
Choć nie jest to jeszcze oficjalne wcielenie maszyn do stałych jednostek policji, ten pokaz siły i technologii wyraźnie daje do zrozumienia: era robotycznych strażników porządku właśnie się zaczęła.
EngineAI T800 – więcej niż tylko metalowy szkielet
Robot, który wywołał tyle zamieszania, to flagowy model firmy EngineAI Robotics Technology, nazwany T800. Niektórzy eksperci sugerują, że w patrolu brała udział nieco mniejsza wersja o roboczej nazwie PM01, ale niezależnie od dokładnego oznaczenia, parametry tej maszyny budzą szacunek. T800 ma około 173 cm wzrostu i waży 75 kilogramów, co czyni go niemal idealnym odpowiednikiem dorosłego człowieka pod względem gabarytów.
Ten mechaniczny policjant porusza się z prędkością do 10,8 km/h, czyli znacznie szybciej niż wynosi przeciętne tempo ludzkiego marszu. Potrafi biegać, skakać i błyskawicznie zmieniać kierunek ruchu. Jego dłonie wyposażono w zaawansowane czujniki, które pozwalają na precyzyjne manipulowanie przedmiotami. System natomiast bazuje na modułach od Nvidii, a jedna bateria pozwala na około 4 do 5 godzin intensywnej pracy w terenie.
Startup z Shenzhen, założony zaledwie pod koniec 2023 roku, w rekordowym tempie przeszedł od testów laboratoryjnych do publicznych demonstracji. Ich celem jest masowa produkcja robotów, które mają odnaleźć się nie tylko w fabrykach, ale właśnie w rolach usługowych i wspieraniu bezpieczeństwa publicznego. Cena? Bazowy model ma kosztować około 25 000 dolarów, co sprawia, że dla instytucji publicznych staje się on realną alternatywą lub uzupełnieniem ludzkiego personelu.
Czy to już RoboCop? Wyzwania i rzeczywistość
Mimo że widok T800 na ulicach budzi fascynację, warto pamiętać, że patrol w Shenzhen był kontrolowanym testem, a nie regularną służbą. Chiny, podobnie jak inne mocarstwa, badają możliwości wykorzystania robotów do zadań wysokiego ryzyka: rozbrajania ładunków wybuchowych, monitoringu w trudnych warunkach czy wykrywania zagrożeń w tłumie. Wykorzystanie humanoidów zamiast robotów na kołach ma jedną wielką zaletę – maszyny te mogą poruszać się po schodach, krawężnikach i w innych miejscach zaprojektowanych pod ludzką anatomię.
Czytaj też: Humanoid w plecaku? Agibot Q1 chce stać się Twoim nowym, osobistym asystentem
Jednak pojawienie się „Terminatorów” (bo wiecie, T800) w przestrzeni publicznej rodzi pytania, których nie da się zignorować. Jak obywatele będą reagować na polecenia wydawane przez maszynę? Gdzie leży granica między pomocą a inwigilacją? Choć na razie roboty pełnią głównie funkcję wizerunkową i pomocniczą, ich rosnąca autonomia sprawia, że debata o etyce w robotyce policyjnej staje się pilniejsza niż kiedykolwiek.
Czytaj też: DR02 od DEEP Robotics nie boi się deszczu ani trudnego terenu. To prawdziwy humanoid do zadań specjalnych
Mimo wszystko, obecność T800 u boku policji w Shenzhen to symboliczny koniec pewnej epoki. Robotyka przestała być ciekawostką z zamkniętych hal i wkroczyła na nasze chodniki. Chiny stawiają sprawę jasno: chcą być liderem w masowej produkcji humanoidów, które będą nas chronić, obsługiwać i wyręczać w najtrudniejszych zadaniach. Choć na pełną, samodzielną służbę robotycznych funkcjonariuszy prawdopodobnie jeszcze poczekamy, to dzisiejsze „spacery” EngineAI są wyraźnym sygnałem, że rok 2026 będzie czasem, w którym granica między światem ludzi a maszyn stanie się jeszcze bardziej zatarta.