Nowa linia kurtek została zaprojektowana z myślą o osobach poszukujących efektywnej ochrony przed mrozem bez konieczności zakładania wielu warstw ubrań, które z kolejnymi elementami zaczynają krępować ruchy ciała. Propozycja tej marki brzmi niezwykle kusząco, w końcu to jest po prostu zwyczajna kurtka, w której sami możemy zadecydować, czy nadeszła pora, żeby się rozgrzać.
Zima może się już przestać starać, bo bez takich kurtek ani rusz. Grzeją od środka dzięki siateczce grzewczej z grafenu
Kluczowym elementem wyróżniającym nową serię kurtek jest zastosowanie autorskiej technologii GrapheneNano, która według producenta Wulcea, rozwiązuje problemy występujące w tradycyjnej odzieży podgrzewanej elektrycznie. Starsze rozwiązania często opierały się na sztywnych przewodach metalowych, które prowadziły do nierównomiernej dystrybucji ciepła, pogarszały elastyczność materiału i stwarzały trudności podczas prania.

Grafenowe elementy grzewcze są elastyczne i cechują się wysoką przewodnością, co pozwala na rozprowadzanie łagodnego ciepła przy pomocy dalekiej podczerwieni na znacznie większej powierzchni. Materiał ten charakteryzuje się również wysoką trwałością mechaniczną, dzięki czemu kurtki zachowują swoje właściwości nawet przy intensywnym użytkowaniu i zginaniu.
Czytaj też: Moncler składa hołd himalaistom w duchu retro. Nowa kolekcja Re/Icons 2026 stawia na odwagę
Według zapewnień, system ogrzewania ma zapewniać już odczuwalną różnicę w kilka sekund po jego uruchomieniu, dostarczając ulgę zmarzniętemu ciału. A dokonuje się tego przy pomocy niedużego urządzenia rozpoczynającego procedurę. W nim, do dyspozycji użytkowników zostały oddane trzy regulowane poziomy grzania, co umożliwia łatwe dostosowanie intensywności do panujących warunków pogodowych.
Całość zasilana jest przez przenośny power bank o pojemności 18 400 mAh z funkcją szybkiego ładowania, co brzmi na całkiem sporo, lecz nie można zapominać, że jednak chodzi o nagrzewanie całej siatki grafenowej, więc im wyższy tryb grzania, tym krótszy czas. Patrząc realistycznie, nie powinno to być aż takim problemem, w końcu jest to produkt dla osób aktywnych, więc i tak nasze ciało działa na swoją naturalną rękę, więc deklarowanych 10 godzin dla najniższego trybu brzmi wystarczająco.
Czytaj też: Nike SB odkurza swój pierwszy sygnowany model. Wyglądają lepiej niż niejeden nowy projekt
Wulcea zapewnia, że najważniejszą kwestią przy projektowaniu tych kurtek, były kwestie bezpieczeństwa. W końcu mowa o systemie elektryczno-grzewczy w niemałym kontakcie z naszym ciałem i jeszcze pod sztucznymi materiałami. Dlatego grzanie kurtek pracuje pod bezpiecznym napięciem 12 V i zostało wyposażone w inteligentny system kontroli termicznej. Moduł ten automatycznie przerywa proces ogrzewania w momencie, gdy wewnętrzna temperatura osiągnie limit 55 stopni Celsjusza.

Odzież spełnia międzynarodowe normy bezpieczeństwa elektrycznego i elektromagnetycznego, co potwierdzają certyfikaty UL, FCC oraz CE. Zastosowane komponenty są także zgodne z dyrektywą środowiskową RoHS oraz standardami transportowymi UN38.3 dotyczącymi bezpiecznego przewozu akumulatorów.
Czytaj też: Klasyka brytyjskiej mody w nowej odsłonie. Barbour Solway Zipper zyskał wyczekiwane odświeżenie
Co ciekawe, częścią kolekcji nie jest tylko linia kurtek, ale też cała seria akcesoriów! Wśród nich są czapki, szaliki i specjalne chusty, które wspólnie tworzą DNA marki Wulcea. Osobiście nie jestem pewien jak bardzo chciałbym mieć na każdym zakątku działa dodatkowe baterie i rozgrzaną odzież, ale brzmi to ciekawie jako odskocznia od rutyny. Poza tym teraz sobie mogę tak mówić, a przecież wiele razy w życiu podczas wypadów w góry lub na długich, zimowych spacerach marzyłem o czymś, co rozgrzałoby od środka.
Źródła: prnewswire, innovationintextiles
