Kryminatorium to najpopularniejszy w Polsce podcast kryminalny. Można w nim posłuchać o sprawach, które wstrząsnęły Polską i innymi krajami w ostatnich latach. A także o zagadkach nierozwiązanych, zaginięciach i historycznych seryjnych mordercach – jak francuski truciciel kobiet Henri Landru czy Peter Kürten, zwany Wampirem z Düsseldorfu. Kryminatorium jest dziełem dziennikarza i youtubera Marcina Myszki. Urodził się w 1991 r. w Człuchowie, obecnie mieszka w Poznaniu​. Miło nam było dowiedzieć się, że „wychowywał się” na naszym magazynie „Śledczy”. Postanowiliśmy zadać mu kilka pytań i zaprosić do współpracy.

Focus Historia: Co właściwie jest tak fascynującego w historiach kryminalnych?
Marcin Myszka: Mamy w sobie chyba coś takiego, że lubimy odkrywać tajemnice. Lubimy być zaskakiwani, a w tych najgłośniejszych śledztwach zazwyczaj pojawia się wiele zwrotów akcji i niedopowiedzeń. Aby rozwiązać sprawę i zamknąć śledztwo trzeba połączyć w jeden logiczny ciąg wszelkie dostępne informacje. Ludzie lubią czasami wcielić się w postać detektywa i znaleźć odpowiedź na pytania, kto zabił i dlaczego to zrobił. A niektóre śledztwa są naprawdę skomplikowane i aby rozwiązać zagadkę potrzeba wiele wysiłku. Pamiętajmy też, że przecież każdy z nas może stać się ofiarą zbrodni, więc poznanie szczegółów faktycznych wydarzeń może nauczyć nas, jakich sytuacji powinnyśmy unikać, aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo.

Focus Historia: Co sądzisz o popularnych spacerach po miejscach zbrodni, np. śladem Kuby Rozpruwacza w Londynie?
Marcin Myszka: To ciekawa propozycja dla osób zainteresowanych tematem true crime. Jeżeli tylko miałbym okazję, to sam na pewno też wybrałbym się na taki spacer. Odwiedzając miejsca zbrodni, można dowiedzieć się znacznie więcej o danej historii, lepiej zrozumieć okoliczności tego zdarzenia. A jeżeli na miejscu o wszystkim opowiadać będzie dobry przewodnik, to taka kryminalna wyprawa może być dobrym sposobem na ciekawe spędzenie dnia. 
Podobne spacery odbywały się już także w naszym kraju. Oczywiście chodziło o miejsca związane z polskimi przestępcami, a takich przecież u nas też nie brakuje. Te wydarzenia cieszyły się naprawdę dużym zainteresowaniem. Ja nigdy jeszcze nie uczestniczyłem w takim spacerze, ale gdy oglądałem w sieci zdjęcia z takich wypraw  byłem zdziwiony, że tak wiele osób zdecydowało się wziąć w nim udział. Sam myślałem o tym, aby kiedyś zorganizować coś podobnego w Poznaniu, w końcu to miasto z niezwykle kryminalną przeszłością, a o wielu sprawach z tego regionu opowiadałem już w swoich programach. Po głowie chodzi mi też stworzenie specjalnego przewodnika, w którym zaznaczone byłyby ważne miejsca dla najgłośniejszych śledztw. Może kiedyś uda się taki pomysł zrealizować. 

Więcej w nowym Focusie Historia nr 5/2021.