Mimo zaawansowanych terapii i metod profilaktycznych medycyna wciąż nie potrafi wygrać z rakiem. Co roku na świecie z powodu chorób nowotworowych umiera 8 mln osób. W Polsce rak zabija ponad 100 tys. osób rocznie. Ta ponura statystyka zacznie się zmieniać na lepsze dzięki immunoterapii. To innowacyjna metoda leczenia polegająca na wzmocnieniu naturalnych reakcji obronnych organizmu. – Immunoterapia jest rzeczywistym przełomem. Jej mechanizm jest uniwersalny w leczeniu kilku typów nowotworów, a poza tym jest to metoda, która może zapewniać długotrwałą kontrolę lub wyleczenie zaawansowanych przypadków nowotworów – mówi prof. dr hab. Piotr Rutkowski, Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Skuteczność immunoterapii potwierdzają nie tylko kolejne badania kliniczne, ale również koncerny medyczne i start-upy, które są o krok od wprowadzenia tej metody do szerokiego zastosowania w szpitalach.

 

MOBILIZACJA ORGANIZMU

Nowe terapie są pilnie potrzebne także dlatego, że obecnie stosowane spotykają się z coraz większą niechęcią pacjentów. Szczególnie często krytykowana jest chemioterapia. Ta metoda wpływa toksycznie na ulegające podziałom komórki. Ponieważ nowotwory dzielą się w sposób niekontrolowany i szybciej niż komórki prawidłowe, są bardziej wrażliwe na działanie chemioterapii. Niestety, uszkadza ona nie tylko nowotwór, ale również zdrowe tkanki. Z tego powodu u pacjentów leczonych w ten sposób pojawiają się efekty uboczne: wypadanie włosów, biegunki czy zaburzenia krzepnięcia krwi lub odporności.

W przypadku immunoterapii tego typu komplikacje nie występują. To idealna bron przeciwko rakowi, ponieważ komórki odpornościowe stale patrolują organizm w celu wykrywania intruzów. – Nowotwór jest sprytny: albo udaje normalne komórki ciała, albo blokuje układ immunologiczny, aby nie działał właściwie i nie atakował komórek nowotworowych – tłumaczy prof. Rutkowski. Komórki rakowe mogą wydzielać substancje, które „wyciszają” nasz układ odpornościowy, a szczególnie aktywność komórek zwanych limfocytami T. Immunoterapia ma za zadanie odblokować naturalne mechanizmy obronne.

 

SUKCESY I RYZYKO

Metodę tę testowano już pod koniec XIX wieku. Uczeni starali się m.in. wywołać gwałtowną reakcję zapalną w organiźmie pacjenta, która miała pobudzić układ immunologiczny. Było to jednak bardzo ryzykowne. Układ odpornościowy nierzadko atakował też zdrowe tkanki. Dopiero kilka lat temu pojawiła się nowa nadzieja. Jedna ze strategii komórek nowotworowych jest „pokazywanie” na swojej powierzchni specjalnych cząsteczek. Gdy komórki układu odpornościowego je „widzą”, rezygnują z ataku. Terapia ma zdemaskować to oszustwo.