Stosowana w przypadku zakażenia wirusem HIV terapia antyretrowirusowa (HAART) ma na celu zahamowanie replikacji wirusa, lecz nie pomaga w całkowitym pozbyciu się HIV. Ilość wirusa w organizmie człowieka jest bowiem tak niewielka, że istniejące obecnie środki nie są w stanie wykryć go i wyeliminować. U pacjentów, którzy przestają zażywać lekarstwa, wcześniej czy później HIV ulega ponownej aktywacji. Jeśli chcemy poprawić obecną sytuację, musimy zrozumieć, jakie komórki pozostają zainfekowane – mówi główny autor badania, Kathleen Collins.

HIV ma swoje tajne ukrycia w ciele pacjenta. Do tej pory udało się odkryć kilka z nich – są to makrofagi i T-komórki pamięci. Niedawno naukowcy znaleźli jeszcze jedno schronienie tego typu - komórki HPC (hematopoetyczne komórki prekursorowe), znajdujące się w szpiku kostnym i dające początek komórkom układu immunologicznego. Wirus chroni się w nich przed leczeniem, pozostając niewykrytym i nienaruszonym przez lekarstwa. Gdy tylko terapia się kończy, wirus zaczyna się mnożyć wraz ze swoją komórką macierzystą.

W pierwszej części doświadczenia naukowcy pobrali komórki szpiku kostnego zdrowych pacjentów. Okazało się, że HIV może je zarażać, zabijać lub też pozostaje w stanie latentnym. Infekowane komórki rozwijały się tak samo, jak komórki zdrowe, nie aktywując reakcji immunologicznej organizmu, a także nie reagując na leczenie zwykłymi środkami. W drugiej części doświadczenia naukowcy przeanalizowali komórki HPC 15 pacjentów, którzy przeszli terapię HAART i nie wykazywali obecności wirusa w ciągu minimum 6 miesięcy. Naukowcy zmusili komórki HPC do przekształcenia się w limfocyty i przetestowali je na obecność kodu HIV. Okazało się, że infekowane było 40% komórek.

Badacze pracują teraz nad sposobem wybudzania śpiących komórek HPC podczas terapii HAART.  W ten sposób po przejściu terapii antyretrowirusowej pacjent będzie mógł być pewny, że wirus HIV został całkowicie wykryty i wyeliminowany. jsl

źródło: www2.med.umich.edu