzić, jak nasze strategie i reakcje emocjonalne zmieniają się z wiekiem. Obserwacje kalifornijskich badaczy potwierdzają, ze szczyt naszych możliwości poznawczych i inteligencji emocjonalnej osiągamy około sześćdziesiątki. Ciekawe, kiedy ta informacja przedrze się do świadomości pracodawców?

Psychologowie z Berkeley badali reakcje 144 osób (20-, 40- i 60-latków) na krótkie filmy: smutne i budzące odrazę. Monitorowali ciśnienie krwi, rytm serca i oddychania. Badani zostali też poproszeni, by po obejrzeniu scen z filmów pomyśleli o czymś neutralnym, skoncentrowali się na pozytywnych aspektach obejrzanych historii lub nie okazywali emocji. Okazało sie, ze starsi ludzie lepiej niż inni radzili sobie z dostrzeganiem pozytywów w negatywnych zdarzeniach. Młodsi z kolei łatwiej odwracali uwagę od przykrych historii.

W innym eksperymencie sprawdzono reakcje 222 osób na smutne sceny, m.in. z filmu „21 gramów”. Sześćdziesięciolatkowie okazywali więcej smutku i współczucia na widok przejmujących scen niż młodsi badani. Zdaniem naukowców, z wiekiem coraz bardziej skupiamy się na relacjach interpersonalnych, a zbliżeniu emocjonalnemu sprzyja właśnie dzielenie z kimś smutku. Psychologowie z Berkeley podkreślają tez, ze smutek może być szczególnie znaczący i pomocny w późnym okresie życia, kiedy doświadczamy wielu strat.

DOMOWY KONTROLER STRESU

Prawie 90 proc. problemów zdrowotnych ma związek ze stresem – informuje Amerykański Instytut Stresu. Stres związany jest nie tyle z samymi wydarzeniami, ile z nasza na nie reakcja – zatem o tym, czy jesteśmy zestresowani, czy nie, decyduje to, jak interpretujemy rzeczywistość i co w związku z tym odczuwamy. Złość, frustracja, lek sprawiają, ze napinamy mięsnie, przyspiesza się nasz oddech i rytm serca; zaś radość, troskliwość czy życzliwość powodują, ze się rozluźniamy, a serce oraz oddech uspokajają się. Inne układy naszego organizmu synchronizują się z tym rytmem, tworząc stan, który naukowcy nazywają koherencja. Badacze z firmy HeartMath wpadli na pomysł, ze wystarczy świadomie przełączyć się na pozytywne emocje, by uspokoić ciało. Jak osiągnąć stan koherencji? Naukowcy z instytutu HeartMath proponują metodę trzech kroków. Po pierwsze, skoncentruj sie na swoim sercu (możesz położyć reket na piersi). Po drugie, oddychaj powoli i spokojnie (licząc do 5 lub 6), dopóki twój oddech nie wyrówna się. Wykonuj to ćwiczenie przez minutę i obserwuj zmiany. Po trzecie, oddychając nadal spokojnie, poszukaj w sobie pozytywnych odczuć (mogą dotyczyć bliskiej osoby, ukochanego zwierzęcia albo ulubionego miejsca wakacji). Do sprawdzenia, czy udało nam sie uspokoić, można użyć urządzenia zwanego emWave Personal Stress Reliever, czyli kieszonkowego reduktora stresu. Do gadżetu mieszczącego się w dłoni przykłada się kciuk, a na monitorze pojawiają się informacje o poziomie stresu.

Więcej informacji: www.heartmath.com