Jak w sposób szybki, tani i precyzyjny przesyłać lekkie, kilkukilogramowe ładunki z orbity w konkretne miejsce na Ziemi? Można używać rakietowych silników hamujących, ale to rozwiązanie bardzo drogie. Zamiast tego lepiej po prostu opuścić paczkę na długiej, cienkiej lince w kierunku ziemskiej atmosfery. Taki projekt, realizowany przez ponad 500 studentów z całej Europy oraz Kanady i Japonii, wszedł właśnie w swoją najważniejszą fazę.

14 września 2007 r. o godz. 13 czasu środkowoeuropejskiego z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Sojuz, wynosząca na 300-kilometrową orbitę okołoziemską rosyjski statek bezzałogowy Foton- -M3. Naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) przeprowadzili na nim 40 eksperymentów. Wśród nich znalazł się projekt „kosmicznej poczty”, stworzony głównie przez studentów – także tych z Polski.

ZNAD WISŁY DO ESA


Jako studenci ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej rozpoczęliśmy swoją przygodę z projektem YES2 (Young Engineers Satellite, czyli satelita młodych inżynierów) w 2002 roku. Prof. Piotr Wolański, opiekun naszego koła, poinformował nas, że potrzeba rąk do pracy przy przedsięwzięciu, które zyskało patronat Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). W tamtych czasach Polska nie była jeszcze członkiem stowarzyszonym tej agencji (została nim dopiero w kwietniu 2007 r.), więc dostęp do takich projektów był bardzo trudny. YES2 to pierwszy program satelitarny, w jakim udało nam się wziąć udział – marzenie, które się spełniło. Już nie musieliśmy tylko czytać o tych nieziemskich przedsięwzięciach. Mieliśmy okazję wziąć w nich realny udział.

Pierwsza drużyna, która została przyjęta do programu, była odpowiedzialna za zaprojektowanie i zbudowanie komory helowej do symulacji warunków, w których miała być rozwijana linka o imponujących parametrach: 30 km długości i zaledwie pół milimetra grubości! Po pełnym rozwinięciu linki YES2 był najdłuższym obiektem zbudowanym przez człowieka w kosmosie. Można go było zobaczyć na niebie w nocy – za pomocą lunety czy lornetki – z terenów Rosji i Ameryki Południowej.

Zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy także sterownik silnika, który służył do kontrolowania prędkości rozwijania się linki. Do naszych zadań należały również: rozwój stacji naziemnej, elementów urządzeń komunikacyjnych, mechanicznych elementów naziemnych wspomagających misję oraz konstruowanie obudowy podzespołów i elementów struktury mechanicznej. Uczestniczyliśmy w rozwoju oprogramowania satelity, tworzeniu dokumentacji graficznej, budowie makiety wagowej oraz niektórych elementów izolacji termicznej. Dwóch z biorących udział w projekcie Polaków wchodziło w skład zespołu, który poszukiwał testowej „paczki” – kapsuły Fotino, która pod koniec eksperymentu opadła na spadochronie na kazachski step.

DROGA DO GWIAZD


YES2 to projekt edukacyjny, który miał na celu przede wszystkim dostarczenie studentom wiadomości i wiedzy praktycznej w dziedzinie budowy satelitów, a także zainspirowanie ich do własnych badań i pogłębiania wiedzy. Był to też zarazem test nowej technologii przesyłania ładunków z orbity na Ziemię. Jeśli ta technologia okaże się skuteczna – zostanie prawdopodobnie wykorzystana na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). „Kosmiczną pocztą” będzie można z niej wysyłać np. wyniki eksperymentów przeprowadzanych w mikrograwitacji.

Pierwsi Polacy zaangażowani w YES2 brali udział także w Studenckich Kampaniach Lotów Parabolicznych oraz stworzyli na Politechnice Warszawskiej pierwszy zespół w ramach organizacji SSETI (Student Space Exploration and Technology Initiative) – OPER, który zajmował się sterowaniem wystrzelonego w 2005 roku satelity SSETI Express. Od roku 2002 aż do chwili obecnej w projekcie YES2 brało udział 15 osób z naszej uczelni, również ze Studenckiego Koła Inżynierii Kosmicznej. I wierzymy, że to dopiero początek naszej kosmicznej przygody

Jarosław Jaworski