Szwajcarski samolot „Solar Impulse” zasilany energią słoneczną leci z zachodu na wschód Stanów Zjednoczonych.

 
"Solar Impulse" jest jednoosobowym, wolnonośnym górnopłatem napędzanym czterema silnikami elektrycznymi każde z dwułopatowym śmigłem o średnicy 3,5 m i akumulatorami litowo-polimerowymi. Maszyna zbudowana jest z materiałów kompozytowych zapewniających odpowiednią sztywność konstrukcji. Na skrzydłach i stateczniku pionowym zamontowano 11 628 monokrystalicznych ogniw słonecznych, których łączna masa wynosi 400 kg. Zapewnia to średnio 250 W energii dostarczanej przez słońce na metr kwadratowy.
 
Pierwszy etap lotu zakończy się w Phoenix w stanie Arizona. Potem „Solar Impulse” poleci do Teksasu i Missouri. Za dwa miesiące zakończy misję na lotnisku Kennedy’ego w Nowym Jorku. 
 
Autorem pomysłu budowy samolotu napędzanego energią słoneczną, jest szwajcarski psychiatra, Bertrand Piccard, który wraz z Brianem Jonesem okrążył Ziemię w 1999 roku na pokładzie balonu Breitling Orbiter.
 
W pracach nad budową samolotu brali udział naukowcy z całej Europy i liczne instytucje. Politechnika w Lozannie zajęła się opracowywaniem struktur i materiałów potrzebnych do budowy płatowca, Europejska Agencja Kosmiczna podjęła badania nad ogniwami słonecznymi, inżynierowie z Dassault Aviation konsultowali projekt płatowca. Gotową maszynę po raz pierwszy zaprezentowano w czerwcu 2009 roku na lotnisku w Dübendorf.
 
Lot przez Stany Zjednoczone to drugi długi lot solarnego samolotu. W ubiegłym roku Bertrand Piccard poleciał z Maroko do Hiszpanii. Za dwa lata pilot chce odbyć lot dookoła świata. 
 
Solar Impulse ustanowił dwa rekordy świata - czasu trwania lotu i uzyskanej wysokości przez maszyny zasilane energia słoneczną.