Chodzi o słynny utwór pt. Cædmon’s Hymn (co można przetłumaczyć jako Hymn Cædmona) uznawany za najwcześniejszy znany wiersz w języku staroangielskim. Został on skomponowany w VII wieku przez Cædmona: według przekazów prostego pasterza z północnej Anglii, który miał doznać boskiej inspiracji i nagle zacząć tworzyć religijną poezję. Utwór liczy zaledwie dziewięć wersów i jest pochwałą Boga jako stwórcy świata, ale jego znaczenie dla historii literatury okazuje się ogromne.
Czytaj też: W Chinach mój powerbank był bezwartościowy. Zabrakło trzech liter
Nowo odkryty rękopis pochodzi z początku IX wieku i został odnaleziony w Bibliotece Narodowej w Rzymie przez badaczy z Trinity College Dublin. To czyni go jedną z najstarszych znanych kopii tego utworu – trzecią pod względem wieku spośród wszystkich zachowanych wersji. Co jednak najważniejsze, różni się on od wcześniejszych znalezisk w kluczowy sposób.
Dotychczas znane rękopisy zawierały hymn głównie jako dodatek, zapisany na marginesach lub na końcu tekstu łacińskiego dzieła Historia ecclesiastica gentis Anglorum autorstwa Bedy Czcigodnego. Nowo odkryta wersja jest wyjątkowa, ponieważ tekst w języku staroangielskim znajduje się w głównej części rękopisu, a nie na jego obrzeżach. To drobna różnica w formie, lecz o ogromnym znaczeniu dla historyków.
Zdaniem badaczy sugeruje to, że już w IX wieku język angielski zaczynał zyskiwać prestiż i znaczenie w świecie zdominowanym przez łacinę. Umieszczenie poematu w centralnej części tekstu sugeruje, iż nie był on traktowany jako marginalna ciekawostka, a jako istotny element przekazu kulturowego i religijnego.
Samo odkrycie było możliwe dzięki połączeniu tradycyjnej pracy badawczej i nowoczesnych technologii. Naukowcy natrafili na sprzeczne informacje dotyczące istnienia rękopisu w rzymskich zbiorach. Dopiero proces digitalizacji kolekcji pozwolił potwierdzić jego obecność oraz dokładnie przeanalizować zawartość. W praktyce oznacza to, że bez cyfrowych archiwów ten fragment historii mógłby pozostać ukryty jeszcze przez wiele lat.
Odkrycie rzuca nowe światło nie tylko na sam poemat, ale też na sposób, w jaki teksty były kopiowane i rozpowszechniane w średniowieczu. Wczesne rękopisy często różniły się między sobą – nie tylko treścią, ale i układem, językiem czy sposobem zapisu. W przypadku tej wersji uwagę zwraca nawet nietypowa interpunkcja: według badaczy po każdym słowie pojawia się znak przypominający kropkę, co może świadczyć o wczesnych próbach porządkowania tekstu oraz oddzielania wyrazów.
Historia tego hymnu sama w sobie jest niezwykła. Utwór przetrwał do naszych czasów głównie dzięki temu, że został zapisany w łacińskim dziele historycznym Bedy. Co ciekawe, sam Beda nie zamieścił oryginalnej wersji staroangielskiej, a jedynie jej tłumaczenie na łacinę. Nowe znalezisko pokazuje jednak, że już wkrótce po jego śmierci kopiści zaczęli przywracać oryginalny język do tekstu. Jeśli tak znaczący utwór krył się w rzymskiej bibliotece, to mogę sobie jedynie wyobrazić, jak wiele podobnych dzieł jest rozsianych w zbiorach na całym świecie.
Źródło:The Conversation
