Triangle najwyraźniej doskonale wyczuwa ten kierunek. Francuska marka przygotowała nowe wykończenie swoich aktywnych kolumn AIO Twin. Macassar nie przynosi nowej generacji elektroniki ani większej mocy. Zmienia za to charakter zestawu na tyle mocno, że trudno potraktować tę premierę jak zwykłe dopisanie kolejnego koloru do katalogu.
Drewno wraca do audio i bardzo dobrze
Nowa wersja wykorzystuje naturalny fornir inspirowany hebanem makasarskim. Ciemny brąz przecinają pionowe, jaśniejsze pasma z lekko złotym odcieniem, dzięki czemu powierzchnia wygląda inaczej zależnie od światła i kąta patrzenia. Do tego dochodzą charakterystyczne, zaokrąglone maskownice pokryte głęboko brązową tkaniną Bond przygotowaną przez duńską firmę Gabriel. Są mocowane magnetycznie, więc w kilka sekund można odsłonić przetworniki.

Przez ostatnie lata elektronika próbowała znikać z mieszkań – telewizory stawały się coraz cieńsze, przewody chowaliśmy w ścianach, a głośniki przenosiły się do niewielkich obudów rozstawianych po pokojach. Teraz obserwuję lekki zwrot. Skoro sprzęt i tak zajmuje miejsce, może wyglądać jak coś, co świadomie wybrałyśmy do wnętrza.
Macassar dobrze wpisuje się w tę zmianę. Ciepłe drewno wygląda znacznie mniej technicznie niż klasyczna czerń, a jednocześnie pasuje zarówno do współczesnych, spokojnych wnętrz, jak i tych z mocniejszym klimatem retro czy art déco. Triangle wcześniej oferował AIO Twin między innymi w czerni, bieli, zieleni, błękicie, szarości i brązowym klonie. Nowy wariant zdecydowanie należy do bardziej eleganckiej części tej palety.

W środku znajomy zestaw, który potrafi zastąpić kilka urządzeń
Pod względem technicznym konstrukcja pozostaje dobrze znanym AIO Twin. Każda kolumna ma 25-milimetrową jedwabną kopułkę wysokotonową oraz 13-centymetrowy przetwornik średnio-niskotonowy. Wzmacniacz pracujący w klasie D dostarcza 2 x 50 W, a pasmo przenoszenia wynosi 56 Hz – 22 kHz. Producent przeznacza zestaw przede wszystkim do pomieszczeń o powierzchni do około 25 m².
Cała elektronika znajduje się w jednej kolumnie. Druga jest pasywna i łączy się z pierwszą przewodem głośnikowym – w zestawie znajduje się kabel o długości 3 metrów. Warto o tym pamiętać, bo określenie kolumny bezprzewodowe może sugerować większą swobodę ustawienia, niż faktycznie otrzymujemy. Bez kabli odbywa się przede wszystkim przesyłanie muzyki ze źródła.
I pod tym względem AIO Twin mają sporo możliwości. Jest Wi-Fi pozwalające przesyłać dźwięk do 24 bitów/192 kHz, Bluetooth 5.0 z aptX HD, AirPlay, Spotify Connect oraz obsługa serwisów takich jak Tidal, Qobuz, Deezer, Amazon Music i internetowe radio TuneIn. Kolumny mogą również pracować w systemie multiroom Triangle AIO.

Gramofon, telewizor i telefon mogą spotkać się w jednym miejscu
AIO Twin mają wejście RCA z przełączanym przedwzmacniaczem gramofonowym MM. Gramofon można więc podłączyć bez kupowania dodatkowego preampu. Jest również wejście optyczne dla telewizora, mini jack 3,5 mm, USB-A oraz wyjście na subwoofer.
To daje możliwość zbudowania niewielkiego systemu stereo bez amplitunera i sterty pudełek na szafce RTV. Rano można uruchomić Spotify z telefonu, wieczorem podłączyć telewizor, a w weekend wyjąć płytę winylową. Taki sposób myślenia o domowym audio wydaje mi się znacznie bliższy temu, jak naprawdę korzystamy dziś z muzyki.

Owszem, miłośniczka klasycznego hi-fi nadal może wybrać osobny wzmacniacz, streamer, DAC i kolumny pasywne. Dla wielu osób kilka dodatkowych urządzeń oznacza jednak kolejne przewody, kolejne piloty i kolejną półkę do zagospodarowania. AIO Twin skracają tę drogę.
Około 3 000 zł za sprzęt, którego nie trzeba chować
Nowe Triangle AIO Twin Macassar są już dostępne. Na polskiej stronie producenta zestaw kosztuje obecnie 3 072 zł za parę. Europejska cena wynosi 699 euro, czyli około 3 010 zł.

Trzy tysiące złotych za aktywne stereo nadal oznacza zakup, nad którym większość osób chwilę się zastanowi. Z drugiej strony dostajemy wzmacniacz, streamer, Bluetooth, przedwzmacniacz gramofonowy i dwie kolumny zamknięte w jednym systemie. Przy samodzielnym kompletowaniu podobnego zestawu budżet potrafi rosnąć zaskakująco szybko.
Macassar pokazuje jeszcze jedną rzecz. Domowe audio coraz wyraźniej staje się częścią urządzania wnętrza. I przyznaję, że ten kierunek bardzo mi odpowiada. Skoro kolumn będziemy słuchać przez kilka lat, dobrze również przez kilka lat nie mieć ochoty ich czymś zasłonić.
