Podczas EICMA 2026 japońska marka pokazała model RN0 opracowany z niemieckim Rotwildem. Po wcześniejszych prezentacjach prototypu znamy już konkretny zestaw rozwiązań: karbonową konstrukcję, napęd Shimano i podzespoły przeznaczone do wymagającej jazdy w górach.
Trzy funkcje zajmują się różnymi sytuacjami w trakcie jazdy
AUTO ASSIST dopasowuje wspomaganie do nachylenia i wysiłku rowerzysty. AUTO SHIFT dobiera przełożenie, żeby pomóc utrzymać odpowiednią kadencję. Assist Carryover krótko podtrzymuje napęd po zatrzymaniu pedałowania. Ten ostatni pomysł ma zastosowanie choćby przy przeszkodzie, przy której trzeba ustawić korby tak, aby nie zahaczyć pedałem o kamień.
Łatwo wrzucić te rozwiązania do jednego worka z automatyką. Tymczasem zmiana przełożenia i zwiększenie siły wspomagania wpływają na różne odczucia. Pierwsza zmienia rytm pracy nóg oraz relację ich obrotów do jazdy. Druga dokłada siłę silnika. Jeżeli obie decyzje następują w krótkim odstępie, przewidywalność całego układu staje się szczególnie ważna.
W technologii AUTO SHIFT Shimano korzysta z danych o prędkości, kadencji i momencie obrotowym. Przy zwalnianiu, spadającej kadencji i rosnącym obciążeniu system może wybrać lżejszy bieg. Czujniki pomagają ocenić, co dzieje się z napędem. Rowerzysta nadal widzi jednak przeszkodę przed sobą i może planować ruch wcześniej, niż wynikałoby to z samej zmiany obrotów korby.
Automat zmieniający przełożenie zgodnie z własnym rytmem może uwolnić uwagę. Gdy trzeba stale przewidywać jego decyzje, pojawia się dodatkowe zadanie. Uważam to za ważniejsze kryterium oceny niż sama obecność odpowiedniej nazwy w menu.
Mocny napęd wymaga dobrego dozowania
Jednostka Shimano ma ważyć 2,3 kg i osiągać maksymalnie 100 Nm oraz 750 W mocy szczytowej. Energię dostarcza akumulator 720 Wh. Moc maksymalna opisuje szczyt możliwości układu, więc nie należy utożsamiać jej z mocą utrzymywaną bez przerwy przez cały przejazd.

Na technicznym podjeździe ważne będzie, jak płynnie dodatkowa siła pojawia się przy kole. Duży moment może pomóc ruszyć pod górę, ale przyczepność nadal zależy od podłoża, ogumienia i obciążenia. Sama wybrałabym ustawienie pozwalające precyzyjnie dawkować wsparcie przy małej prędkości. Mocny impuls nie zawsze ułatwia przejechanie ciasnego fragmentu między korzeniami.
Shimano pozwala personalizować działanie swoich systemów przez aplikację E-TUBE PROJECT Cyclist. W ustawieniach AUTO SHIFT znaczenie mają między innymi preferowana kadencja oraz reakcja na podjazd. Dostępne opcje zależą od konfiguracji, dlatego nie przenosiłabym całego menu starszego napędu wprost do nowej Hondy. Istotna będzie instrukcja ostatecznej wersji przeznaczonej do sprzedaży.
Rama ma pracować także na boki
Honda wykorzystała karbonowy monokok i wahacz typu gull-arm. Deklaruje wysoką sztywność podczas jazdy na wprost oraz kontrolowaną elastyczność pomagającą utrzymać kontakt opon z podłożem w zakręcie. To założenie konstrukcyjne, którego efekt trzeba ocenić podczas jazdy. Sam wygląd masywnej ramy nie pokazuje, ile i w którym kierunku może się ona odkształcać.
W takiej konstrukcji interesuje mnie możliwość pogodzenia podparcia z podatnością na nierówności. Zbyt proste rozumowanie, że sztywniejszy rower zawsze prowadzi się lepiej, pomija rodzaj terenu i obciążenia. Honda opisuje pracę całego podwozia, więc również oceniałabym je jako układ współpracujący z zawieszeniem i oponami.

Z przodu zastosowano widelec FOX 36 FLOAT Factory Kashima o skoku 160 mm, z tyłu amortyzator FOX FLOAT X Factory. Koła mają różne średnice: 29 cali z przodu i 27,5 cala z tyłu. Większe przednie koło pomaga przejeżdżać przez przeszkody, a mniejsze tylne daje konstruktorom swobodę przy kształtowaniu tylnej części roweru. Ostateczne prowadzenie nadal zależy od całej geometrii.
Z salonu motocyklowego nadal trzeba wyjechać na właściwie dobranym rowerze
RN0 przygotowano w trzech rozmiarach, S, M i L. Ekran o przekątnej 2,2 cala wbudowano w górną rurę, a do wyposażenia należy port USB-C. Te elementy pokazują, jak mocno napęd i interfejs stały się częścią konstrukcji e-MTB. Przy obsłudze w rękawiczkach sprawdziłabym również wygodę przełączników na kierownicy.

Sprzedaż europejska jest zapowiadana na 2027 rok, między innymi przez wybrane salony motocyklowe Hondy. Cena pozostaje nieogłoszona. Dla kupującej ważne będą też kompetencje serwisu: ustawienie zawieszenia, obsługa rowerowego napędu i dostęp do części. Renoma marki może zachęcić do pierwszej wizyty, lecz późniejszą wygodę buduje konkretna obsługa.
Przy RN0 poprosiłabym o jazdę z różnymi ustawieniami automatyki i o spokojną próbę manewrowania bez wspomagania. Dwadzieścia cztery kilogramy trzeba będzie samodzielnie podnieść przy ustawianiu roweru na bagażniku. Jeśli działanie napędu okaże się przewidywalne, automat może odciążyć uwagę na szlaku. Wtedy motocyklowe targi będą po prostu początkiem rozmowy, którą warto dokończyć już na rowerze.
