Wszyscy pamiętamy kultową serię filmów Było sobie… Aż trudno uwierzyć, że już wkrótce od premiery pierwszego z nich minie… 40 lat. O tym, że słynna kreskówka nadal cieszy się popularnością, świadczyć może chociażby fakt, że doczekała się nie tylko wznowień na płytach DVD ale także całej serii gier planszowych. Dziś prześwietlamy jedną z nich – nawiązującą tytułem i akcja do pierwszego z serii filmów – Był sobie człowiek.

Z dziećmi przez stulecia

Szybko można zorientować się, ze to całkiem solidna dawka wiedzy historycznej  podana w atrakcyjny wizualnie sposób. Błyskawicznie skojarzymy postaci z kreskówek (co sprawia, że gra może być  dla dzieci naturalną kontynuacją filmowego seansu) i wczujemy się w znany klimat. Plansza jest kolorowa, ale bardzo czytelna i od razu widać, że czeka nas wędrówka przez historię cywilizacji. Zaczynamy od epoki kamienia łupanego a kończymy na czasach nam współczesnych. W trakcie tej wędrówki, uczestnicy gry błyskawicznie przyswajają fakty historyczne, poznają specyfikę czasów i zwyczaje ludzi z minionych epok.

Nie tylko nauka

Gra wyłącznie edukacyjna mogłaby jednak znudzić maluchy, albo sprawić, ze starsze dzieci mają przewagę nad młodszymi. Tu znajomość historii oczywiście bardzo pomaga (zresztą wiedza rośnie z każda rozegrana partią), ale bardzo istotny jest także spryt i pomysłowość. Gracze – podobnie jak postaci w filmie – mogą tez liczyć na pomoc Mistrza, znającego odpowiedź na najtrudniejsze pytania. 

Wyścig do mety

Gracze mogą wybierać spośród wielu postaci, z których każda ma inne cechy, przydatne w dalszej grze. Wyścig do mety jest urozmaicony nie tylko pytaniami wiedzowymi, ale też możliwością zastawiania pułapek na innych uczestników zabawy, czy koniecznością toczenia pojedynków, albo właściwego inwestowania pieniędzy… na przykład w dzieła sztuki (co z kolei daje pole do nauki w zupełnie innej dziedzinie). A żeby było jeszcze ciekawiej, zawsze można trafić na skarb. 

To połączenie gry edukacyjnej, tradycyjnego wyścigu i zabawy w inwestora (czy raczej mecenasa) sprawia, ze nie sposób znudzić się zabawą po jednej rundzie. Przeciwnie: Był sobie człowiek może stać się waszą ulubioną rodzinną rozrywką na zimowe wieczory – a tych jeszcze przed nami całkiem sporo. 

Wydawcą gier Był sobie człowiek jest Hippocampus www.hippocampus.pl