W dziale starodruków biblioteki uniwersytetu w Glasgow znajduje się egzemplarz pochodzącego z 1481 r. „Epistolae familiares” Eneasza Sylwiusza Piccolominiego, czyli papieża Piusa II. Ten zbiór 433 listów uchodzi za arcydzieło epistolografii. Jednak ciekawszy jest tekst odkryty przez prof. Piotra Tafiłowskiego z Katedry Informatologii Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW, zapisany na niezadrukowanej części pierwszej karty dzieła oraz na jej odwrocie. To zaskakujący list od „sułtana Babilonu”, zaadresowany do papieża Innocentego VIII.

Co kryje tajemniczy list?  

Od czasów teologa Jana z Damaszku (VIII w.) chrześcijanie postrzegali islam jako zagrożenie. Między tymi dwoma światami przez wieki toczyły się walki, nie było zaś prawie przypadków współpracy. List odkryty przez prof. Tafiłowskiego to dowód, że możliwe były sojusze dyplomatyczne także między wysoko postawionymi przedstawicielami wrogich sobie religii.

List zawiera prośbę „sułtana Babilonu” Abdalazisa do papieża Innocentego VIII – jako głowy świata chrześcijańskiego, mającego posłuch u innych władców – o uwolnienie niesłusznie więzionego syna zmarłego sułtana Mehmeda Zdobywcy Dżema (nazywanego w liście Semgemi).

Abdalazis odwołuje się do honoru papieża i wspomina, że ma pod swoją pieczą liczne miejsca kultu czczone przez chrześcijan: Jerozolimę, Betlejem czy górę Synaj. Przypomina, że zawsze czuwał nad bezpieczeństwem pielgrzymów. Wskazuje, że uwolnienie Dżema zmazałoby hańbę chrześcijan i spowodowałoby większą przychylność muzułmanów wobec pątników w Ziemi Świętej

Okoliczności powstania listu

Żeby zrozumieć znaczenie tego dokumentu, trzeba cofnąć się do momentu śmierci Mehmeda Zdobywcy. Władca, który zdobył Konstantynopol, zmarł w maju 1481 r., nie ustanowiwszy następcy tronu. Jego dwaj synowie Bajezid i Dżem ruszyli do wyścigu po koronę. Dżem przegrał i zmuszony był do ucieczki. Udał się do Kairu, gdzie oddał się pod opiekę mameluckiego sułtana Qaytbaya (Kajtbaja).

Ten znalazł się w kłopotliwej sytuacji. Z jednej strony nie mógł odmówić, nie tracąc twarzy. Z drugiej – zachowanie honoru groziło wejściem w otwarty konflikt z Bajezidem. Qaytbay zachował się dyplomatycznie: zapewnił pokonanemu Dżemowi opiekę, odmówił mu jednak pomocy finansowej i militarnej.

Uciekinier przebywał w Kairze zapewne do wiosny 1482 r. Potem udał się na Rodos, pod opiekę Pierre’a d’Aubussona, wielkiego mistrza joannitów. Ten jednak zdradził go, porozumiał się z Bajezidem i uwięził Dżema najpierw na Rodos, a następnie we Francji. Ostatecznie, w marcu 1489 r. syn Mehmeda udał się do Rzymu, do papieża Innocentego VIII. Doszło do tego już po powstaniu wspomnianego listu.

Qaytbay musiał bardzo żałować, że wypuścił Dżema. Pod koniec lat 80. XV w. dochodziło do licznych starć między jego wojskami a armią osmańską. W listopadzie 1487 r. Qaytbay podjął nawet próbę nawiązania sojuszu z państwami chrześcijańskimi. Gdyby miał u siebie Dżema, mógłby toczyć walki pod pretekstem wspierania jednego z potomków Mehmeda.

List kalifa do papieża odnaleziony przez polskiego uczonego

List wysłano w 1487 r., jednak odkryty przez prof. Tafiłowskiego dokument jest kopią łacińskiego tłumaczenia (powyżej na zdjęciach udostępnionych przez Centrum Współpracy i Dialogu Uniwersytetu Warszawskiego). Oryginału nie znamy, być może został bezpowrotnie utracony. Tłumacz i być może kopista nie tylko skrócili treść dokumentu, ale też popełnili wiele błędów – np. „sułtan Babilonu” Abdalazis był w rzeczywistości kalifem Kairu al-Mutawakkilem II, którego rodowe imię brzmiało Abdul Aziz.

