Daniel Gulati, przedsiębiorca z Nowego Jorku i publicysta „Harvard Business Review”, rozmawiał z pięćdziesięcioma założycielami start-upów i każdego pytał, skąd wziął pomysł na firmę.

Wielu z jego respondentów to założyciele najbardziej znanych dzisiaj firm technologicznych.  Oto pięć najczęstszych odpowiedzi:

1. "Coś mi przeszkadzało"

Gdy coś uwiera - w życiu lub w pracy - mamy do dyspozycji kilka rozwiązań. Możemy się męczyć, zaakceptować stan, zmienić coś w sobie albo zmienić otoczenie. Start-upowcy przyznają, że po prostu chcieli swój problem rozwiązać i przyjmowali postawę proaktywną. Dodatkowo rozgrzewała ich myśl, że inni będą mogli z tego rozwiązania skorzystać.

2. "Poznałem kogoś utalentowanego"

Ludzie, którymi się otaczasz, liczą się. Może więc nie warto zamykać się w czterech ścianach w poszukiwaniu inspiracji, ale właśnie wyjść na spotkanie z innymi. Być może na przyjęciu, z którego właśnie rezygnujesz, czeka ktoś utalentowany, z kim mógłbyś założyć firmę. To naprawdę częsty scenariusz!

3. "Miałem hobby"

Rzadka pasja lub jakiś specjalny talent to świetny punkt wyjścia. Wielu start-upowców przyznaje, że właśnie z nich postanowili zrobić biznes.

4. "Dzięki pracy w jakiejś branży znałem klienta i widziałem, jakie ma potrzeby"

Możliwe, że inspiracja czeka na ciebie w miejscu, w którym jesteś. Wystarczy przyglądać się uważnie, analizować i wyciągać wnioski.

5. "Wpadłem na kilka pomysłów, zbadałem rynek, a potem zawęziłem strategię i ruszyłem z firmą"

Nie przejmuj się jeśli przychodzi ci do głowy kilka rzeczy i nie możesz się zdecydować. Inni tez tak mieli! Drąż temat, sprawdzaj zapotrzebowanie i rozwiń ten pomysł, który ma największe szanse na realizacje.