Właśnie dlatego podczas testów Roborock Saros 20 i Roborock Qrevo Edge 2 Pro bardziej niż wielkie liczby interesowało mnie pytanie o codzienną samodzielność tych urządzeń. Czy robot rzeczywiście przejedzie przez mieszkanie bez wsparcia? Czy poradzą sobie z miejscami, które zwykle wygrywają z automatyzacją? I wreszcie – czy po kilku tygodniach nadal będą oszczędzać czas, zamiast zamieniać go w nową listę rzeczy do sprawdzenia?
Oba modele należą do zaawansowanej półki Roborocka, ale odpowiadają na trochę inne potrzeby. Saros 20 jest propozycją dla mieszkań i domów, w których układ podłóg przypomina małą trasę przeszkód. Qrevo Edge 2 Pro szczególnie mocno celuje w domy z dywanami, zwierzętami i długimi włosami, gdzie samo odkurzenie powierzchni nie wystarcza, a mokry mop na wykładzinie potrafi zepsuć całą ideę inteligentnego sprzątania.
Do 31 lipca 2026 r. oba modele można kupić w letniej promocji Roborock Rocking Summer Delightfully, obejmującej łącznie 30 robotów sprzątających i urządzeń wet-and-dry. Wybrane produkty są przecenione nawet o 47%, a przy dwóch najciekawszych modelach pojawiają się też dodatki za symboliczną złotówkę.
Saros 20 – robot dla domu, który nie układa się pod technologię
Roborock Saros 20 od początku sprawia wrażenie urządzenia zaprojektowanego dla osób, które nie zamierzają przebudowywać mieszkania pod robota. Nie każdy ma idealnie płaską podłogę, niskie progi i jedną równą powierzchnię od drzwi wejściowych aż po sypialnię. W wielu domach pojawiają się różnice poziomów, grubsze dywaniki, listwy przy drzwiach balkonowych, przejścia między panelami i płytkami, a czasem także wyjątkowo ambitne progi.

Najważniejszym systemem Sarosa 20 jest AdaptiLift Chassis 3.0, czyli aktywne podwozie, które potrafi zmieniać pozycję robota względem podłoża. W praktyce urządzenie może unosić koła i dostosowywać wysokość konstrukcji, aby pewniej pokonywać przeszkody oraz utrzymywać lepszy kontakt z dywanem. Producent deklaruje możliwość pokonania układu dwóch progów o łącznej wysokości do 8,8 cm, w konfiguracji 4,5 cm plus 4,3 cm. To ważne doprecyzowanie, bo nie chodzi o jeden pionowy próg o wysokości prawie dziewięciu centymetrów, lecz o konkretne ułożenie przeszkód. Mimo to skala możliwości jest wyraźnie większa niż w typowych robotach, które potrafią zatrzymać się już przy wyższej listwie.
Podczas użytkowania właśnie takie mechaniczne rozwiązania okazują się wartościowe. Robot, który regularnie zatrzymuje się między pokojami, szybko przestaje być wygodny. Saros 20 ma sprawić, że sprzątanie obejmuje całe mieszkanie jednym cyklem, bez konieczności przestawiania urządzenia, przenoszenia go nad progiem albo zamykania części pomieszczeń poza trasą.
Ważną rolę odgrywa również system StarSight 2.0. Łączy czujniki 3D z kamerą RGB i odpowiada za mapowanie, ocenę otoczenia oraz omijanie przeszkód. Roborock deklaruje rozpoznawanie ponad 300 typów obiektów, co ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy w domu nie panuje idealny porządek. Kapcie, przewody, miski zwierząt, zabawki, nogi krzeseł czy pozostawiona przy ścianie torba nie powinny za każdym razem wymagać przygotowywania mieszkania przed uruchomieniem robota.

Saros 20 ma 7,98 cm wysokości, więc mieści się pod częścią sof, łóżek i szafek, gdzie kurz zwykle urządza sobie spokojną, długoterminową bazę. Przy ścianach i w narożnikach pomaga technologia FlexiArm, czyli wysuwana szczotka boczna oraz system docierania mopem bliżej krawędzi. To jeden z tych elementów, które rzadko są powodem zakupu same w sobie, ale po kilku tygodniach użytkowania łatwo zauważyć, jak dużo zmieniają w miejscach zwykle zostawianych na później.
Moc jest potrzebna, ale sama liczba Pa nie załatwia sprawy
Saros 20 oferuje siłę ssania do 36 000 Pa. To poziom, który w robotach sprzątających trudno uznać za skromny, szczególnie gdy w domu są zwierzęta, dywany i codzienny ruch między kuchnią, przedpokojem oraz salonem. Warto jednak patrzeć na tę wartość rozsądnie. Sama moc ssania nie decyduje o efekcie, ponieważ robot musi jeszcze utrzymać szczotkę blisko powierzchni, dobrze poruszać się po podłożu i nie tracić tempa przy zmianie nawierzchni.

