Sól to nie “biała śmierć”? Tym pacjentom jej odstawienie może bardzo zaszkodzić

Sól w nadmiarze jest szkodliwa, ale całkowite wyeliminowanie tego artykułu spożywczego z diety także nie jest dobre. Najnowsze badania pokazują, że takie działanie może nawet pogarszać zaburzenia pracy serca.
Sól kuchenna w umiarkowanych ilościach jest przydatna /Fot. Pixabay
Sól kuchenna w umiarkowanych ilościach jest przydatna /Fot. Pixabay

Ograniczenie soli kuchennej jest jedną z najważniejszych wytycznych dla osób dotkniętych niewydolnością serca. Nie chodzi jednak o całkowite wyeliminowanie soli z naszej diety. Optymalny zakres ograniczenia i jego wpływ na pacjentów z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową (FW) nie jest jasny, ponieważ nie zbadano ich wystarczająco. A to duży błąd.

Czy sól należy całkowicie odstawić?

Niewydolność serca z zachowaną frakcją wyrzutową stanowi nawet połowę wszystkich odnotowywanych przypadków zaburzeń pracy serca. Występuje, gdy lewa komora serca nie wypełnia się prawidłowo krwią (w fazie rozkurczu), co zmniejsza ukrwienie tkanek i organów.

Zespół uczonych z Sun Yat-sen University pod kierownictwem prof. Jiayonga Li wykorzystał wtórną analizę danych pochodzących od 1713 osób w wieku co najmniej 50 lat z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową, które wzięły udział w badaniu TOPCAT. Miało ono na celu sprawdzenie, czy lek znany jako spironolakton może leczyć ten rodzaj zaburzenia pracy serca.

Czytaj też: Chcesz żyć dłużej? Wyeliminuj sól z diety. Naukowcy przebadali doskonały zamiennik soli

Uczestników badania zapytano, ile soli dodawali do gotowania podstawowych produktów spożywczych, np. ryżu, makaronu, ziemniaków, mięsa czy warzyw. Każda odpowiedź była “punktowana”: 0 pkt. za brak soli, 1 pkt. za 1/8 łyżeczki stołowej, 2 pkt. za 1/4 łyżeczki stołowej i 3 pkt. za co najmniej połowę łyżeczki stołowej. Stan zdrowia uczestników badania monitorowano średnio 3 lata.

Około połowa uczestników eksperymentu (816 osób) miała zerowy wynik soli kuchennej. Ważyli oni średnio znacznie więcej i mieli niższe rozkurczowe ciśnienie krwi (70 mm Hg) niż osoby dodające soli kuchennej do gotowania. Byli oni jednak częściej przyjmowani do szpitala z powodu niewydolności serca, byli obciążeni cukrzycą typu 2, gorszą funkcją nerek oraz mieli obniżoną frakcję wyrzutową lewej komory.

Badanie to potwierdza, że całkowita eliminacja soli z diety nie jest korzystna. Najlepszą opcją jest ograniczanie tego artykułu spożywczego i zachowanie zdrowej równowagi. Dotyczy to głównie osób przed 70. rokiem życia. Osoby o czarnym kolorze ciała i innym pochodzeniu etnicznym wydawały się odnosić większe korzyści (choć nieznacznie) z dodawania soli w porównaniu z osobami o białym pochodzeniu etnicznym.

Warto podkreślić, że badanie przeprowadzone przez chińskich naukowców ma charakter obserwacyjny i nie można ustalić przyczyny wykrytych różnic. Naukowcy nie mieli dostępu do wszystkich istotnych wyników z badania TOPCAT, a dane dotyczące spożycia soli kuchennej były podawane przez samych badanych.

Czytaj też: Terapia genowa naprawi serce po zawale. Coraz bliżej przełomu

W pracy opublikowanej w czasopiśmie Heart czytamy:

Nadmierne ograniczenie spożycia soli w diecie może zaszkodzić pacjentom z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową i wiąże się z gorszym rokowaniem. Lekarze powinni ponownie rozważyć udzielanie tej porady pacjentom.

Warto pamiętać, że w badaniu nie uwzględniono wszystkich pacjentów z niewydolnością serca, a jedynie niewielki wycinek. Niższe spożycie sodu zwykle łączy się z niższym ciśnieniem krwi i zmniejszonym ryzykiem zdarzenia sercowo-naczyniowego.