Kto chociaż raz miał okazję odpalić płomień na klasyku EDC, czyli zapalniczce Zippo, ten już wie, że mało które doświadczenie potrafi być tak charakterystyczne. I chociaż nie są one największymi przedmiotami, to są już na tyle duże, że mogą nie być najwygodniejszymi do posiadania przy każdej okazji. A gdyby tak powstała jakaś stylowa miniaturka?
Co prawda to nie jest Zippo, ale ten elegancki wisior nadrabia braki stylem. Za dnia ozdoba, a gdy trzeba, przydatna zapalniczka
Pyra to zapalniczka stworzona w ramach kampanii na portalu Kickstarter, przez twórcę, który ma już kilka sprzedaży za sobą i wykazał się sumiennością w dostarczaniu obietnic (oceniając po komentarzach). Jego znakiem rozpoznawczym jest łączenie tytanu z drobnymi narzędziami, które przydają się często, a do których nie zawsze jest dostęp. Takie jak nożyki, czy wytrzymałe ołówki dla stolarza.

Tym razem może przejść samego siebie, a to ze względu na stworzenie wyjątkowego wisiora, który ma ledwo 3 centymetry długości. Zapewnienie tak kompaktowej formy wymagało jednak zastosowania precyzyjnie obrabianego tytanu, który charakteryzuje się nie tylko wyjątkową wytrzymałością w stosunku do masy, ale również odpornością na korozję i uszkodzenia mechaniczne. Dzięki niemu, miniaturowe urządzenie bez problemu znosi trudy noszenia przy kluczach czy w kieszeni wraz z innymi twardymi przedmiotami.
Czytaj też: Okazuje się, że nawet zapalniczka może się stać dziełem sztuki. Idealnie na jesienne mroki
Sposób działania zapalniczki nawiązuje bezpośrednio do kultowych konstrukcji benzynowych, oferując klasyczny i stabilny płomień wytwarzany przy pomocy tradycyjnego iskrownika oraz knota. Mechanizm opiera się na prostym, sprawnym systemie, w którym wymienny krzemień oraz bawełniane wypełnienie nasączone paliwem zapewniają niezawodność zapłonu.

Aby zapobiec szybkiemu odparowywaniu benzyny, co w przypadku tak małego zbiornika mogłoby stanowić istotny problem, projektant zastosował szczelne, gwintowane zamknięcie zabezpieczone dodatkowo gumową uszczelką. Takie rozwiązanie skutecznie zatrzymuje opary paliwa wewnątrz obudowy, co pozwala na przechowywanie gotowego do użycia źródła ognia przez dłuższy czas bez konieczności częstego uzupełniania.
Zapalniczka została wyposażona w zintegrowany punkt mocowania, co umożliwia przypięcie jej do kółka od kluczy, karabińczyka przy plecaku lub rzemyka nakładanego na szyję. Takie połączenie sprawia, że problem gubienia małego sprzętu prawie znika i gwarantuje, że będzie zawsze pod ręką. Co ciekawe, to urządzenie oferuje dwa tryby światła, to oczywiste od ognia oraz wbudowane w ściankę. To drugie jest osiągnięte dzięki wmontowaniu trytu.

Każda z tych zapalniczek waży zaledwie kilkanaście gramów i ma wielkość mniej więcej AirTaga, co powinno w jakiś sposób wynagrodzić fakt, że pomimo swojej eleganckiej konstrukcji, to jest wciąż tycia tycie narzędzie. Oferuje zaledwie 6 minut ciągłego ognia, ale powinno być to wystarczająco, żeby jej używać wtedy, kiedy ma to znaczenie.
Czy zastąpi tradycyjne zapalniczki, czyli te jednak zdecydowanie większe i wystarczające na dłuższy czas? Pewnie nie, niemniej jeżeli ktoś jest gotów zaryzykować, to warto wiedzieć, że nie będzie to bardzo kosztowny wyczyn. Obecnie jest aktywna zniżka dla osób wspierających wczesny etap kampanii i kosztuje około 190 złotych.
Źródło: yankodesign