W Sarosie 20 pomaga w tym system DuoDivide, czyli główna szczotka skonstruowana tak, aby ograniczać plątanie włosów i sierści. Dla wielu osób to ważniejsza zmiana, niż mogłoby się wydawać. Robot, który zbiera włosy skutecznie, ale co kilka dni wymaga ręcznego zdejmowania z wałka całej domowej fryzury, nadal domaga się sporo uwagi. Tutaj konstrukcja szczotki ma zmniejszać ten problem, a adaptacyjne podwozie poprawia kontakt z dywanem.
Model Saros 20 korzysta z dwóch obrotowych mopów, które pracują z dociskiem do 13 N. Taki system ma sens zwłaszcza przy zwykłych, codziennych zabrudzeniach: śladach przy stole, drobnych zachlapaniach w kuchni, kurzu osiadającym na panelach czy lekkich smugach widocznych dopiero pod światło. Obrotowe pady wykonują ruch bliższy szorowaniu niż zwykłemu przeciąganiu wilgotnej ściereczki po podłodze.
Stacja RockDock przejmuje najbardziej niewdzięczną część sprzątania
W robotach premium sama jazda po podłodze jest tylko połową doświadczenia. Komfort zależy od tego, ile czynności zostaje po powrocie urządzenia do stacji. Saros 20 współpracuje z nową stacją RockDock, która automatycznie opróżnia pojemnik na kurz, dolewa wodę do robota, dozuje detergent, myje mopy gorącą wodą o temperaturze do 100°C i suszy je ciepłym powietrzem.

Stacja ma też system samoczyszczenia tacki oraz funkcję suszenia worka na kurz, co pomaga ograniczać wilgoć i nieprzyjemne zapachy. Wciąż trzeba oczywiście uzupełnić zbiornik czystej wody, opróżnić zbiornik brudnej wody i zajrzeć do urządzenia raz na jakiś czas. Tego nie da się całkowicie wymazać z domowej rzeczywistości. Różnica polega na tym, że codzienna obsługa przestaje przypominać regularne serwisowanie kolejnego sprzętu.
Wersja Saros 20 Complete została przygotowana z dodatkowymi akcesoriami eksploatacyjnymi, co może być sensowną opcją dla osób, które wolą kupić komplet od razu i przez dłuższy czas nie wracać do tematu filtrów, mopów czy szczotek.
Qrevo Edge 2 Pro – dywan przestaje być problemem specjalnym
Roborock Qrevo Edge 2 Pro ma trochę inny charakter. Podczas testów szczególnie wyraźnie było widać, że to robot dla mieszkań, gdzie dywany nie są jedynie dekoracyjnym dodatkiem przy sofie. Gęste runo, grubsze wykładziny i dywaniki w przejściach potrafią utrudnić pracę wielu konstrukcjom. Robot albo traci kontakt ze szczotką, albo podnosi się niepotrzebnie, albo podejmuje kilka prób przejazdu, które kończą się cofnięciem i komunikatem o problemie.

Qrevo Edge 2 Pro korzysta z udoskonalonego podwozia AdaptiLift. Każde koło może pracować niezależnie, a robot dynamicznie zmienia wysokość, aby lepiej dopasować się do nawierzchni. System ma poprawiać skuteczność sprzątania dywanów o włosiu do 3 cm, oczywiście po włączeniu odpowiedniej funkcji w aplikacji. Producent podaje również możliwość pokonywania podwójnych progów o łącznej wysokości do 4 cm.
Tu również pojawia się wysoka moc ssania – do 25 000 Pa. Z perspektywy użytkowania liczy się jednak zestawienie tej wartości z mechanicznym dopasowaniem robota do podłoża. Qrevo Edge 2 Pro ma utrzymywać stabilniejszy kontakt z włosiem dywanu, dzięki czemu szczotka i kanał ssący mogą skuteczniej zbierać piasek, kurz, sierść oraz większe drobiny, zamiast tylko przesuwać je po powierzchni.
Mopy zostają w stacji, gdy zaczyna się dywan
Jednym z najlepiej przemyślanych rozwiązań Qrevo Edge 2 Pro jest automatyczne odczepianie mopów. W wielu robotach pady podnoszą się nad dywanem, co zmniejsza ryzyko zmoczenia wykładziny, ale nadal pozostają pod urządzeniem. Tutaj można ustawić tryb, w którym robot zostawia mopy w stacji przed rozpoczęciem odkurzania dywanów.

