Mam wrażenie, że im więcej wiemy o otaczającym nas świecie, tym rzadziej pozwalamy sobie na zdziwienie. A przecież wystarczy dowiedzieć się, że jednym z bliskich krewnych słonia jest niepozorny góralek, żeby na chwilę zakwestionować wszystko, co wydawało się oczywiste. Właśnie taką ciekawość rozbudza „Ewolucja”, pięcioodcinkowy serial dokumentalny BBC, który zdobył znakomite recenzje w Wielkiej Brytanii, a już w niedzielę, 18 października, zadebiutuje w Polsce na antenie BBC Earth. Premierowy odcinek będzie można obejrzeć o 11:00 i 21:00.
Cztery miliardy lat i pytania, których zwykle sobie nie zadajemy
Dlaczego słoń osiągnął tak imponujące rozmiary? Jak to możliwe, że konie, których przodkowie wyglądali zupełnie inaczej, stały się tak znakomitymi biegaczami? Skąd wzięła się inteligencja delfinów? I dlaczego strusie składają tak ogromne jaja?
Każde z tych pytań mogłoby być początkiem osobnego przyrodniczego dokumentu. Twórcy „Ewolucji” postanowili jednak sięgnąć znacznie głębiej. Cofają widzów do początków życia na Ziemi, a następnie pokazują, jak kolejne zmiany prowadziły do powstania organizmów, które znamy dzisiaj.

Już pierwszy odcinek, poświęcony słoniom, jest dobrym przykładem tego podejścia. Trąba, którą zwierzę wykorzystuje do oddychania, wąchania, pobierania pokarmu czy manipulowania przedmiotami, okazuje się rezultatem niezwykle długiej ewolucyjnej drogi. Żeby ją zrozumieć, trzeba cofnąć się o miliardy lat, do świata zamieszkiwanego przez organizmy jednokomórkowe.
W kolejnych odcinkach pojawiają się strusie, nietoperze, delfiny i konie. Każde z tych zwierząt pozwala opowiedzieć o innym fundamentalnym procesie: rozmnażaniu, odżywianiu, rozwoju inteligencji czy zdolności poruszania się.
Natura jest znacznie bardziej pomysłowa, niż mogłoby się wydawać
Ewolucja bywa przedstawiana jako spokojny marsz od organizmów prostych do coraz bardziej skomplikowanych. W rzeczywistości jej przebieg przypomina raczej gigantyczne drzewo genealogiczne, którego gałęzie przez miliardy lat rozchodziły się w najróżniejszych kierunkach. Wiele z nich zakończyło się bezpowrotnie, inne doprowadziły do powstania zaskakujących form życia.

Dobrym przykładem są nietoperze. Niektóre gatunki potrafią w ciągu jednej nocy zjeść owady ważące nawet połowę tego, co one same. Tak ogromne zapotrzebowanie na energię wynika z kosztów aktywnego lotu. Z kolei współczesne konie poruszają się na pojedynczym, silnie rozwiniętym palcu każdej kończyny, choć ich odlegli przodkowie mieli ich więcej.
Takie szczegóły pozwalają spojrzeć na zwierzęta z zupełnie innej perspektywy. Ich budowa, zachowania i możliwości nabierają sensu, kiedy poznamy okoliczności, w których powstawały.
Co ważne, serial pokazuje również, że ewolucja nie realizuje żadnego z góry ustalonego planu. Zmiany pojawiają się w kolejnych pokoleniach, a dobór naturalny sprzyja tym, które w określonych warunkach pomagają przeżyć i pozostawić potomstwo. To, co sprawdza się w jednym środowisku, w innym może okazać się zupełnie nieprzydatne.

Chris Packham, czyli człowiek, który potrafi zarazić ciekawością
Ogromną rolę w odbiorze podobnych produkcji odgrywa prowadzący. Nawet najbardziej niezwykłe odkrycia naukowe można przecież przedstawić w sposób, który skutecznie zniechęci do dalszego słuchania.
Chris Packham ma jednak wyjątkowy dar opowiadania o przyrodzie. Brytyjski przyrodnik, autor książek i doświadczony prezenter BBC od lat angażuje się w popularyzację wiedzy oraz ochronę środowiska. W jego sposobie prowadzenia narracji wyraźnie widać osobiste zainteresowanie tematem, które trudno byłoby zastąpić najlepiej przygotowanym scenariuszem.

