Od kiedy prowadzona jest Księga Rekordów Guinnessa?

Wiele osób od dawna pasjonuje się tematyką przekraczania granic ludzkich możliwości. Z pasją śledzimy rekordzistów sportowych, którzy osiągają często wyniki będące poza obszarem umiejętności i talentu innych ludzi. Jesteśmy ciekawi, w jaki sposób rekordziści doszli do tak zdumiewających wyników. Rekordy świata w wielu różnych dziedzinach są przedmiotem tzw. Księgi Rekordów Guinnessa, która ukazuje się co roku jako informator wydawany przez firmę Guinness.

Pierwszy numer Księgi Rekordów Guinnessa ukazał się ponad pół wieku temu, w roku 1955. Tytuł błyskawicznie stał się bestsellerem, wzbudzając ciekawość ludzi na całym świecie. Od tego czasu wiele osób z pasją śledzi najnowsze rekordy, osiągane przez ludzi zarówno w poważnych, jak i w najbardziej absurdalnych dziedzinach. Warto odnotować, że wśród rekordzistów jest bardzo wielu Polaków. W jakich konkurencjach się wyróżniamy? Znany jest m.in. gitarowy Rekord Guinnessa - w 2019 roku blisko 7,5 tysiąca gitarzystów odegrało we Wrocławiu słynny przebój Jimiego Hendrixa "Hey Joe". Polacy bili też rekordy m.in. w najszybszym ułożeniu kostki rubika, lepieniu pierogów czy pływaniu długodystansowym.

Polacy uwielbiają bić rekordy w różnych konkurencjach, stąd często pojawiają się na kartach Księgi Rekordów Guinnessa. Sąsiadujemy tam często z rekordzistami, którzy przeszli do historii z powodu wyjątkowo dziwnych dokonań. Jakie są rekordy Guinnessa w najdziwniejszych dziedzinach? Oto lista 10 największych i najbardziej nietypowych rekordów.

 

Zjedzony samolot

Wydaje się to całkowicie nieprawdopodobne, ale tak właśnie się stało - niejaki Michel Lotito swego czasu postanowił zjeść samolot. W jego menu znalazł się model Cessna 150. Dzięki nietypowej budowie żołądka i jelit Lotito już w młodości mógł spożywać elementy metalowe czy gumowe bez poważnych skutków dla zdrowia. Z samolotem Cessna 150 uporał się w dwa lata, racząc się jego częściami w okresie między 1978 a 1980 rokiem. Ten nietypowy człowiek zmarł w 2007 roku, w wieku 57 lat. Do dziś nie pojawił się śmiałek, który chciałby konkurować z jego osiągnięciem.

Rozbijanie arbuzów głową

Ludzka pomysłowość nie zna granic. Niejaki John Alwood z Australii swego czasu zasłynął jako rekordzista, który w ciągu minuty rozbił głową aż 47 arbuzów. Nic dziwnego, że niektórzy określili go mianem "człowieka-dzięcioła". Dziś mało kto nawet myśli o tym, żeby spróbować pobić osiągnięty przez niego wynik. 

W towarzystwie grzechotników

Jackie Bibby z Teksasu to człowiek wielu talentów i miłośnik przyrody. Szczególną sympatią darzy węże, a zwłaszcza niezwykle jadowite grzechotniki. Ich jad może być śmiertelny także dla człowieka - każdego roku notuje się przypadki zgonu z powodu ukąszenia tego węża. Dla Teksańczyka to jednak żadna przeszkoda. Swego czasu zapisał się w Księdze Rekordów Guinnesa jako śmiałek, który spędził 45 minut w wannie pełnej grzechotników. Przez trzy kwadranse towarzyszył 87 jadowitym wężom. Bibby przeszedł też do historii jako człowiek, który utrzymał w ustach 11 grzechotników.

 

Połykanie mieczy

W 2009 roku Natasha Veruschka dokonała niebywaej rzeczy - podczas pokazu połknęła miecz o długości aż 58 cm. W trakcie innego performance'u zadziwiła publiczność, połykając 13 mieczy jednocześnie. Dzięki tym osiągnięciom na trwałe zapisała się w historii i oczywiście trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa.

