Zgodnie z harmonogramem przed Wielkanocą pierwszy łuk ma osiąść na podporach. Potem około 1,5 tygodnia potrwa jego montaż i spawanie.

Ta sama operacja zostanie powtórzona z drugim łukiem, który jest przygotowywany na placu budowy. Na swoje miejsce trafi on do końca kwietnia. Przerwa między osadzeniem pierwszego i drugiego łuku nie może być  zbyt długa, bo cała konstrukcja musi zachować stabilność względem gruntu. Po zamontowaniu przęseł rozpocznie się budowa samego pomostu, po którym będą poruszać się samochody.

Stalowe łuki wraz z pomostem podwieszonym na rurowych wieszakach są głównymi elementami nośnymi mostu. Każdy łuk ma 270 m długości i 50 m wysokości (mierzonej od najwyższego punktu łuku do poziomu góry fundamentu podpory).

Projekt zakłada zwodowanie gotowych łuków mostu o łącznej masie ok. 5,5 tys. ton na miejsce docelowe na podpory stałe mostu przy użyciu specjalnych pontonów.

W listopadzie ubiegłego roku zostały scalone  pierwsze dwie części łuku przęsła nr 1 (strona prawobrzeżna Wisły). Potem przesunięto je w miejsce, gdzie zostały wykonane baseny umożliwiające wpłynięcie pontonów. Przesuwane były części konstrukcji dźwigarów łukowych o masie ok. 1 400 ton. Następnie łuk był zwalniany z podpór montażowych i unoszony na właściwą wysokość wymaganą umożliwiającą wykonanie ostatecznego ich połączenia. Po pospawaniu styku i dokonaniu badań odbiorowych spoin wykonano zabezpieczenie antykorozyjne strefy styku montażowego.

Inwestycja pochłonie przeszło 700 mln zł z czego wykonawca, czyli konsorcjum firm Strabag, Strabag AG i Hermann Kirchner Polska otrzyma 553 mln zł.

Długość mostu łukowego wyniesie 540 m (dwa łuki po 270 m), a całej trasy mostowej - 4100 m. Most będzie miał dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu w obu kierunkach, a jego nośność wyniesie 50 ton.

 (fot. Grupa Falco)

 (fot. Grupa Falco)

 (fot. Grupa Falco)

(fot. Grupa Falco)