Nowe osiągnięcie robotyki posiada na razie tylko tors i głowę, ale za to jego twarz wyposażona została w około 30 mięśni mimicznych — przewodów prowadzących do małych silniczków elektrycznych. Poprzedni robot tego rodzaju, zbudowany przez japońskich naukowców, posiadał zaledwie 17 ruchomych mięśni twarzy.

Dzięki samodzielnym obserwacjom Einstein nauczył się szeregu nowych wyrażeń mimicznych, które początkowo nie były przewidziane przez jego konstruktorów. Oczywiście robotowi temu w dalszym ciągu daleko jeszcze do twarzy prawdziwego człowieka, lecz jego konstrukcja jest olbrzymim krokiem naprzód w porównaniu z dotychczasowymi projektami, związanymi z niewerbalnym wyrażaniem uczuć i emocji przez maszyny. Badacze twierdzą, że do tej pory nikt jeszcze nie wpadł na to, żeby nauczyć robota zdobywania nowych umiejętności.

Najpierw autorzy projektu „zmusili” Einsteina do wykonywania niewielkich, przypadkowych ruchów, przypominających ruchy niemowląt, żeby robot mógł nauczyć się kontroli nad własnym ciałem. W tym celu naukowcy wyposażyli go w program do rozpoznawania mimiki twarzy i postawili przed nim lustro.  W ten sposób maszyna mogła samodzielnie skojarzyć określone ruchy wykonywane przez silniczki elektryczne z efektem, jaki pojawiał się na twarzy, i stopniowo nauczyła się, jak wyrażać najróżniejsze emocje, m.in. złości, zdziwienia czy smutku. Efekt można zobaczyć na krótkim filmiku.

Zmiana wyrazu twarzy człowieka związana jest z działalnością o wiele większej ilości mięśni, a sposób współdziałania muskułów i skóry jest o wiele bardziej skomplikowany, niż u tego innowacyjnego robota. Naukowcy mają jednak nadzieję na to, że głowa Einsteina pomoże im zrozumieć choćby to, w jaki sposób dzieci uczą się korzystać z mimiki.  JSL

źródło: ucsdnews.ucsd.edu