Botslab G980H powstał dla osób, które wolą mieć szerszy obraz. Zamiast standardowego zestawu z jedną lub dwiema kamerami oferuje nagrywanie z czterech perspektyw jednocześnie: z przodu, z tyłu oraz po obu bokach auta. Producent deklaruje łączny kąt widzenia 560°, co brzmi niemal jak motoryzacyjna przesada, ale w praktyce chodzi o bardzo konkretną rzecz – ograniczenie miejsc, w których zwykle ginie najważniejszy fragment nagrania.
Auto nie porusza się wyłącznie do przodu
Przednia kamera obejmuje 170°, tylna 150°, a dwie boczne po 120°. Razem tworzą zestaw, który zapisuje drogę przed autem, sytuację za nim oraz to, co dzieje się przy drzwiach i lusterkach. To właśnie boczne kadry wydają mi się tutaj najbardziej sensowne, bo wiele miejskich stłuczek nie rozgrywa się na osi maska-zderzak.
Kto regularnie parkuje pod blokiem, w galerii handlowej albo na ciasnej ulicy, ten zna ten rodzaj irytacji: wracasz do auta, widzisz nową rysę, lecz wokół panuje zbiorowa amnezja. Cztery kanały nagrywania nie rozwiążą każdego problemu, ale mogą znacząco zwiększyć szansę, że materiał pokaże moment kontaktu i kierunek, z którego nadjechał drugi pojazd.
Botslab G980H nagrywa w konfiguracji 4-kanałowej w rozdzielczości 3K z przodu oraz Full HD z pozostałych kamer. Producent przewidział też wariant bardziej elastyczny. Po odłączeniu jednej magnetycznej kamery bocznej można przejść na zestaw 3-kanałowy, a przednia kamera nagrywa wtedy w 4K. Jest również tryb dwukanałowy. To przydatne, bo nie każdy samochód i nie każdy kierowca potrzebują identycznego układu – część osób będzie chciała obserwować wnętrze, inni skupią się na bokach auta, a jeszcze inni postawią na maksymalną jakość nagrania z przodu.
Magnetyczne mocowanie bocznych modułów ma tu duże znaczenie. Nie wymusza jednej sztywnej konfiguracji i pozwala dopasować zestaw do sedana, SUV-a, auta firmowego czy samochodu wykorzystywanego do przewozu pasażerów.

Nocą liczą się detale
Każda kamera samochodowa wygląda dobrze w słoneczny dzień na pustej trasie. Trudniejszy sprawdzian zaczyna się po zmroku, w deszczu, pod lampami osiedlowego parkingu i podczas jazdy drogą, na której światła innych aut stale zmieniają ekspozycję.
W Botslab G980H zastosowano obiektyw o przysłonie F1.8, układ sześciu soczewek i diody podczerwieni 940 nm. Taki zestaw ma poprawiać czytelność nagrań w słabym świetle, szczególnie w kabinie i przy obserwacji boków auta. Producent podkreśla widoczność tablic rejestracyjnych po zmroku, choć warto zachować zdrowy rozsądek: ostateczny efekt nadal zależy od prędkości, odległości, opadów, zabrudzenia szyby i światła odbijającego się od mokrego asfaltu.
Mimo tego dodatkowe kamery mogą dać przewagę tam, gdzie nocą najczęściej tracimy kontekst. W przypadku stłuczki pod marketem czy próby uszkodzenia auta bardziej potrzebujemy wiedzieć, skąd ktoś nadjechał i przy którym boku doszło do kontaktu, niż oglądać wyłącznie pustą jezdnię przed maską.
Parking pod ochroną przez całą dobę
Funkcja parkingowa często brzmi świetnie w opisie produktu, a potem kończy się na tym, że kamera przestaje działać razem z silnikiem. W Botslab G980H tryb monitorowania 24/7 wymaga opcjonalnego zestawu do stałego zasilania, co warto powiedzieć wprost przed zakupem.
