Już wtedy próbowano odgadnąć wpływ gwiazd na losy świata. Zodiak to 12 gwiazdozbiorów, przez które przechodzi ekliptyka, czyli wielkie koło wyznaczone ruchem Ziemi wokół Słońca. W swym pozornym ruchu, po tym kole przesuwa się środek Słońca, pozostając w każdym gwiazdozbiorze Zodiaku przez blisko miesiąc.

Nazwy znaków zodiaku pochodzą od nazw gwiazdozbiorów nadanych im przez Sumerów 3–4 tysiące lat temu. Było ich więcej niż 12. Niektóre, jak Plejady czy Wielka Jaskółka, wchodzą dzisiaj w skład innych, większych konstelacji. Na pomysł podziału ekliptyki na 12 równych części wpadli astronomowie babilońscy około 500 lat p.n.e. Niektóre, szczególnie rozległe gwiazdozbiory trzeba było w tym celu „przyciąć” – i tak część konstelacji Skorpiona stała się Wagą.

Zmiany przyjmowały się opornie, jeszcze Klaudiusz Ptolemeusz z Aleksandrii, astronom i geograf żyjący w II wieku n.e., nazywał Wagę Szczypcami, traktując ją jako fragment Skorpiona, a za jego przykładem 1400 lat później czynił to i Mikołaj Kopernik. Obecnie wskutek precesji Ziemi położenie gwiazdozbiorów względem niej zmieniło się ok. 30 stopni (precesja to z łac. praecessio – poprzedzanie, oznacza powolną zmianę kierunku osi wirującej Ziemi, wywołaną jej nierównomiernym przyciąganiem przez Słońce i Księżyc).

W ciągu ok. 26.000 lat oś ziemska zakreśla stożek o kącie rozwarcia 23,5°, zmieniając swój kierunek w przestrzeni kosmicznej. Tylko przez 49 dni w roku Słońce faktycznie znajduje się w tych znakach zodiaku, w których powinno znajdować się według astrologicznego „rozkładu jazdy”, a przez blisko 3 tygodnie (od 30 listopada do 17 grudnia) mieści się w konstelacji Wężownika, a więc poza tradycyjnym zodiakiem.

Czytaj więcej: