Astronomowie z Francji i USA obserwowali zdjęcia z sondy Cassini, która bada Saturna od 2004 roku. W ten sposób dostrzegli tajemniczą wyspę na księżycu tej planety. Badaczy zaskoczyło jednak odkrycie, że wyspa jest widoczna jedynie na niektórych zdjęciach, tak jakby nagle pojawiała się i znikała.

Wyspa jest widoczna na terenie polarnego morza Ligeia Mare, jednego z najrozleglejszych akwenów na Tytanie. Badanie przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowy zostały opublikowane w czasopiśmie Nature Geoscience.

Największy księżyc Saturna pod wieloma względami przypomina Ziemię. Jednym z nich jest obecność atmosfery i cyklu sezonowego. Powierzchnię Tytana kształtują wiatr i deszcz, formując kanały rzek, morza, wydmy i linię brzegową. Góry i pola wydmowe na Tytanie składają się raczej z lodu, niż ze skał czy piasku, natomiast ciekłe węglowodory pełnią tam podobne funkcje, jak woda na naszej planecie. Morza i jeziora, które pokrywają okolice bieguna polarnego księżyca są wypełnione metanem i etanem. Na Ziemi związki te znamy jako gazy. Na Tytanie panują jednak o wiele niższe temperatury. Przy średniej -180 C oba związki występują w stanie ciekłym. 

- "Magiczna wyspa" to termin, jakim posługujemy się w rozmowach między sobą. Jednak naprawdę nie sądzimy, żeby to była wyspa - powiedział w rozmowie ze stacja BBC współautor badania Jason Hofgartner. Obiekt zbyt szybko pojawił się i zniknął, by móc faktycznie być wulkaniczną wyspą. Naukowcy na razie nie wiedzą, czym jest tajemniczy obiekt. Być może na zdjęciach udało się dostrzec falę lub znak zmieniających się pór roku. Pochodzenie "wyspy" wyjaśnią dopiero dalsze badania.


CZYTAJ WIĘCEJ: