powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Specialized znalazł sposób, by wycisnąć więcej ze skoku zawieszenia

W świecie rowerów górskich łatwo przeoczyć premierę, która z pozoru sprowadza się do wymiany jednego logo na drugim. Fox znika z tylnego zawieszenia, pojawia się RockShox, kilka nazw technicznych, następny produkt w katalogu. Tyle że w przypadku Specialized GENIE taka interpretacja byłaby zdecydowanie zbyt powierzchowna.

M
Monika Wojciechowska
1h temu·4 minuty·
Specialized znalazł sposób, by wycisnąć więcej ze skoku zawieszenia
Chcesz czytać więcej treści jak „Specialized znalazł sposób, by wycisnąć więcej ze skoku zawieszenia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Technologia, która dwa lata temu pojawiła się w Stumpjumperze 15 w damperze przygotowanym wspólnie z Foxem, trafiła właśnie do RockShoxa Super Deluxe. GENIE będzie dostępne w wybranych wersjach Stumpjumpera 15 EVO, Turbo Levo 4 oraz lżejszego Turbo Levo R.

Mam wrażenie, że właśnie tutaj zaczyna się ciekawszy rozdział tej technologii. Specialized pokazuje bowiem, że charakter pracy zawieszenia może być elementem samego roweru, a nie czymś nierozerwalnie związanym z konkretnym producentem amortyzatora.

GENIE ma sprawić, że krótki skok przestaje być aż tak krótki

Sama idea GENIE pozostaje bardzo sprytna. Wewnątrz dampera pracują dwie komory powietrzne. Przez około pierwsze 70% skoku współpracują ze sobą, dzięki czemu charakterystyka sprężyny jest bardziej liniowa. Zawieszenie łatwiej wykorzystuje skok na mniejszych i średnich nierównościach, koło ma dłużej pozostawać w kontakcie z podłożem, a rower powinien sprawiać wrażenie wyposażonego w większy zapas skoku, niż wynikałoby z tabelki ze specyfikacją.

Dopiero w końcowej części ugięcia dzieje się coś ważnego. Około 70% skoku dodatkowa objętość zostaje odcięta. Ciśnienie zaczyna rosnąć szybciej, charakterystyka robi się bardziej progresywna i zawieszenie zyskuje większą odporność na dobicie przy mocnych lądowaniach czy uderzeniu w przeszkodę.

W teorii daje to kombinację cech, o którą konstruktorzy zawieszenia walczą od lat. Początek i środek skoku mają przypominać płynnością sprężynę stalową, a końcówka zachowuje progresję charakterystyczną dla dobrze ustawionego dampera powietrznego.

Korzyść ma pojawiać się podczas jazdy bez konieczności kończenia małego fakultetu z ustawiania zawieszenia.

RockShox dostał GENIE, ale po swojemu

Nowy Super Deluxe GENIE nie jest jednak Foxem z inną naklejką. RockShox zbudował własną wersję rozwiązania pod kinematykę konkretnych rowerów Specialized. Zastosowano większą komorę powietrzną, dodatkowy tłok oraz specjalną tuleję GENIE. Do uzyskania tego samego sagu potrzebne jest wyższe ciśnienie niż w standardowym Super Deluxe.

Zmiany konstrukcyjne sięgają też głębiej. Wersja GENIE otrzymała między innymi własne mocowanie, głowicę uszczelniającą, puszkę powietrzną, wał dampera oraz specjalny token. Pozostała część konstrukcji korzysta z rozwiązań znanych ze zwykłego Super Deluxe.

W topowej odmianie Super Deluxe Ultimate pozostają przy tym szerokie możliwości regulacji. Jest osobne ustawienie kompresji wolnej i szybkiej, regulacja odbicia oraz regulowana sprężyna powietrzna GENIE. Tak skonfigurowany damper znajduje się chociażby w nowym S-Works Stumpjumperze 15 EVO, gdzie obsługuje 145 mm skoku tylnego koła.

Podobny Super Deluxe Ultimate GENIE pracuje w Turbo Levo 4 Pro ze 150 mm tylnego skoku oraz w Turbo Levo R Pro, gdzie Specialized zdecydował się na znacznie bardziej zwarte 130 mm.

I właśnie Levo R dobrze pokazuje sens całego pomysłu. Jeżeli konstruktor chce zachować zwinność roweru z krótszym skokiem, a jednocześnie dać mu większy spokój na mocno rozbitej trasie, zabawa charakterystyką sprężyny staje się niezwykle kusząca. dokładanie kolejnych centymetrów skoku nie zawsze jest przecież najlepszym rozwiązaniem.

Specialized uniezależnia charakter roweru od jednej marki zawieszenia

Jeszcze niedawno GENIE kojarzyło się praktycznie automatycznie z Foxem. System został pierwotnie opracowany właśnie przy współpracy obu firm i zadebiutował w Stumpjumperze 15, później trafiając również do kolejnych modeli Specialized. Teraz tę samą koncepcję realizuje RockShox.

Producenci rowerów od dawna dobierają dampery do kinematyki ramy, zamawiają specjalne ustawienia i dostrajają zawieszenie pod konkretny model. Specialized idzie krok dalej. Tworzy własną koncepcję pracy sprężyny, a następnie realizuje ją razem z różnymi specjalistami od amortyzacji.

Dzięki temu GENIE zaczyna przypominać element filozofii projektowania roweru, podobnie jak geometria ramy albo sposób prowadzenia zawieszenia. Dostawca dampera może się zmienić, ale założenia dotyczące zachowania roweru pozostają.

To również dobra wiadomość dla ludzi, którzy zwyczajnie wolą RockShoxa od Foxa albo kompletują rower wokół jednego ekosystemu zawieszenia. Wybór przestaje oznaczać rezygnację z rozwiązania, które Specialized uważa obecnie za jeden z ważniejszych elementów swoich trailowych konstrukcji.

Jest tylko jeden haczyk. Tego dampera nie założymy wszędzie

Entuzjazm warto trochę ostudzić, szczególnie jeśli ktoś już zaczął zastanawiać się nad zamontowaniem Super Deluxe GENIE w swoim obecnym rowerze.

Nowa wersja została opracowana specjalnie dla wybranych modeli Specialized. Producent nie przedstawia jej jako uniwersalnego Super Deluxe z dodatkową funkcją, który można po prostu kupić, dobrać odpowiedni rozmiar i wsadzić do dowolnej ramy. Konstrukcja oraz charakterystyka są związane z kinematyką Stumpjumpera 15, Levo 4 i Levo R.

Trochę szkoda, bo GENIE szybko stałoby się interesującą opcją tuningową dla właścicieli innych rowerów. Z drugiej strony właśnie ścisła integracja z ramą może być powodem, dla którego system działa tak, jak zakładali inżynierowie.

Patrząc szerzej, Specialized zrobił więc coś ciekawszego niż zamiana Foxa na RockShoxa. Pokazał, że chce mieć większy wpływ na to, jak rower zachowuje się na trasie, niezależnie od nazwy wybitej na damperze. Jeżeli GENIE będzie rozwijane dalej i pojawią się kolejne wersje przygotowane z różnymi producentami, możemy dostać ciekawy model współpracy: firma rowerowa określa charakter zawieszenia, a specjaliści od amortyzacji budują sprzęt, który ten charakter realizuje.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Specialized znalazł sposób, by wycisnąć więcej ze skoku zawieszenia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX