Humanoid w plecaku? Agibot Q1 chce stać się Twoim nowym, osobistym asystentem

Wizja robota-towarzysza, który pomaga w nauce, tańczy z nami w salonie lub po prostu dotrzymuje towarzystwa, przestała być domeną filmów o dalekiej przyszłości. Choć rynek zdominowały ostatnio potężne, przemysłowe maszyny, chiński startup Agibot postanowił pójść w zupełnie innym kierunku – miniaturyzacji.
...

Ich najnowsze dzieło, model Q1, to humanoid AI, który jest tak mały, że bez problemu zmieści się w przeciętnym plecaku. Nie dajcie się jednak zwieść jego niepozornym rozmiarom. To nie jest zabawka z supermarketu, ale zaawansowana platforma badawcza i osobista, która ma szansę wprowadzić robotykę pod strzechy szybciej, niż zdążymy się do tego przyzwyczaić. Agibot udowadnia, że robot nie musi mieć 180 cm wzrostu, by być użytecznym – czasem wystarczy, że zmieści się obok Twojego laptopa.

Mały wzrost, wielkie możliwości — co potrafi Agibot Q1?

Agibot Q1 mierzy zaledwie 80 centymetrów wzrostu i waży około jednej ósmej tego, co pełnowymiarowe humanoidy. Ta kompaktowa budowa to nie tylko kwestia wygody w transporcie, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Mniejszy robot to mniejsze ryzyko uszkodzeń podczas upadków oraz bezpieczniejsze testowanie nowych algorytmów w domowym zaciszu. Inżynierowie musieli jednak dokonać nie lada sztuki – miniaturyzacji stawów Quasi-Direct Drive, które teraz są mniejsze niż jajko, a mimo to zachowują precyzyjną kontrolę siły i błyskawiczną reakcję na bodźce.

Czytaj też: Igła i nitka w mechanicznych dłoniach. Robot TARS jako pierwszy na świecie opanował haftowanie

To, co wyróżnia Q1, to jego otwartość i wszechstronność:

  • Dla majsterkowiczów — robot oferuje otwarte zestawy SDK i HDK, a jego zewnętrzna obudowa jest udostępniona jako pliki do druku 3D. Możesz więc dowolnie zmieniać jego wygląd w domu.
  • Programowanie bez kodu — dzięki systemowi “zero-code”, nawet osoby bez doktoratu z informatyki mogą uczyć robota nowych ruchów i gestów.
  • Gotowy do akcji — prosto z pudełka Q1 oferuje interakcję głosową, może pełnić rolę korepetytora języka angielskiego, trenera tańca, a dzięki wbudowanemu systemowi pozycjonowania świetnie orientuje się w przestrzeni.

Q1 jest pozycjonowany jako idealny „robot dyplomowy” dla laboratoriów oraz pierwszy osobisty humanoid dla twórców i entuzjastów AI, którzy chcą mieć własne laboratorium robotyki w plecaku.

Sukces modelu Q1 to tylko wierzchołek góry lodowej

Agibot, założony zaledwie w lutym 2023 roku, właśnie ogłosił wyprodukowanie swojego 5000. robota. To tempo, które zawstydza wielu rynkowych konkurentów, w tym uznane UBTech. Strategia firmy opiera się na trzech filarach, które zaspokajają różne potrzeby rynku:

  1. Seria G (Genie) – zadania logistyczne i przemysłowe, często oparte na konstrukcjach kołowych dla maksymalnej wydajności.
  2. Seria X (Lingxi) – dwunożne, zwinne roboty, które potrafią wykonywać zaawansowane ewolucje, jak np. salto w tył (Webster flip).
  3. Seria A (Expedition) – pełnowymiarowe humanoidy do ambitnych zadań, które udowodniły swoją wartość, przechodząc autonomicznie ponad 100 kilometrów z Suzhou do Szanghaju.

Obecnie roboty Agibot pracują już w ośmiu sektorach, od produkcji i logistyki, po obsługę recepcji i występy artystyczne. Co ciekawe, firma uruchomiła nawet platformę wynajmu humanoidów na imprezy takie jak wesela, koncerty czy spotkania biznesowe.

Czytaj też: DR02 od DEEP Robotics nie boi się deszczu ani trudnego terenu. To prawdziwy humanoid do zadań specjalnych

Biorąc pod uwagę, że w ciągu niespełna trzech lat producent zalał rynek tysiącami jednostek, możemy być pewni, że rok 2026 będzie czasem, w którym roboty zaczną coraz częściej „wyskakiwać z plecaków” – dosłownie i w przenośni. Przyszłość robotyki staje się osobista, mobilna i, co najważniejsze, otwarta dla każdego.