Nadeszła prawdziwa rewolucja dla profesjonalnych pływaków oraz wszystkich aspirujących do kariery sportowca i czemu nie, głodnym danych też przecież nikt nie odmówi! W końcu będzie można zostawić zegarki oraz opaski w szatni, bowiem wszystkie dane będą zbierane przy pomocy technologii umieszczonej w goglach pływackich.
Speedo iQ to game changer śledzenia statystyk dla pasjonatów pływania i profesjonalistów
Speedo, czyli firma tak ściśle kojarzona z akcesoriami dla pływaków, że nawet przeniknęła do codziennego języka jako eponim (w Stanach Zjednoczonych, zupełnie jak u nas adidasy), właśnie wydała nowe gogle z autorskim systemem iQ. Jak sama nazwa świadczy, jest to coś odmieniającego przedmioty w stronę inteligentnych rozwiązań. Tym razem chodzi o specjalne czujniki gromadzące informacje o treningu, lecz nie ograniczają się po prostu do przebytego dystansu.

Wręcz przeciwnie, gogle Speedo iQ mają pomóc osobie pływającej poprzez analizę ich ruchów. Dzięki czujnikom mają one nakierunkować, w których aspektach trzeba się rozwijać, a w efekcie poprawie miałaby ulec forma, technika i jakość zamachnięć.
Czytaj też: Ten kajak wygląda, jakby wypłynął prosto z warsztatu Tesli. Czy tak by wyglądał wodny Cybertruck?
Ta technologia jest efektem wielu lat pracy włożonych przez producenta w zaprojektowanie gogli będących czymś więcej niż tylko ochroną wzroku podczas treningów i zawodów. W pocie czoła pracowano nad połączeniem technologii z popularnymi akcesoriami, co jak się można domyślać nie jest łatwe. W przeciwieństwie do wielu dyscyplin tutaj liczy się każda krzywizna, a co więcej natura stawia również ogromną barierę.

Wszystkie komponenty potrzebne do analizy przebiegu treningu, musiałby zostać umieszczone w Speedo iQ, bowiem łatwo jest zapomnieć, że woda nie przepuszcza fal radiowych. Będąc pod wodą nie da się łączyć z wi-fi czy technologią Bluetooth telefonu. Nie mówiąc już o tym, że na pływackiej arenie mogłoby po prostu być w eterze “za gęsto” od przeplatających się sygnałów, mówiąc kolokwialnie.
Dlatego producent nie miał łatwego zadania, tym bardziej że i cel był wielki. Nowe gogle nie miały się ograniczać do klasycznego pływania kraulem, od początku Speedo wiedziało, że celem nadrzędnym jest współpraca z czterema najważniejszymi stylami – wymienionym przed chwilą kraulem, grzbietowym, motylkowym (czyli popularnym delfinem) oraz klasycznym (żabka). Z tego powodu narzędzie musi mieć zdolność analizowania, chociażby pozycji głowy, częstotliwości i jakości wdechów oraz rozpoznawać moment zmiany kierunku.

Żaby tego było mało, nie zapominajmy, że w sporcie najważniejsze jest fair play (chociaż niestety często przyćmiewane przez fundusze klubów), a nad tym pieczę trzyma organizacja World Aquatics, która musiała zatwierdzić dopuszczenie gogli Speedo iQ do sankcjonowanych zawodów pływackich.
To może być nowy rozdział każdego pływaka
Na tę chwilę nowe gogle są na pewno dostępne po stronie brytyjskiej oficjalnego sklepu Speedo i w momencie pisania, inne regiony wyświetlały brak produktu do pokazania. Koszt jednej pary to 149 funtów, czyli około 750 złotych, co w świecie zawodów profesjonalistów może nie stanowić wydatku, do którego nie są przyzwyczajeni w ramach pościgu za zwycięstwem, lecz dla hobbystów może to być trudne do przełknięcia.

Na pocieszenie warto pamiętać, że te gogle działają owszem z aplikacją, lecz jest ona pozbawiona modelu subskrypcji, więc na szczęście tak jak się otworzy pudełko z goglami, tak z miejsca ma się ich pełnię możliwości. Baterie wytrzymują do czterech godzin treningu, zaś dane synchronizują się ze wspomnianą aplikacją, która niestety transferuje dane do analizy. Otrzymane wyniki można dokładnie prześledzić, nawet z takimi szczegółami jak pokazanie formy jaką miał pływak w trakcie pływania, co pozwala łatwiej zwizualizować elementy do poprawy w celu osiągania lepszych wyników.
Co więcej, moduł odpowiedzialny za gromadzenie danych, można odpiąć, zmieniając Speedo iQ w wysokiej jakości, ale jednak klasyczną parę gogli.
