Wyjątkowe wydarzenie będzie miało miejsce w Paryżu. To właśnie w stolicy Francji, po trochę ponad stu latach, świat ujrzał płótno z Irysami, autorstwa impresjonistycznego malarza Clauda Moneta. Ten obraz, wraz z wieloma innymi, stanie się cześcią ogromnej aukcji, która według specjalistów może się zapisać na kartach historii.
Kolekcja Moneta trafia pod młotek. Podobno ten obraz jest w doskonałym stanie i będzie perłą każdej kolekcji
Wystarczy zacząć od tego, że Irysy Moneta, według prognozy, mają osiągnąć wartość co najmniej 22 milionów euro. To jednak nie jest ostateczna wartość, gdyż 22 miliony to zaledwie początek spektrum, w które celuje francuski dom aukcyjny Sotheby’s (korzenie firmy sięgają roku 1744, co samo w sobie tworzy wyjątkową aurę wydarzenia). Przewiduje się, że cena tylko tego obrazu może osiągną do 30 milionów euro.
Te konkretne Irysy ujrzały na początku września światło spoza salonu swojego właściciela pierwszy raz od ponad 100 lat. Sam obraz ma imponujące wymiary 59,6 × 180 cm i należy do późnej serii malarza przedstawiającej irysy z jego ogrodu w Giverny. Naturalnie dom aukcyjny nie ma do powiedzenia niczego innego, jak fakt, że jest to najważniejsza praca z tego cyklu w historii rynku aukcyjnego. I nawet jeżeli nie jest to prawdą, to fakty i tak robią wrażenie.
Czytaj też: Turysta dowiedział się, że ukradł obraz warty setki tysięcy, a on podniósł tylko porzucony “śmieć”
Obraz był częścią prywatnej kolekcji, dzięki czemu zachował się w perfekcyjnym stanie. O jego wyjątkowości świadczy chociażby fakt, że nie został pokryty specjalnym lakierem malarskim. Co jak zapewniają specjaliści, ma duży wpływ na odbiór użytych kolorów. Warstwa werniksu mogłaby zaburzyć ten odbiór, zmieniając to jak się rozprasza światło padające na pomalowane płótno.

Co więcej, ten obraz nigdy nie był restaurowany, każda taka próba zniszczyłaby niezwykłość kunsztu Moneta, a tutaj zachowały się w idealnym stanie pociągnięcia mistrza i metoda nakładania kolejnych warstw farb. Wagi tej aukcji dodaje fakt, że obraz nigdy nie był w swojej glorii dostępny dla świata po tym jak został zakupiony przez kolekcjonera Jeanne’a Schlumbergera i to po cichu, bez aukcji. Jak przekazuje Sotheby’s:
Wiele osób znało tę opowieść, a przynajmniej wiedziało o istnieniu tej kolekcji; ludzie szeptali, że to były najpiękniejsze “Monety” w Paryżu, ale naprawdę niewielu faktycznie je widziało. To jest również to, co napędza podekscytowanie tym wydarzeniem
Nie tylko Irysy Moneta, bowiem na aukcji, w ramach kolekcji Schlumbergera zostanie wystawionych aż 28 dzieł. Żadne z nich nie jest tak cenne jak tajemnicze kwiaty i specjaliści bardzo ostrożnie podchodzą ze swoim entuzjazmem, szacując, że wydarzenie zakończy się rekordową kwotą ponad 40 milionów euro, nawet jeżeli wiele z dzieł widnieje z przewidywanymi kwotami sięgającymi do miliona euro.

Pomiędzy innymi obrazami Moneta znalazły się także dzieła takich twórców jak rzeźbiarki Camille’i Claudel “La Valse, petit modèle“, czy kilka obrazów Gustave’a Moreau’a i najdrożej wystawiony w historii malarza Paula Cezanne’a obraz “La Ferme”. Aż trzy obrazy zostały oznaczone jako “skarb narodowy”, co daje Francji około 30 miesięcy na zdecydowanie się, czy chcą je kupić. Co pięknie puentuje absurd dzisiejszego świata, a spektakl zaplanowano na 22. października.