Co istotne, kalif jako religijny przywódca świata islamu zwracał się do papieża, głowy chrześcijaństwa. Odkryty przez Polaka dokument to pierwszy znany list kalifa do najwyższego dostojnika kościelnego. Nie wiadomo, kto i w jakich okolicznościach wpisał list do tomu autorstwa Piusa II. Nie wiemy nawet, kto był jego właścicielem. Wiadomo tylko, że trafił do biblioteki uniwersytetu w Glasgow w 1778 r. jako darowizna księgarza Johna Barry’ego.

Trzy lata po tym, jak kalif Kairu wysłał list do papieża Innocentego VIII, sułtan Qaytbay próbował podbić stawkę. W zamian za odesłanie Dżema do Kairu zaofiarował papieżowi sumę 40 tys. dukatów, przekazanie chrześcijanom Jerozolimy, możliwość podróżowania do Ziemi Świętej bez konieczności płacenia danin, a nawet zwrot Konstantynopola.

Oczywiście po tym, jak Mamelucy wraz z Dżemem odbiorą miasto Bajezidowi. Zabiegi dyplomatyczne kalifa i sułtana nie odniosły jednak skutku. Dżem zmarł w Italii w 1495 r.

Korespondencja, która mogła zmienić historię renesansowej Europy

„Waga listu kalifa Kairu do papieża Innocentego VIII polega na wyjątkowości tego dokumentu. Jest on jedynym znanym obecnie listem tego rodzaju” – mówi „Focusowi Historia” prof. Tafiłowski. W referacie wygłoszonym w kwietniu 2021 r. profesor tak wypunktował znaczenie listu:

  • Po pierwsze, jest to jedyny list kalifa, w którym tenże próbował aktywnie kształtować politykę międzynarodową, wszelkimi możliwymi argumentami starając się nakłonić papiestwo do realizacji własnego planu, co skutkowałoby bezpośrednim wpływem na politykę państw trzecich. Znane i omawiane w historiografii listy sułtanów mameluckich dotyczyły głównie bezpośrednich kontaktów dyplomatycznych sułtanatu z państwami europejskimi oraz traktatów handlowych pomiędzy obiema stronami. Adresowane były do królów aragońskich, Francji, Sabaudii, do włoskich państw (Florencja, Wenecja, Genua, Neapol, Piza), Dubrownika, Osmanów, Cypru oraz joannitów z Rodos. 
  • Po drugie, jak widać z tego zestawienia, badacze zajmujący się mamelucką dyplomatyką nie znali do tej pory mameluckich listów adresowanych do rzymskiego papieża. Omawiany tekst jest pierwszym dokumentem tego rodzaju.
  • Po trzecie wreszcie, jest to jedyny odnaleziony mamelucki list dotyczący sprawy sułtana Dżema. Dla badaczy dziejów i dyplomacji państwa mameluckiego z pewnością będzie on stanowił ważne odkrycie, a będzie ono takie również dla badaczy dziejów kultury europejskiej. Dokonanie przez anonimowego kopistę odpisu listu sułtana Egiptu dotyczącego osmańskiego pretendenta do tronu świadczy o zainteresowaniu, jakim cieszyło się to zagadnienie wśród współczesnych Europejczyków. 

„Znajdujemy tutaj dowód na to, że wiadomości dotyczące Dżema i toczących się wokół jego osoby akcji dyplomatycznych, w tym także kroków przedsiębranych przez egzotycznego dla Europejczyków władcę, sułtana Egiptu (Babilonu), interesowały szersze kręgi społeczności europejskiej, wychodziły poza kancelarie władców. Interesowano się nimi, kopiowano je, zapewne czytano, komentowano i przekazywano dalej. Zapewne tej sensacyjnej treści zawdzięczamy fakt, że list ten został przepisany” – dodaje.