Zmodyfikowane genetycznie sinice są o wiele lepszymi generatorami energii, niż roślinna biomasa, produkują bowiem więcej energii niż kukurydza czy proso, nie potrzebując w tym celu powierzchni uprawnych. Dowiedli tego na przykładzie laboratoryjnego szczepu sinic Xinyao Liu i Roy Curtiss z Biodesign Institute przy Arizona State University.

Po przeanalizowaniu DNA zdolnych do fotosyntezy tlenowej mikroorganizmów naukowcy zmusili sinice do wytwarzania i wydzielania obfitujących w energię kwasów tłuszczowych o łańcuchu składającym się z 10-18 atomów węgla. Kwasy te można wykorzystywać nie tylko w charakterze paliwa, lecz również jako surowiec do produkcji chemicznej. W tradycyjny sposób kwasy tłuszczowe wytwarzane są w procesie syntezy lipidów. Jednak dzięki wprowadzeniu kilku zmian do DNA sinic naukowcom udało się zwiększyć produkcję tych kwasów przez bakterie.

Po nagromadzeniu się w komórce, kwasy zaczynają przenikać przez błonę komórkową –  kolejna modyfikacja genetyczna uczyniła ten proces bardziej efektywnym, gdyż naukowcy zaingerowali w geny kodujące budowę oraz przenikalność błony komórkowej. Wskutek niewielkiej rozpuszczalności w wodzie wydzielina zmodyfikowanych w ten sposób komórek przekształca się w osad, który można z łatwością zebrać bez negatywnego wpływu na rozmnażanie bakterii. Inne zmiany genetyczne pozwoliły na zwiększenie ilości produkowanej wydzieliny, a kolejne – na przykład usunięcie szeregu genów, które nie miały wpływu na życie komórki – pozwoliły na zwiększenie udziału produkowanej przez bakterie energii, nie naruszając jej procesów życiowych.

Tutaj można zobaczyć film, w którym jeden z autorów doświadczenia, Xinyau Liu, opowiada o jego wynikach.  Wyniki zostały także opublikowane w magazynie Proceedings of the National Academy of Sciences.

źródło: www.biodesign.asu.edu