Jeden z członków zarządu spółki petrochemicznej o światowym zasięgu poprosił mnie niedawno, bym pomógł mu zrozumieć, dlaczego grozi im odejście dwóch cennych pracowników – prezesa na Bliski Wschód i jednego z najlepszych inżynierów chemików.

Anne została zatrudniona, by nadzorować prace na Bliskim Wschodzie. Stanowisko to było dla niej ważnym wyzwaniem. Pracowała w tej samej branży, w której jej ojciec i brat odnieśli sukces. Na Bliskim Wschodzie nie było dotąd kobiety prezesa i jej koledzy, sami mężczyźni, nigdy nie mieli nad sobą szefowej.

Podczas naszego spotkania Anne stwierdziła, że problemy z komunikacją powstały już w czasie pierwszego zebrania z zespołem, gdy zadawała dużo pytań podczas prezentacji głównego inżyniera. Myślała, że zadając Haithamowi pytania, okazuje zainteresowanie, ale on błędnie to zrozumiał.
– Nie myślałam, że przejdzie do defensywy – wspomina Anne. – Chciałam jak najszybciej zorientować się w działaniach spółki w regionie i zbudować z zespołem relacje oparte na zaufaniu.

Haitham widział to inaczej. – Nie byłem pewien jej intencji. Nie jestem przyzwyczajony do tego, żeby zadawano mi pytania w obecności innych inżynierów. Mam doktorat z inżynierii chemicznej i pracuję dla tej firmy ponad dwadzieścia lat. Mam spore osiągnięcia. Było dla mnie jasne, że Anne nie wierzy w zasadność moich założeń i insynuuje, że nie dość dobrze wypełniam swoje obowiązki. Nie potrzebuję kogoś, kto będzie patrzył mi na ręce i spowalniał moje postępy. Poszedłem do jej przełożonego i złożyłem skargę.
Anne zmartwiła się, że Haitham źle zrozumiał jej intencje i poszedł z tym wyżej. Utracone zaufanie trudno odzyskać, a utrata zaufania między Anne i Haithamem okazała się zgubna dla zespołu i zachwiała działalnością spółki w regionie.

Haitham mógł okazać większą inteligencję płciową (umiejętność docenienia różnic między płciami) i zrozumieć, że Anne go nie krytykuje, tylko chce zbudować relację z zespołem. Niepotrzebnie potraktował to osobiście i przeszedł do obrony.

Anne z kolei mogła się wykazać większym zrozumieniem i uświadomić sobie, że wypytując Haithama, zawstydza go i okazuje wobec niego nieufność. Mogła powiedzieć: „Moje drzwi są otwarte. Jeśli czegoś potrzebujecie, dajcie mi znać. Jestem tu, żeby was wspierać. Wierzę, że dobrze wypełniacie swoje obowiązki”.