Po jego podłączeniu kamera może pracować w kilku trybach. Sentry Mode uruchamia nagrywanie po wykryciu ruchu w promieniu do 5 metrów. Time-Lapse Mode zapisuje obraz w tempie jednej klatki na sekundę, dzięki czemu można monitorować dłuższy postój bez zapełniania karty pamięci w ekspresowym tempie. Jest też wykrywanie kolizji, które blokuje materiał związany z uderzeniem, aby nie został automatycznie nadpisany w pętli.
Istotna jest również funkcja 8-sekundowego nagrywania przed zdarzeniem. Kamera ma zachować fragment tuż sprzed wykrytej kolizji, co bywa ważniejsze od samego momentu uderzenia. Czasem o przebiegu zdarzenia decyduje przecież nie huk, ale to, co działo się kilka sekund wcześniej: nagły manewr, zmiana pasa, gwałtowne hamowanie albo auto, które wyjechało tam, gdzie nie powinno.
Ekran, GPS i szybkie pobieranie nagrań
Na 3,18-calowym ekranie dotykowym można oglądać obraz z czterech kamer jednocześnie w podziale na cztery pola. Bez przeklikiwania kolejnych widoków, bez zgadywania, czy coś wydarzyło się po lewej, czy z tyłu. To proste rozwiązanie, ale akurat takie drobiazgi robią różnicę, gdy po zdarzeniu trzeba szybko sprawdzić, co właściwie zostało zapisane.
Wbudowany GPS zapisuje trasę, lokalizację i prędkość, a materiał można później odtworzyć z animowaną trasą lub nakładką danych dotyczących przejazdu. Do przesyłania plików służy Wi-Fi 5,8 GHz. Producent deklaruje transfer nawet 300% szybszy niż w przypadku połączenia 2,4 GHz, co ma przyspieszyć pobieranie nagrań awaryjnych na telefon. W zestawie znajduje się karta microSD 128 GB, więc sprzęt jest gotowy do użycia od razu po montażu.

Na plus warto zapisać też zastosowanie superkondensatora zamiast klasycznego akumulatora. Rozwiązanie ma lepiej znosić temperatury od -20°C do 70°C i ograniczać ryzyko problemów z przegrzewaniem czy puchnięciem ogniwa. W aucie zostawionym latem na parkingu albo zimą pod blokiem to zdecydowanie bardziej praktyczny wybór niż kolejna delikatna bateria, która ma udawać, że warunki w samochodzie przypominają biuro.
Dla kogo ma sens czterokanałowy wideorejestrator?
Botslab G980H będzie najbardziej interesujący dla kierowców, którzy dużo jeżdżą po mieście, regularnie zostawiają auto na publicznych parkingach albo wykorzystują samochód zawodowo. Właściciele rodzinnych SUV-ów, kierowcy flotowi, osoby pracujące w przewozie pasażerów i wszyscy ci, którzy chcą zabezpieczyć również boki pojazdu, dostają znacznie pełniejszy zapis sytuacji niż w klasycznym układzie przód-tył.
W motoryzacji często kupujemy dodatki na wypadek problemu, który może nigdy się nie wydarzyć. Wideorejestrator należy do tej samej kategorii co gaśnica czy apteczka – przez większość czasu czeka spokojnie na swoją kolej. Różnica polega na tym, że kiedy już przydaje się naprawdę, dobrze mieć materiał, który pokazuje całą sytuację, a nie tylko jej najbardziej wygodny dla drugiej strony fragment.
Botslab G980H można kupić z kodem BOTSLAB001, który obniża cenę o 30 euro. Przy cenie regularnej 149 euro oznacza to 119 euro, czyli około 510 zł. Kod jest ważny do 31 sierpnia 2026 r., a w okresach promocyjnych cena może zostać obniżona dodatkowo o 15 euro.
Jeśli szukasz kamery do swojego samochodu, warto sprawdzić aktualną promocję na ten zestaw.
