Daniyar Uderbekov z Ałmaty w Kazachstanie, dał się już poznać jako człowiek wychodzący poza utarte schematy, kiedy zaprezentował światu mody UDRB. System modułowy na obuwie, który został wydrukowany w 3D. Najważniejsze było, aby pozbawić but kleju i dać użytkownikowi wolność decydowania o własnym dripie. Łącząc przy okazji tradycję z XXI wiekiem.
Te buty ociekają stylem. Kto by nie chciał wciągnąć UDRB już teraz na nogi?
Projekt jest wielowarstwowy i sprytnie miesza różne płaszczyzny. Podeszwa jest wydrukowana w 3D z tworzywa TPU, zaś wewnątrz nogę okrywa skórzany but zrodzony z tradycji Azji Centralnej, które nazywano mahsi lub mardona. To wszystko zaś łączy w całość system nylonowych sznurków. Każdy z elementów może zostać rozdzielony, wymieniony, zamieniony i poddany recyklingowi. W ten skuteczny sposób tworzy się setki sposobów, aby oddać swój charakter przy pomocy obuwia.

Jednocześnie otrzymuje się coś bardzo współczesnego, bez pozbywania się korzeni, tradycji regionu. Pomimo wykorzystania nowoczesnych metod, wciąż zaklęto w tworzywo magię ducha epoki, kiedy ubrania nie tylko były częścią tożsamości, ale też miały wytrzymywać długie lata bez konieczności ich wymiany. Zabierają także do epoki, kiedy od natury brano tylko tyle ile było potrzeba. UDRB pozwalają stworzyć coś wyjątkowego.
Od postaw stworzony z myślą o człowieku i jego otoczeniu
Fundamentem myśli, która kierowała proces twórczy kazachskiego artysty, była chęć stworzenia produktu na lata, co miałoby bezpośredni wpływa na ograniczenie zanieczyszczania środowiska. Jego buty mają także być łatwe do naprawy i ponownego użytkowania. Dlatego właśnie użyto chociażby termoformowalnego poliruetanu, którego można ponownie użyć po recyklingu do stworzenia kolejnej pary.

Co więcej, samą podeszwę można dostosować pod indywidualne potrzeby stopy użytkownika, zaś system sznurków w parze ze skórzanym butem, jest duetem łatwym do manipulowania i krojenia pod wymiar użytkownika. Szczerze mówiąc, to dzięki tradycji, udało się tutaj osiągnąć rozwiązanie o wiele bardziej ludzkie, niż niejeden gigant obuwniczy kiedykolwiek chciałby w ogóle spróbować.
Skórzane buty, stworzone w myśl tradycyjnego kunsztu Ichigi, może wygląda jakby miał wiele nie wytrzymać, lecz oferuje dużo luzu dla stopy i ochrony przed chłodem, wiatrem i wilgocią. Do ich produkcji stosuje się wyłącznie naturalne materiały, więc także nie traci się wentylacji, zapewniając komfort użytkownika.

Tekstylia użyte do widocznych na zdjęciach szarf, idąc tropem każdego elementu UDRB, także są interesującym. Nie jest to bowiem pierwszy lepszy materiał, tylko został wybrany ze względu na wysoką wytrzymałość. Na co dzień służy do… Produkcji spadochronów. W tym wydaniu okala buty z każdej strony, tworząc więź równie mocną na ziemi, jak i nad nią.
Nowsza wersja rozbudowuje pierwotne zamierzenia
Te szarfy są zresztą nowością i kolejnym krokiem wykonanym w stronę ulepszenia już istniejącego projektu. Podeszwa została przekształcona i wzmocniona, co nadało jej lepszej sprężystości oraz otworzyło furtkę na dalsze doprecyzowanie ich charakteru. Wciąż każdy element można rozebrać i odpowiednio zutylizować w razie potrzeby, a także przerobić. Nadal nie ma tutaj ani grama plastiku.
Czytaj też: Kiedyś moda trwała lata, dziś ledwie tydzień. Co się stało z naszym stylem
Styl się dosłownie wylewa z tych butów i zaskakuje, że w zasadzie cała ta praca, kunszt, wiedza i ręczna praca, nadal kosztuje mniej (500 dolarów) niż przeciętny but włoskich projektantów. Którzy nie wkładają w swoją pracę nawet ułamka myśli o odpowiedzialności producentów wobec zachowania równowagi życia człowieka i natury wokół niego.

Daniyar Uderbekov z Ałmaty połączył wiedzę przodków regionu Centralnej Azji, z nowoczesną chęcią przekazania światu czegoś na swój temat przy pomocy ubrań. Wciąż tworzy to słodko-gorzkie uczucie tego romansu konsumpcjonizmu ze świadomością katastrofy klimatycznej, niemniej przynajmniej daje obietnicę wytrzymałości przez wiele lat i łatwości w naprawie oraz modyfikacji własnego obuwia.
Źródło: designboom, udrb
