W 2008 r. konserwatorzy przeprowadzający remont zamku natrafili na średniowieczną kryptę wypełnioną gruzem i śmieciami. Suchy mikroklimat panujący w jej wnętrzu zakonserwował materiały organiczne, które w normalnych warunkach szybko ulegają rozkładowi. Archeolodzy znaleźli kawałki drewna, skrawki skóry z butów oraz ponad 2,7 tys. fragmentów tkanin. Dopiero później zorientowali się, że niektóre z nich mogą wyjaśnić, co dawniej noszono pod ubraniem. 

Spośród 4 odnalezionych przez ekipę archeologów biustonoszy jeden do złudzenia przypomina dzisiejsze popularne modele: lniane, wymodelowane miseczki przytrzymują  ramiączka. Prawdopodobnie z tyłu istniał jeszcze pas materiału, który się nie zachował. 

Inny stanik to połączenie miseczek z gorsetem, podobny do modelu popularnego w latach 50. XX w. Pod wymodelowanymi miseczkami doszyto pas materiału sięgający dolnego krańca żeber. Z boku pozostawiono otwory na sznurówkę, pozwalającą dopasować gorset do figury. 

Pozostałe dwa staniki to typ bielizny, o którym wspomina w swoim dziele „Chirurgie” Henri de Mondeville, lekarz królów Francji: Filipa IV Pięknego i Ludwika X Kłótliwego. De Mondeville opisuje, jak niektóre kobiety „wkładają pod ubranie dwa worki, dopasowane do biustu”, każdego ranka układają w nich piersi, po czym przewiązują całość dopasowaną wstążką. Wzmiankę na temat podobnego typu bielizny zawiera także anonimowy niemiecki poemat satyryczny z XV wieku. Dwa staniki pasujące do tych opisów zachowały się fragmentarycznie, ale badacze zdołali ustalić, że miseczki przykrywał dodatkowy pas tkaniny, który osłaniał też dekolt. Koszulki połączone ze stanikami kończyły się tuż pod piersiami. Wszystkie cztery biustonosze były dekorowane przy miseczkach i ramiączkach haftem: zwykłym oraz angielskim, a także koronką.

Fragmenty bielizny z Lengberga poddano badaniom radiowęglowym w Eidgenössische Technische Hochschule w Zurychu. Ustalono, że pochodzą z końca XIV lub pierwszej połowy XV w. Do niedawna historycy bielizny uważali, że nowoczesny biustonosz „narodził się” dopiero pod koniec XIX w. Za jego wynalazczynię uchodzi Amerykanka Mary Phelps Jacob, która opatentowała ten bieliźniany wynalazek pod numerem 1115674. 

Badacze uważają staniki z Lengberga za „brakujące ogniwo” w historii damskiej bielizny. Wiadomo, jakiej bielizny używały kobiety w  starożytności. Do podtrzymywania biustu stosowały pasy materiału (lub skóry) zwane w Grecji apodesmos, stethodesmos lub mastodeton, a w Rzymie strophium lub mamillare. Spłaszczały piersi, aby umożliwić np. uprawianie sportów. Staniki z Lengberg miały natomiast podkreślać, a nie ukrywać kobiece wdzięki.

Badacze znaleźli na tyrolskim zamku także parę średniowiecznych majtek, przypuszczalnie męskich. Tego typu męska bielizna rozpowszechniła się w Europie w XIV i XV w. Kobiety, zdaniem historyków, w średniowieczu i w renesansie nie nosiły majtek ani reform (majtek do kostek przypominających kalesony). Aż do XIX w. uważano, że bieliznę spodnią noszą wyłącznie kobiety wątpliwej moralności, oraz te, które próbowały uzurpować męską władzę. Jak w takim razie kobiety radziły sobie w czasie menstruacji? Już w Biblii w Księdze Izajasza jest mowa o „szmatach” dla miesiączkujących kobiet (Iz 30,22). Tego rodzaju podpaski musiała jednak podtrzymywać bielizna... Niektóre z XVI-wiecznych italskich dam: księżna Florencji Eleonor z Toledo i być może także Maria Medycejska, żona króla Francji Henryka IV, nosiły reformy. Przypuszczalnie posiadała je też królowa angielska Elżbieta I. Chociaż w wydanej pod koniec XVI w. „Diversarum Nationum Habitus” (Kostiumy różnych narodów) Pietro Bertellego reformy noszą jedynie weneckie kurtyzany, angielski podróżnik Fynes Moryson zanotował w tym samym czasie, że niektóre kobiety w Niderlandach chroniły się w ten sposób przed zimnem. 

