
Naturalna forteca pamiętająca łowców, kupców i pasterzy
Sercem stanowiska jest naturalne schronienie skalne. Jego sufit pokrywają dziesiątki rysunków wykonanych czerwonym pigmentem. Są to wizerunki zwierząt, zagadkowe symbole geometryczne i scenki, które można interpretować jako odbicie codziennego życia. Co jednak czyni to miejsce wyjątkowym, to warstwy historii ułożone niczym w książce. Tuż obok prastarych malowideł widnieją inskrypcje w języku nabatejskim, używanym przez kupców, oraz arabskie napisy z późniejszych wieków.
Wnętrze schroniska opowiada jeszcze bardziej namacalną historię. Pozostałości po paleniskach, kamienne przegrody i warstwy odchodów zwierzęcych to bezpośrednie dowody, że miejsce to przez tysiąclecia służyło jako bezpieczna przystań. Chroniło kolejne pokolenia przed palącym słońcem i ekstremalnymi warunkami surowego, pustynnego krajobrazu. Ministerstwo wskazuje, że niektóre z tych rycin odzwierciedlają styl życia i działalność gospodarczą wczesnych społeczności ludzkich. Znalezisko każe nam postrzegać Synaj nie tylko jako pustynną barierę, ale jako tętniący życiem dom dla myśliwych, pasterzy i wędrownych handlarzy.
Nowy rozdział w historii regionu i wyzwania współczesności
Dla egipskiego ministerstwa, kierowanego przez Sherifa Fathiego, odkrycie to stanowi wyraźny argument w narracji o długiej i złożonej historii kraju. Synaj był przez wieki strategicznym skrzyżowaniem szlaków łączących Afrykę z Azją, więc nic dziwnego, że ślady tak różnych kultur zachowały się właśnie tam. Znalezisko idealnie wpisuje się w bieżące plany rozwoju turystycznego południa półwyspu, skupione wokół górskiego miasta Święta Katarzyna.
Czytaj też: Świątynia sprzed dwóch tysięcy lat na północy Europy. Ten obiekt zmienia obraz epoki żelaza
Ten megaprojekt, mający przekształcić region w główną atrakcję, ma jednak drugie, mniej optymistyczne dno. Lokalne społeczności beduińskie z niepokojem obserwują te zmiany, obawiając się marginalizacji i utraty więzi z ziemią swoich przodków. To klasyczny dylemat łączący ochronę dziedzictwa z rozwojem ekonomicznym. Kontekst religijny jest tu nie do przecenienia, ponieważ klasztor u podnóża góry Horeb to miejsce czczone przez wyznawców judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Stanowisko na Umm przypomina, iż zanim Synaj stał się celem pielgrzymek, przez dziesiątki pokoleń był po prostu domem. Dla archeologów to wyjątkowa szansa, by prześledzić ewolucję ludzkiej ekspresji artystycznej i technik przetrwania na przestrzeni niebywałego okresu czasu.