Sekret rzymskiego żeglarstwa u wybrzeży Chorwacji. Wrak pokazuje, jak budowano i rozwijano jednostki

Adriatyk okazał się naturalnym nośnikiem wiedzy żeglarskiej sięgającej czasów starożytnych. Badając wraki spoczywające w tamtejszych wodach archeolodzy byli w stanie lepiej zrozumieć, jak antyczni Rzymianie projektowali swoje jednostki.
Sekret rzymskiego żeglarstwa u wybrzeży Chorwacji. Wrak pokazuje, jak budowano i rozwijano jednostki

Ale zacznijmy od początku. Naukowcy odkryli niezwykłą historię ukrytą w szczątkach starożytnego statku, który zatonął ponad 2200 lat temu w Morzu Adriatyckim. Analiza wraku pokazała, iż jednostka była wielokrotnie naprawiana w różnych miejscach podczas jej eksploatacji, co daje unikalny wgląd w praktyki żeglarskie czasów Republiki Rzymskiej.

Czytaj też: Badacze odczytali prastare tabliczki. Pokazują, jak na Bliskim Wschodzie przeplatały się magia i polityka

Badany wrak, znany jako Ilovik–Paržine 1, spoczywa u wybrzeży dzisiejszej Chorwacji. Przez lata archeolodzy skupiali się głównie na drewnianej konstrukcji statku, jednak najnowsze badania skierowały uwagę na coś znacznie mniej oczywistego – organiczne materiały używane do uszczelniania kadłuba. To właśnie one okazały się szczególnie istotne w kontekście rozwikłania całej zagadki.

Naukowcy odkryli, iż warstwy zabezpieczające kadłub zawierały mikroskopijne ślady pyłków roślin. Dzięki ich analizie udało się ustalić, gdzie statek był naprawiany. Każda warstwa działała jak zapis podróży, wskazując na różne regiony Adriatyku, w których przeprowadzano prace konserwacyjne. To oznacza, że jednostka nie była jednorazową konstrukcją, lecz statkiem aktywnie utrzymywanym i modernizowanym w trakcie eksploatacji. Badacze zidentyfikowali kilka różnych warstw naprawczych, co sugeruje, jakoby statek był serwisowany wielokrotnie, prawdopodobnie w różnych portach i stoczniach.

Szczególnie interesujące okazały się używane materiały. Oprócz tradycyjnej smoły drzewnej stosowano także mieszankę smoły i wosku pszczelego. Taka kombinacja była bardziej elastyczna oraz łatwiejsza w aplikacji, zwłaszcza po podgrzaniu, co świadczy o wysokim poziomie wiedzy technicznej starożytnych rzemieślników. Jakby tego było mało, różnice w składzie tych materiałów wskazują na wpływy różnych tradycji szkutniczych. Każdy region Adriatyku rozwijał własne metody budowy i naprawy statków, a analizowany wrak stał się swoistym archiwum tych praktyk.

Eksperci podkreślają, że tego typu badania zmieniają sposób patrzenia na archeologię morską. Do tej pory materiały organiczne były często pomijane, ponieważ trudniej je zachować i analizować niż drewno czy metal. Tymczasem to właśnie one mogą dostarczać najbardziej szczegółowych informacji o technologii i codziennym funkcjonowaniu dawnych społeczeństw.

Czytaj też: Odsłonili tajemnice Nowego Testamentu. Naukowcy dotarli do nieznanych wcześniej stron

Zaskakująca pozostaje zarazem rozległość żeglarskich działań. Objęty badaniami statek pokonywał długie trasy handlowe, a dodatkowo regularnie przechodził naprawy w różnych portach, co świadczy o dobrze rozwiniętej sieci infrastruktury morskiej i wymianie wiedzy technicznej w całym regionie. Tym sposobem nawet pojedyncza jednostka okazuje się na tyle cenna, by zmienić wiedzę o żegludze sprzed dwóch tysięcy lat. Zamiast prymitywnych łodzi mamy do czynienia z zaawansowanymi technicznie statkami, które były utrzymywane, modernizowane i dostosowywane do warunków podróży przez lata.

Źródło: Frontiers

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.