Rajd Pekin-Paryż to prawdopodobnie najtrudniejsza tegoroczna impreza z udziałem zabytkowych samochodów. Załogi z całego świata wystartowały we wtorek 28 maja. Do pokonania mają aż 12 247 km. Na metę uczestnicy dotrą 29 czerwca.

Zawodnicy będą podróżować z Pekinu do granicy z Mongolią. Tam spędzą 9 dni i pokonają 2,5 tys. km – głównie bezdrożami. Potem wjadą na teren Rosji i spędzą tam kolejne 10 dni po drodze mijając m.in. Nowosybirsk, Omsk, Tiumeń, Jekaterynburg, Ufę, Samarę, Saratow i Woroneż.

Z Rosji na 4 dni wyjadą na Ukrainę, odwiedzając Charków, Kijów i Lwów. Stamtąd przez Słowację, Austrię i Szwajcarię dotrą do Francji. Zakończenie rajdu nastąpi w Paryżu.

Pierwsza tego typu impreza na tej samej trasie odbyła się w 1907 roku. Pierwsze miejsce zajął wtedy włoski książę Scipione Borghese, który trasę pokonał samochodem  Itala 34/45 w 62 dni.

W setną rocznicę tego wydarzenia rajd powtórzono, jednak tym razem zawodnicy jechali w drugą stronę, tj. z Paryża do Pekinu.

W tegorocznej edycji rajdu wystartował model La France Tourer z 1917 roku - jest to najstarszy model, który ubiega się o zwycięstwo. Samochó został wyposażony w silnik o pojemności 14,5 litra. W wyprawie bierze udział 35 zabytkowych pojazdów sprzed II wojny światowej, reszta aut to modele powojenne.