Czego pragną kobiety

Kobiety mają mniejsze niż mężczyźni oczekiwania wobec kariery: przewidują, że będą otrzymywały mniejsze wynagrodzenie i są skłonne dłużej czekać na awans – potwierdziły badania przeprowadzone na University of Guelph w Kanadzie. Zespół badaczy kierowany przez prof. Seana Lyonsa odkrył, że kobiety debiutujące na rynku pracy spodziewają się zarobków o 14 proc. niższych niż wynagrodzenie mężczyzn. Po pięciu latach różnica w oczekiwaniach powiększa się do 18 proc. Z kolei pierwszego awansu we wspinaczce po korporacyjnej drabinie kobiety oczekują dwa miesiące później niż ich koledzy. W ramach badania, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie „Industrial Relations”, przeprowadzono wywiady z ponad 23 tys. Kanadyjczyków. Różnice między wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn o tych samych kwalifikacjach rzeczywiście istnieją – jak potwierdza Canadian Labour Force Survey z 2008 r., płace kobiet stanowią w Kanadzie tylko 68 proc. zarobków mężczyzn. Naukowcy zwracają uwagę na świadomość badanych dotyczącą nierówności między płciami na rynku pracy, ale jednocześnie podkreślają, że młode kobiety oceniają swoją karierę bardziej realistycznie niż mężczyźni, których oczekiwania były zdecydowanie zawyżone.

Czy praca się opłaca

Zdecydowana większość Polaków zgadza się ze stwierdzeniami, że warto być pracowitym (95 proc.), że każdą pracę należy wykonywać z sercem, nawet jeśli nie jest specjalnie znacząca (95 proc.), że pracowitość to konieczny warunek do osiągnięcia sukcesów w życiu (92 proc.) oraz że praca nadaje sens naszej egzystencji (92 proc.) - wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS. W ostatnich pięciu latach podejście do pracy i pracowitości zmieniło się minimalnie i raczej niejednoznacznie. Wzrosło przekonanie, że jeśli praca nie przynosi odpowiednich korzyści, to nie warto się w nią zbytnio angażować, oraz zmalało przeświadczenie o tym, że praca nadaje sens życiu. Jednocześnie rzadziej podzielany jest pogląd, że dzięki uczciwej pracy człowiek nie jest w stanie się wzbogacić.

Zawodowa uczciwość

Odsetek osób, którym zdarzyło się:

27% -> spóźnić się do pracy

25% -> załatwiać prywatne sprawy w godzinach pracy

22% -> korzystać ze służbowego telefonu, faksu, papieru

bądź innych materiałów w celach prywatnych

6% -> „dorabiać” do pensji w godzinach pracy

5% -> „załatwiać” lekarskie zwolnienie z pracy mimo dobrego

stanu zdrowia

4% -> przychodzić do pracy po spożyciu alkoholu

59% -> dobrowolnie, bezpłatnie wykonywać zadania

nienależące do obowiązków

45% -> rezygnować z przerw przysługujących w czasie

pracy w celu zwiększenia swojej efektywności

34% -> pracować w domu – „po godzinach” – mimo

braku dodatkowego wynagrodzenia

26% -> pozostawać w pracy „po godzinach” mimo

braku takiej konieczności

Leżakowanie za biurkiem

Tylko co setna osoba pracująca przy biurku dysponuje stanowiskiem spełniającym wymogi ergonomii – wynika z badań przeprowadzonych przez Fellowes Polska i Polskie Stowarzyszenie Pracowników BHP. 99 proc. z nas pracuje więc poniżej możliwości. Krzesło m-Position zaprojektowane przez Jarosława Szymańskiego dla firmy PROFIm ma przynajmniej częściowo rozwiązać ten problem. Pomyślano je tak, by można było na nim pracować w pozycji siedzącej lub siedząco-leżącej. Fotel m-Position wymusza na siedzącym ruch, a kręgosłupowi pracownika uwięzionego przy biurku przez osiem godzin dziennie nic nie robi tak dobrze jak wiercenie się. Poza tym pozycja siedząco-- -leżąca pozwala zachować właściwe napięcie mięśniowe i prawidłowe funkcjonowanie układu oddechowego, dzięki czemu mózg jest dotleniony. Użytkownicy fotela mogą regulować m.in. wysokość siedziska, zagłówka i podnóżka oraz pozycję podłokietników. Szacuje się, że wprowadzenie zasad ergonomii zwiększa wydajność pracowników o 10-15 proc.