Zdaniem eksperta

Komentuje dla nas mgr Beatrix Nutz, z uniwersytetu w Innsbrucku, odkrywczyni bielizny z Lengberga

Niemiecki kronikarz Konrad Stolle żalił się w swojej „Kronice turyńsko-erfurckiej” z 1480 r., że bielizna uwydatniająca piersi jest „niemoralna”. Dlaczego ówczesne kobiety decydowały się mimo to podkreślać w ten sposób swoje wdzięki?  

Konrad Stolle prawdopodobnie ubolewał generalnie nad wpływem włoskiego renesansu na ciągle średniowieczną w charakterze ówczesną modę niemiecką. Narzekał przy tym nie tylko na „koszule z workami na piersi”. Jego dzieło zawiera długi ustęp, w którym autor wymienia dokładnie, co mu się nie podoba w nowych trendach, porównując je ze stylami z roku 1440, kiedy wszystko było „gancz geczuchtigt” (bardzo przyzwoite). Dzisiaj czytelnik obu fragmentów traktujących o modzie z 1440 i 1480 r. ma kłopoty z określeniem, co takiego różniło oba style. Jak widać, narzekanie na nową modę przewija się przez całą historię ludzkości. A dlaczego kobiety decydowały się nosić rzeczy uważane za nieprzyzwoite? Przypuszczalnie z tego samego powodu, dla którego dzisiaj niektórzy ludzie podążają ślepo za modą i zakładają ubrania krytykowane przez innych jako zbyt śmiałe. Należy też pamiętać, że nawet jeśli Konrad Stolle i inni (głównie kler) krytykowali nowe style w modzie, nie zna-zy to, że czynili tak wszyscy. Nowa bielizna z pewnością spotykała się z uznaniem w dworskich kręgach. 

A co z parą majtek, którą znaleźliście w Lengbergu. Należały do mężczyzny czy do kobiety? 

Najstarsze przedstawienia osób noszących ten typ bielizny pochodzą z lat 1420–1430 i występują na nich wyłącznie mężczyźni. Przypuszczalnie majtki z Lengberga były rzeczywiście częścią męskiej garderoby. Próbowaliśmy potwierdzić (lub obalić) tę hipotezę za pomocą badań DNA. Niestety na bieliźnie nie zachował się żaden materiał genetyczny pochodzący z XV w.

 

Dlaczego noszenie majtek przez kobiety uchodziło za niemoralne? Dzisiaj przeważa raczej przeciwny pogląd. Kiedy zmieniła się na ten temat opinia?

Muszę w tym miejscu podkreślić, że nie każdy rodzaj spodniej bielizny uchodził w średniowieczu i renesansie za nieodpowiedni dla kobiet. Panie nosiły długie spodnie koszule, wkładane pod suknie. Na przedstawieniu w księdze „Tacuina sanitatis” z XIV w. mężczyzna i kobieta, którzy młócą zboże, odziani są tylko w bieliznę (mężczyzna w koszulę i majtki do złudzenia przypominające dzisiejsze slipy, a kobieta w koszulę za kolano, z rękawem przykrywającym łokieć). Prawdopodobnie tak nosili się w pracy wiejscy robotnicy w upalne letnie dni. Za niemoralne uchodziły wyłącznie majtki. Ale dokładnych przyczyn, dlaczego tak uważano, nie znamy. Majtki, a później także spodnie, uchodziły za części garderoby, których noszenie przystoi wyłącznie mężczyznom jeszcze około 1850 r. Dopiero w drugiej połowie XIX w. opinia na ten temat zaczęła się powoli zmieniać. Dotyczyło to jednak wyłącznie damskich majtek lub reform. Spodnie były tabu dla kobiet do drugiej wojny światowej, a w sytuacjach oficjalnych aż do lat 60.