Strzelanie mlekiem z oka na odległość

Strzelanie mlekiem z oka nie należy z pewnością do kanonów savoir-vivre'u. Znalazł się jednak człowiek, który postanowił przekroczyć sztywne reguły i w istambulskim hotelu uraczył widzów nietypowym przedstawieniem. Niejaki Ilker Yilmaz najpierw nalał sobie mleka do nosa, a następnie trysnął nim z oka. Jaką odległość osiągnął? To zaskakujące, ale jego wynik to prawie 3 metry, a dokładnie 279,5 cm. Za taki wyczyn z pewnością należało mu się miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa.

Człowiek-piorunochron

Porażenie piorunem w wielu wypadkach kończy się śmiercią. Przeżycie porażenia przez wyładowania atmosferyczne można uznać za prawdziwe szczęście.  Roy Sullivan z USA mógł w takim razie mówić o wielokrotnym szczęściu, bo starcie z piorunem przeżył aż siedmiokrotnie. Stąd przydomek "człowiek-piorunochron". Nic dziwnego, że z takim wynikiem Sullivan na trwałe zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa. Wiele wskazuje też na to, że chyba nikt nie będzie rwał się do pobicia jego wyniku. Sullivan zmarł w 1983 roku, w wieku 71 lat. Prawdopodobną przyczyną śmierci było samobójstwo. 

 

Przeciąganie samochodu

Ten rekord budzi ogromne wrażenie. Chińczyk Dong Changsheng przeszedł do historii jako człowiek, który przeciągnął na 10 metrów samochód ważący 1,5 tony. Dla siłaczy to może i pestka, ale Dong przeciągnął ten pojazd za pomocą lin przymocowanych do jego dolnych powiek. Wydaje się, że mało kto jest w stanie konkurować z tym wynikiem i chyba nawet najsilniejsi ludzie na świecie nie odważą się pobić tego wyniku.

Miłośniczka tatuaży

Julia Gnuse zapisała się w Księdze Rekordów Guinnessa jako najbardziej wytatuowana kobieta na świecie. Według szacunków aż 95 % jej ciała było pokryte różnymi zdobieniami. Amerykanka decydowała się na tak dużą ilość tatuaży, aby zatuszować niedoskonałości skóry wywołane porfirią. Dzięki swoim tatuażom pojawiła się nawet w teledysku Aerosmith. Gnuse zmarła w 2016 roku. 

Najdłuższe paznokcie na świecie

Shridhar Chillal z Indii przez ponad 60 lat zapuszczał paznokcie w lewej ręce. Efekt? W chwili pomiaru łączna długość jego paznokci wynosiła 909,6 cm. Zapuszczanie dziewięciometrowych paznokci odbiło się niestety na zdrowiu rekordzisty - Chillal utracił sprawność w lewej ręce, skarżył się także na problemy ze słuchem w lewym uchu. Obcięte paznokcie trafiły natomiast do muzeum w Nowym Jorku.

 

Jak długo można klaskać w dłonie?

Na to pytanie najlpiej odpowiedziałby Ashrita Furman, który swego czasu klaskał bez przerwy przez 50 godzin. Dzięki temu wynikowi trafił oczywiście do Księgi Rekordów Guinnessa. Warto zapamiętać nazwisko tego człowieka, bo Furman jest jednocześnie rekordzistą w liczbie ustanowionych Rekordów Guinnessa. W różnych dziedzinach był najlepszy blisko 400 razy. Taki wynik musi robić wrażenie!

Jaka jest nagroda za rekord Guinnessa?

Rekordy Guinnessa to przede wszystkim sprawa prestiżu. Dla wielu rekordzistów już samo wyróżnienie na arenie międzynarodowej jest nagrodą za ich wysiłek. Dzięki swoim osiągnięciom rekordziści mogą się promować na świecie i rozwijać karierę.

Wpis w Księdze Rekordów Guinnessa nie wiąże się jednak z nagrodą finansową. Rekordzista otrzymuje natomiast certyfikat, który poświadcza zdobycie rekordu w danej dziedzinie.