Dla osób mających jasne wykładziny albo grube dywany to bardzo praktyczne podejście. Robot może najpierw odkurzyć dywany na sucho, z większą siłą ssania i odpowiednio ustawionym podwoziem, a następnie wrócić do mopowania paneli, płytek czy podłogi drewnianej. Sprzątanie nie wymaga ręcznego dzielenia mieszkania na etapy, a użytkownik nie musi martwić się o przypadkowy przejazd wilgotnym mopem po powierzchni, której lepiej unikać.
Na twardych podłogach Qrevo Edge 2 Pro korzysta z systemu Dual-Spinning. Dwa obrotowe mopy pracują z prędkością do 200 obrotów na minutę i z dociskiem do 12 N. To konfiguracja stworzona z myślą o zabrudzeniach, które nie znikają po szybkim przetarciu: zaschniętych kroplach, śladach butów, kuchennym osadzie czy smugach po wodzie.
W narożnikach i przy listwach pomaga FlexiArm Arc, czyli wysuwana szczotka boczna współpracująca z systemem dokładniejszego mopowania krawędzi. Z kolei szczotka DuoDivide oraz konstrukcja ograniczająca plątanie włosów mają odciążyć użytkownika od regularnego czyszczenia wałka. To szczególnie istotne przy długich włosach, sierści i codziennym odkurzaniu większej powierzchni.
Chowany LiDAR i czujniki, które pomagają robotowi zniknąć pod meblami
Qrevo Edge 2 Pro ma wysokość 7,98 cm i korzysta z systemu RetractSense. W otwartej przestrzeni moduł LiDAR pozostaje uniesiony, aby robot mógł skanować otoczenie i budować dokładną mapę. Pod niskimi meblami czujnik chowa się, a urządzenie korzysta z tylnego pola widzenia, dzięki czemu może wjechać tam, gdzie klasyczny robot z wysoką wieżyczką zwykle odpuszcza.

Do omijania przeszkód służy Reactive AI, wspierany przez światło strukturalne i kamerę RGB. Roborock deklaruje rozpoznawanie ponad 200 typów obiektów, a boczny system VertiBeam pomaga utrzymywać odpowiednią odległość od ścian i mebli. W praktyce oznacza to mniej przypadkowych uderzeń, mniej zatrzymań przy przewodach oraz większą szansę, że robot sam zakończy zaplanowane sprzątanie.
Stacja Multifunctional Dock 3.0 Hygiene+ automatycznie opróżnia pojemnik na kurz, dozuje detergent, dolewa wodę do robota, myje mopy gorącą wodą do 100°C i suszy je powietrzem o temperaturze do 55°C. System wykrywania zabrudzeń może dodatkowo wydłużyć mycie mopów oraz zlecić ponowne przejechanie bardziej zabrudzonego fragmentu podłogi. Podstawa stacji jest demontowalna, więc można ją dokładniej umyć, gdy przyjdzie na to pora.

Letnia promocja Roborock – konkretne ceny dwóch zaawansowanych modeli
Promocja Rocking Summer Delightfully trwa od 1 do 31 lipca 2026 r. albo do wyczerpania zapasów. To dobry moment zwłaszcza dla osób, które od dawna rozważały zakup robota z wyższej półki, ale cena regularna skutecznie przesuwała decyzję na później.
Roborock Saros 20 kosztuje teraz 3 599 zł zamiast 5 699 zł, co oznacza rabat 36%. Wersja Roborock Saros 20 Complete została przeceniona z 5 999 zł na 4 299 zł, czyli o 28%. Przy zakupie można otrzymać zestaw akcesoriów eksploatacyjnych za 1 zł.
Roborock Qrevo Edge 2 Pro jest dostępny za 2 799 zł zamiast 4 599 zł, co oznacza rabat 39%. Do tego modelu można dobrać płyn czyszczący 480 ml za 1 zł. Qrevo Edge 2 Pro jest dostępny wyłącznie w sieci Media Expert.

Saros 20 i Qrevo Edge 2 Pro pokazują, że rynek robotów sprzątających coraz mniej kręci się wokół samej deklarowanej mocy. Liczy się to, czy urządzenie przejedzie przez mieszkanie bez pomocy, poradzi sobie z dywanem, nie zamoczy wykładziny, ominie codzienny bałagan i po zakończeniu pracy nie zostawi użytkownika z brudnymi mopami oraz pełnym pojemnikiem.
W mojej ocenie Saros 20 będzie lepszym wyborem dla osób, które mają trudniejszy układ mieszkania, wyższe progi i chcą maksymalnie rozwiniętej automatyzacji. Qrevo Edge 2 Pro szczególnie dobrze odnajdzie się w domu z dywanami, zwierzętami i dużą liczbą powierzchni wymagających regularnego, mocniejszego odkurzania. Oba modele mają wspólny cel – odzyskać czas, który zwykle znika między odkurzaniem, myciem podłogi i kolejnym spojrzeniem na kurz pod kanapą.