Packham potrafi przechodzić od poważnych zagadnień biologicznych do zaskakujących obserwacji, zachowując lekkość i poczucie humoru. Nie oczekuje od widza specjalistycznego przygotowania, ale też traktuje jego inteligencję z należytym szacunkiem. W efekcie nawet skomplikowane mechanizmy ewolucyjne stają się zrozumiałe bez nadmiernych uproszczeń.
W czasach, gdy coraz częściej oczekujemy wiedzy podanej w kilkudziesięciosekundowych materiałach, taka cierpliwość w tłumaczeniu świata ma szczególną wartość. Packham daje przestrzeń na zastanowienie, zadawanie pytań i odkrywanie kolejnych zależności. A jego entuzjazm sprawia, że nawet odległa przeszłość naszej planety staje się zaskakująco bliska.
Następca Davida Attenborough?
Porównywanie kolejnych prezenterów przyrodniczych do sir Davida Attenborough stało się niemal brytyjską tradycją. Trudno się temu dziwić. Przez dekady był on głosem, dzięki któremu miliony widzów poznawały najbardziej niezwykłe zakątki Ziemi. Postawienie kogokolwiek obok takiej postaci jest ogromnym komplementem, ale też wyjątkowo wysoko zawieszoną poprzeczką.

Tym większe wrażenie robi przyjęcie „Ewolucji” przez brytyjskich krytyków. Lucy Mangan z „The Guardian” przyznała serialowi pięć gwiazdek i uznała Chrisa Packhama za godnego następcę Attenborough. Podkreśliła przy tym jego umiejętność tłumaczenia skomplikowanych zagadnień w sposób przystępny.
Równie entuzjastycznie produkcję ocenił „The Times”, także przyznając jej pięć gwiazdek i chwaląc zarówno realizację, jak i autentyczne zaangażowanie prowadzącego. Z kolei biolog ewolucyjny Adam Rutherford na łamach „Financial Times” zwrócił uwagę na coś szczególnie istotnego: serial znakomicie łączy widowiskowe obrazy natury z naukowym wyjaśnieniem procesów, które doprowadziły do jej obecnego kształtu.
Piękne zdjęcia przyrody to dopiero początek
Za produkcją stoi BBC Studios Science Unit, a w jej przygotowanie zaangażowano ponad 600 naukowców z całego świata. Ich wiedza posłużyła do opracowania scenariuszy, narracji oraz rekonstrukcji wymarłych organizmów.
Twórcy wykorzystali również zaawansowane efekty komputerowe, dzięki którym widzowie mogą zobaczyć formy życia znane dziś przede wszystkim ze skamieniałości. Na potrzeby pięciu odcinków odtworzono w ten sposób 20 różnych organizmów. Wszystko po to, by połączyć wiedzę paleontologiczną i biologiczną z obrazami, które pomagają wyobrazić sobie niewyobrażalnie odległą przeszłość.

Jednak największą zaletą „Ewolucji” wydaje mi się jej zdolność do zmieniania perspektywy. Po poznaniu losów dawnych organizmów współczesny świat zaczyna wyglądać trochę inaczej. Zwykły ptak, koń na pastwisku czy nietoperz przelatujący nad ogrodem przypominają o procesach trwających od milionów lat.
My sami również jesteśmy częścią tej opowieści. Nasze ciała, zmysły i zdolności mają historię znacznie dłuższą niż dzieje całej cywilizacji. Ewolucja nadal trwa, także w świecie, który tak intensywnie zmieniamy.
Moim zdaniem takie produkcje potrafią być inspirujące. Pomagają lepiej rozumieć rzeczywistość, dostrzegać powiązania między organizmami i uświadamiają, jak wiele jeszcze pozostaje do odkrycia. Przypominają również o czymś, co łatwo zgubić w codziennym pośpiechu: ciekawość świata wcale nie musi kończyć się wraz z dzieciństwem.
„Ewolucja” może być doskonałym pretekstem, żeby ponownie ją w sobie odnaleźć. I być może po obejrzeniu serialu spojrzymy na pozornie znajome zwierzęta z takim samym zdumieniem jak wtedy, gdy poznawaliśmy je po raz pierwszy.
Premiera pięcioodcinkowego serialu „Ewolucja” już w niedzielę, 18 października, w BBC Earth o godz. 11:00 i 21:00. Kolejne emisje zaplanowano również na wtorki o 19:45. Program będzie dostępny także w BBC Player.
