powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Moda i uroda

Te sneakersy wyglądają jak modowy żart. Puma wiedziała jednak, co robi

Moda od pewnego czasu zachowuje się jak osoba, która podczas porządkowania szafy odkryła pudełko z ubraniami sprzed trzydziestu lat i uznała, że właściwie wszystko znów się przyda. Wracają cienkie podeszwy, zamsz, sportowe fasony z lat 70. i 80., baleriny, zwierzęce wzory, a nawet grochy. Puma postanowiła połączyć część tych sentymentów w jednym projekcie i nałożyła ogromne kropki na model, który spokojnie mógłby przejść na emeryturę jako szanowany klasyk.

M
Monika Wojciechowska
2h temu·4 minuty·
Te sneakersy wyglądają jak modowy żart. Puma wiedziała jednak, co robi

fot. PUMA

Chcesz czytać więcej treści jak „Te sneakersy wyglądają jak modowy żart. Puma wiedziała jednak, co robi"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

PUMA Suede The Dot pojawia się w dwóch odsłonach. Pierwsza bazuje na kremie i czerni, druga zestawia jasny róż z czerwienią oraz intensywnie pomarańczowymi sznurowadłami. Sam pomysł brzmi jak szybki przepis na obuwniczy chaos. Efekt okazuje się jednak znacznie bardziej przemyślany, bo grochy nie zostały nadrukowane. Każdy z nich jest osobnym, zamszowym elementem nałożonym na cholewkę. Dzięki temu buty wyglądają bardziej jak dopracowany projekt wzorniczy niż sezonowy gadżet z działu rzeczy zabawnych.

Grochy straciły reputację grzecznego wzoru

Przez lata grochy miały w modzie dość jasno wyznaczone miejsce. Sukienka w stylu retro, apaszka, bluzka z kokardą, ewentualnie strój kąpielowy wyglądający jak pamiątka z eleganckiego kurortu. Były wdzięczne, kobiece i nieco przewidywalne. Dopiero powiększenie ich do niemal absurdalnych rozmiarów sprawia, że przestają kojarzyć się z estetyką pin-up i zaczynają przypominać grafikę wyciętą z plakatu.

W kremowo-czarnym wariancie kropki rozchodzą się po nosku, bokach oraz pięcie. Czarna sznurówka i klasyczny pasek Formstrip porządkują całość, dzięki czemu but pozostaje łatwy do zestawienia z jeansami, prostymi spodniami czy długą spódnicą. Mam wrażenie, że właśnie ta wersja może trafić również do osób, które zwykle wzory omijają szerokim łukiem. Z daleka wygląda graficznie i dość surowo. Dopiero z bliska ujawnia lekko komiksowy charakter.

fot. PUMA

Różowo-czerwony wariant zdecydowanie nie ma podobnych ambicji. Czerwone koła, biały pasek, kremowa podeszwa i pomarańczowe sznurówki tworzą zestaw, przy którym reszta stroju powinna już raczej zachować umiar. To buty dla osób, które nie traktują obuwia wyłącznie jako tła dla ubrania. I dobrze, bo po latach oglądania kolejnych beżowych sneakersów trochę kontrolowanej przesady może działać odświeżająco.

Suede mają życiorys bogatszy niż niejeden celebryta

Puma mogła pozwolić sobie na tak wyrazistą ingerencję, ponieważ bazą projektu jest fason o wyjątkowo mocnej pozycji. Korzenie modelu sięgają 1968 roku i buta PUMA Crack, stworzonego jako jedna z pierwszych lifestyle’owych propozycji marki. Zamsz umożliwiał stosowanie bardziej zróżnicowanych kolorów, a specjalnie opracowana podeszwa nadawała się również do gry w koszykówkę.

Obuwie pojawiło się podczas igrzysk olimpijskich w Meksyku. Znalazło się też przy podium, na którym Tommie Smith wykonał jeden z najbardziej rozpoznawalnych gestów protestu w historii sportu. W kolejnej dekadzie konstrukcja została związana z koszykarzem Waltem Clydem Frazierem, a z czasem zadomowiła się w środowisku b-boyów, muzyce i kulturze ulicznej. Dzisiejsze Suede noszą więc w sobie fragment historii sportu, polityki i miejskiej mody, choć na pierwszy rzut oka pozostają po prostu niskimi zamszowymi sneakersami.

fot. PUMA

Ten kontekst ma znaczenie, bo każda kolejna wersja klasyka korzysta z kapitału gromadzonego przez dekady. Projektant może dodać wielkie kropki, zmienić kolory albo pogrubić proporcje, a charakterystyczna sylwetka nadal pozostaje czytelna. Podobny zabieg na zupełnie nowym modelu prawdopodobnie wyglądałby jak desperacka próba zwrócenia uwagi.

Zamszowe aplikacje ratują projekt przed tanim efektem

W przypadku sneakersów z mocnym wzorem ogromne znaczenie ma wykonanie. Nadrukowane grochy mogłyby szybko zacząć przypominać motyw z dziecięcego plecaka. Puma zastosowała wycinane z zamszu okręgi, które tworzą dodatkową warstwę i zmieniają wygląd zależnie od światła. Włosie materiału układa się w różnych kierunkach, więc powierzchnia nie jest zupełnie płaska.

To detal widoczny głównie z bliska, ale właśnie takie szczegóły często decydują, czy ekscentryczny projekt wygląda ciekawie, czy jedynie tanio. Oczywiście zamsz nadal pozostaje materiałem wymagającym. Jasna cholewka, deszcz, błoto i komunikacja miejska mogą stworzyć relację dość burzliwą. Przed pierwszym wyjściem przyda się impregnacja, a szczotka do zamszu szybko może awansować do roli stałego wyposażenia szafki.

fot. PUMA

Klasyk też czasem potrzebuje odrobiny bezczelności

Nowe PUMA Suede pokazują, że archiwalny model można odświeżyć bez przebudowywania go od podeszwy po język. Wystarczył jeden mocny motyw, dobre materiały i rozsądne proporcje. Kolekcja trafiła do sprzedaży 1 sierpnia w internetowym sklepie marki, flagowych salonach Pumy oraz u wybranych sprzedawców.

Osobiście wybrałabym wersję kremowo-czarną. Ma dość charakteru, by ożywić prostą stylizację, ale nie wymaga planowania całej garderoby wokół pary butów. Różowa odsłona jest bardziej ryzykowna i właśnie dlatego zapewne znajdzie wierne grono odbiorców.

fot. PUMA

W świecie, w którym marki regularnie odgrzewają te same fasony, dorzucając jedynie nową nazwę koloru, zamszowe grochy wydają się całkiem uczciwym pomysłem. Są widoczną zmianą, wywołują reakcję i nie odbierają Suede ich charakterystycznej sylwetki. Czasem klasyce przydaje się przecież coś więcej niż kolejny odcień brązu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Te sneakersy wyglądają jak modowy żart. Puma wiedziała jednak, co robi"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX