Właśnie na rynku pojawiła się nowa propozycja dla fanów pożądnych gadżetów i to prosto od marki, która wyrobiła już sobie renomę pośród osób szukających narzędzi, na których można polegać – Olight.
Scyzoryk i latarka w jednym. Czy potrzeba nosić przy sobie cokolwiek więcej?
Nowy brand który wyrósł producentom podręcznych latarek, to Oknife. Tym razem światło zostało zastąpione przez zbiór przydatnych narzędzi z nożykiem w centrum, a to wszystko zamknięte w podręcznej formie. Tę zaś łatwo się przypnie do plecaka, do pęku kluczy lub nawet zahaczy bezpiecznie o kieszeń. Najważniejsze, że taka świetlana przeszłość niesie ze sobą spuściznę solidnej latarki, ludzi którzy się znają na rzeczy.

Ciekawe jest to, że nawet producenci bardzo na tej historii polegają. Pomimo tego, że nie latarka, tylko scyzoryk jest motywem przewodnim, to materiały promocyjne i tak dominuje wskazanie przydatności przede wszystkim latarki. Sprawia to, że aż się można zastanowić, czy to nie właśnie ona gra tutaj pierwsze skrzypce.
Czytaj też: Latarka z własną… osobowością? Olight Oclip 2 Ultra udowadnia, że sprzęt EDC nie musi być nudny
Tym bardziej, że patrząc na to drobne urządzenie – mniejsze niż zapalniczka – natychmiast rzuca się w oczy przycisk, a więc nie zdąży nawet przejść przez głowę, że w środku może się skrywać nożyk. Nie mówiąc już o tym, że to dopiero początek, bowiem poza nim, wewnątrz można odnaleźć jeszcze śrubokręt, do którego dochodzi cała seria wymiennych pinów. Obudowa jest wykonana z aluminium, aby zachować lekki charakter nie tylko w wyglądzie, ale i w faktycznej wadze.
Garść przemyślanych funkcji, która się przyda w wielu sytuacjach
Wbudowana latarka ma kilka trybów światła, z których najmocniejsze światło osiąga 300 lumenów, co pozwala na bardzo wygodne oświetlenie miejsca pracy znajdującego się na drugim końcu ostrza lub śrubokręta, lecz jest to i wystarczająco mocy, żeby oświetlić drogę na trochę ponad 100 metrów przed sobą.

Niestety jest to zdradliwe, bo tę siłę można użyć wyłącznie przez 30 sekund, więc jest to funkcja przydatna w konkretnych scenariuszach. Później przełącza się na 20 minut w tryb działąjący o blasku 200 lumenów. Jako że latarka działa na baterii AAA, to twórcy nałożyli konkretne ograniczenia. Zakres od 15-100 lumenów pozwala na pracę w przedziale 140 minut aż do 18 godzin.
Projektanci przemyśleli Oknife od deski do deski, więc zasila się go wygodnie baterią, nie trzeba się obawiać na wypadzie w góry, że zabraknie gniazdka do ładowania, a u podstawy znajduje się także magnes, dzięki któremu przyczepi się latarkę wszędzie tam, gdzie pojawi się taka potrzeba.
Zaś lampki umieszczone na ściance Oknife pozwalają poczuć się pewnie w ciemnościach oraz bezdrożach. Dzięki wygodnemu uchwytowi, po przypięci do plecaka, wystarczy włączyć tryb czerwonej lampki ostrzegającej kierowców już z daleko, że ktoś idzie poboczem i że trzeba zwiększyć uwagę. Za to drugi tryb umożliwia włączenie cieplejszego światła w tle, dzięki niemu w pomieszczeniu lub na zewnątrz powstanie miła poświata.
Dostępność i cena
Jak widać, ani to tak do końca latarka, ani scyzoryk. Jednakże z pewnością można powiedzieć, że to produkt przemyślany, który pozwoli mieć sytuację pod kontrolą w wielu scenariuszach. Zarówno tych przewidywalnych, jak i zaskakujących. Koszt jednego wynosi około 200 złotych bez przesyłki i są dostępne na stronie producenta.
Źródło: newatlas
