Na górze złomowisko, a na dole zagadkowe baseny. Archeolodzy dokopali się do starożytnych czasów

Archeolodzy w Rzymie przyzwyczajeni są do niespodzianek, ale nawet oni nie spodziewali się, co kryje się pod stertą zardzewiałych karoserii. Na wschodnich obrzeżach miasta, w dzielnicy Pietralata, gdzie miało powstać nowe osiedle, rozpoczęły się rutynowe prace przygotowawcze. To, co wydobyto na światło dzienne, przeszło najśmielsze oczekiwania ekspertów. Systematyczne wykopaliska w miejscu zwanym Parco delle Acacie odsłoniły nie byle co, bo kompleks monumentalnych budowli z czasów, gdy Rzym był jeszcze republiką. Pod warstwami ziemi i gruzu ukrywały się dwa ogromne baseny, pozostałości świątyni oraz rodzinne grobowce.
...

Zagadka monumentalnych basenów

Odkryte struktury wodne są imponujące, ale ich przeznaczenie od samego początku spędza sen z powiek badaczom. Żaden z basenów najwyraźniej nie służył do pływania czy relaksu. Starszy, wschodni basen, pochodzący z II wieku p.n.e., ma około 28 metrów długości i ponad 1,2 metra głębokości. Jego białe, otynkowane ściany zdobią wykute nisze, a w konstrukcji zamurowano gliniany dzbanek. Do środka prowadziła rampa, która jednak urywała się przed dnem. Basen zasilała woda spływająca z okolicznego wzgórza.

Czytaj też: Odrestaurowali złotą zbroję z czasów dynastii Tang. Legenda stała się faktem

Drugi zbiornik jest jeszcze bardziej enigmatyczny. Wykuty w litej skale, ma blisko 21 metrów długości i aż 4 metry głębokości. Wyposażono go w solidną rampę z kamiennych bloków, która przechodzi w węższą, betonową ścieżkę prowadzącą prosto na dno. Co intrygujące, archeolodzy nie znaleźli żadnych śladów systemu, który miałby go napełniać wodą. Fabrizio Santi, archeolog prowadzący prace od lata 2022 roku, nie ukrywa bezradności.

Naprawdę nie mamy jasnego pojęcia, do czego one służyły. Sądzimy, że była to świątynia Herkulesa, a kult Herkulesa był związany z wodą. Ale jeśli tak jest, nadal nie wiemy dokładnie, co z nimi robiono – tłumaczy

Rytualne przeznaczenie czy coś więcej

Wszystkie poszlaki wskazują, iż baseny pełniły funkcję rytualną. Ich architektura, na przykład rampy prowadzące do wnętrza, nisze w ścianach, oraz bezpośrednie sąsiedztwo świątyni wykluczają prozaiczne, rekreacyjne wykorzystanie. Kluczem do zagadki mógłby być gliniany dzban wmurowany w cement, ale i tu interpretacje są ostrożne. Jak zauważa Santi, naczynie mogło być elementem ceremonii, choć równie dobrze ktoś mógł je po prostu wyrzucić, gdy basen stracił na znaczeniu. Miejsce to tętniło życiem od około V wieku p.n.e. aż do I wieku, a ślady okazjonalnego użytkowania sięgają jeszcze dwóch kolejnych stuleci. Analiza materiałów budowlanych pozwoliła ustalić, iż wschodni basen został opuszczony właśnie w I wieku. To ciekawy punkt zwrotny, który może łączyć się z szerszymi zmianami w regionie.

Czytaj też: Archeolodzy weszli do jaskini na Celebesie i znaleźli najstarszy ślad w historii. Ma spiczaste palce i kryje wielką tajemnicę

W bezpośrednim sąsiedztwie basenów stała świątynia, wzniesiona pod koniec III wieku p.n.e. Jej kamienne ściany były pokryte tynkiem, a do środka prowadziła długa, starożytna droga. Wewnątrz znajdował się ołtarz, a przy tylnej ścianie prawdopodobnie stała kamienna statua. Pod posadzką archeolodzy natrafili na specjalny depozyt wotywny: terakotowe figurki głów, stóp, kobiet oraz dwie krowy. Tego typu przedmioty są charakterystyczne dla kultu Herkulesa, co potwierdza przypuszczenia o przeznaczeniu całego kompleksu. Nieopodal świątyni, wykute w skale, znajdują się dwa grobowce komorowe z tego samego okresu. Zamknięte były ciężkimi, kamiennymi płytami. W pierwszym z nich naukowcy odnaleźli duży sarkofag, który – podobnie jak całe miejsce – czeka na dalsze, szczegółowe badania.