Tajemnicze kręgi na środku pustyni. Wreszcie poznaliśmy rozwiązanie zagadki

Pustynia raczej nie kojarzy się z roślinnością, jednak w przypadku Namib zlokalizowanej w południowo-zachodniej Afryce jest nieco inaczej. Można tam spotkać zagadkowe kręgi.
Tajemnicze kręgi na środku pustyni. Wreszcie poznaliśmy rozwiązanie zagadki

Pokryty nimi obszar znajduje się 80 do 140 kilometrów w głąb lądu od wybrzeża Namibii. Tamtejsze struktury można dostrzec z daleka, a prawdopodobnie najbardziej niesamowity jest w ich przypadku wysoki stopień uporządkowania. Kręgi nie są rozrzucone losowo, lecz sprawiają wrażenie starannie rozmieszczonych.

Czytaj też: Dlaczego jaszczurki robią pompki?

Przecięty krąg na tej afrykańskiej pustyni ma od 2 do 10 metrów średnicy i jest oddalony od pozostałych o mniej więcej dziesięć metrów. Na przestrzeni lat pojawiło się wiele teorii na ten temat. W myśl jednej z nich namibijskie struktury miałyby powstać w związku z aktywnością termitów żywiących się korzeniami roślin. Inna obejmowała natomiast samoorganizację roślin, które w ten sposób mogą zebrać większe ilości wody.

Za sprawą opublikowanego w Perspectives in Plant Ecology, Evolution and Systematics badania poznaliśmy natomiast ostateczne wyjaśnienie zagadki. Zespołem kierował Stephan Getzin z Uniwersytetu Georga Augusta w Getyndze. Naukowcy wybrali się do Namibii, by przeanalizować tamtejsze kręgi rozmieszczone w dziesięciu różnych regionach pustyni Namib.

Kręgi na pustyni Namib mają od 2 do 10 metrów średnicy

Getzin i jego współpracownicy wzięli pod uwagę zarówno ilość padającego deszczu, jak i rozwój roślin oraz zachowania termitów. Czujniki wilgotności gleby rozmieszczone w pobliżu kręgów miały rejestrować dane w półgodzinnych odstępach, zaczynając od pory suchej w 2020 roku, kontynuując aż do końca pory deszczowej w 2022 roku. Jak zauważyli, dziesięć dni po opadach deszczu wnętrze kręgów nie doświadczało wzrostu, a to, co zdążyło wykiełkować, zaczynało umierać. Po kolejnych dziesięciu dniach trawa wewnątrz kręgów była martwa, lecz ta wokół wręcz tętniła życiem.

Czujniki wykazały powolny spadek wilgotności gleby zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz kręgów po początkowym opadzie deszczu. Kiedy jednak systemy korzeniowe uległy wzmocnieniu, wilgoć z gleby znikała szybko – zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz tych struktur. Sugeruje to, iż rośliny stworzyły system przyciągania i magazynowania wody, która może schodzić na głębokości większe niż siedem metrów.

Czytaj też: Yellowstone dosłownie cały w ruchu. Zlokalizowano ponad 1000 osuwisk, które zdradzają jego historię

Tworząc silnie ukształtowane krajobrazy równomiernie rozmieszczonych kręgów, trawy działają jak inżynierowie ekosystemu i korzystają bezpośrednio z zasobów wodnych dostarczanych przez luki wegetacyjne. Znamy pokrewne samoorganizujące się struktury roślinne z różnych innych suchych obszarów na świecie i we wszystkich tych przypadkach rośliny nie mają innej szansy na przetrwanie niż rosnąc dokładnie w takich geometrycznych formacjach.

podsumowuje Getzin